Polska

NIK krytycznie o monitoringu. "Operatorzy mogli bez ograniczeń dysponować obrazami"

Polska

01.05.2014 | Monitoring miejski maszynką do zarabiania pieniędzy?
Fakty TVNWedług NIK miejski monitoring działa nieprawidłowo

Brakuje przepisów, które dostatecznie chroniłyby dane osobowe pozyskane dzięki miejskiemu monitoringowi wizyjnemu. Nie ma też m.in. niezależnego organu, który weryfikowałby zasadność instalowania kamer i przestrzeganie praw obywateli - ocenia Najwyższa Izba Kontroli.

Jak poinformował w czwartek rzecznik NIK Paweł Biedziak, w raporcie dotyczącym miejskich kamer Izba oceniła, że zagadnienia te wymagają doprecyzowania w ustawie. W latach 2010–2013 w skontrolowanych miastach operatorzy monitoringu zaobserwowali ponad 152 tys. zdarzeń. W zdecydowanej większości były to wykroczenia drogowe.

Poważne przestępstwa (rozboje, włamania, kradzieże i niszczenie mienia) stanowiły jedynie 5 proc. wszystkich dostrzeżonych przypadków. W jednej trzeciej kontrolowanych miast system monitoringu ujawniał przede wszystkim przypadki nieprawidłowego parkowania.

Tylko 25 proc. danych trafiało do policji i w większości były to też informacje o wykroczeniach drogowych.

Dane osobowe bez ochrony

NIK stwierdziła, że w 20 proc. skontrolowanych miast dane osobowe zaobserwowanych osób nie były odpowiednio zabezpieczone. Jak powiedział Biedziak, przechowywano je na dyskach komputerów niezabezpieczonych hasłem lub w pomieszczeniach dostępnych dla osób postronnych.

W niektórych miastach do przetwarzania danych dopuszczono osoby, które nie miały upoważnień nadanych przez administratora danych. - W Katowicach pracownicy i wolontariusze mogli bez ograniczeń dysponować obrazami – zatrzymywać, cofać, odtwarzać, archiwizować lub też drukować stopklatki bez rejestracji - poinformował rzecznik NIK.

Połowa skontrolowanych miast nielegalnie przetwarzała dane osobowe. Zbiory danych nie zawsze były zgłoszone do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. W połowie miast operatorzy byli zobowiązani do jednoczesnej obserwacji obrazu ze zbyt wielu kamer.

Brak całodobowej obserwacji

Ponad połowa skontrolowanych miast nie zapewniła całodobowej obserwacji obrazu z kamer. Zdaniem NIK w praktyce oznaczało to, że w wypadku wystąpienia groźnego zdarzenia - choć zostało ono utrwalone na dysku – nie było natychmiastowej i adekwatnej reakcji policji lub straży miejskiej. - W niektórych miastach ignorowano wyniki analizy zagrożeń i zalecenia policji, pozostawiając kamery bez obsługi w czasie największego prawdopodobieństwa wystąpienia sytuacji niebezpiecznych, np. w godzinach nocnych, w tym w najgroźniejszym okresie wskazywanym przez policję: w nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę - podał rzecznik NIK. Izba zwróciła uwagę, że brakuje przepisów, które jednoznacznie wskazywałyby instytucję nadzorującą funkcjonowanie monitoringu miejskiego. Tylko jeden spośród sześciu skontrolowanych wojewodów, którzy zgodnie z prawem są zobowiązani do nadzorowania działań straży miejskich związanych z obserwowaniem i rejestrowaniem zdarzeń przy użyciu środków technicznych, sprawował zdaniem NIK realny nadzór w tym zakresie. Natomiast, jak zauważyła Izba, działań innych podmiotów prowadzących monitoring wizyjny, np. jednostek miejskich i prywatnych firm ochroniarskich, nie regulują żadne przepisy, więc faktycznie nie podlegają one nadzorowi wojewody. - NIK dostrzega, że dobrze zaprojektowany i sprawnie działający system monitoringu może zwiększyć poczucie bezpieczeństwa obywateli, pełnić funkcję prewencyjną oraz umożliwić lub ułatwić znalezienie sprawców przestępstw, wypadków czy aktów wandalizmu. Obserwacja i rejestrowanie obrazu nie może jednak naruszać podstawowych praw obywatelskich, w tym poszanowania i ochrony życia prywatnego - zastrzegł Biedziak.

NIK: rząd powinien działać

Izba uważa, że rząd powinien podjąć inicjatywę legislacyjną, która ureguluje w osobnej ustawie zasady i warunki prowadzenia monitoringu wizyjnego w miejscach publicznych.

W grudniu 2013 r. MSW przedstawiło projekt założeń ustawy o monitoringu wizyjnym. Proponuje w nim, by monitoring w otwartej przestrzeni był prowadzony wyłącznie w celu zapewnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego lub w celu ochrony osób i mienia. Wprowadzony ma zostać obowiązek oznaczenia miejsca usytuowania kamer.

Administratorzy systemów mają zostać zobowiązani m.in. do zabezpieczenia obrazu przed udostępnieniem osobom nieupoważnionym, a obsługa kamer - do zachowania w tajemnicy informacji uzyskanych w trakcie monitoringu. Projekt określa maksymalny czas przechowywania zarejestrowanego obrazu na 90 dni, chyba że w tym okresie np. policja wystąpi o zabezpieczenie zarejestrowanego obrazu w związku z prowadzonymi działaniami.

Autor: dln//kdj/kwoj / Źródło: PAP, Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: Fakty TVN

Pozostałe wiadomości