Polska

"Nigdy nikogo nie zdradziłem, nigdy nie brałem pieniędzy, nigdy nie byłem agentem. Nigdy!"

Polska

"Nigdy nikogo nie zdradziłem, nigdy nie brałem pieniędzy, nigdy nie byłem agentem. Nigdy!"
TVN 24Wałęsa był gościem Moniki Olejnik w specjalnym wydaniu "Kropki nad i"

- Tak ładnie nigdy bym nie napisał - powiedział w specjalnym wydaniu "Kropki nad i" Lech Wałęsa komentując udostępnione przez IPN akta TW "Bolka". Dodał, że nigdy nie współpracował z SB, a udostępnione przez IPN dokumenty nie znajdowały się w domu gen. Czesława Kiszczaka i trafiły do dokumentacji inną drogą.

- Nigdy nikogo nie zdradziłem, nigdy nie brałem pieniędzy, nigdy nie byłem agentem. Nigdy! Przysięgam! – powiedział Wałęsa.

Wałęsa zaprzeczył, jakoby w latach 70. podpisał zobowiązanie do współpracy z SB. - Popełniłem błąd, ale za wcześnie o tym mówić. W 1970 roku nie proponowano mi współpracy. Jestem nawet obrażony - stwierdził. - Wiemy jak te dokumenty się znalazły, szukam tylko udowodnienia - dodał.

"Tych dokumentów nie było u Kiszczaka"

Zdaniem Wałęsy udostępnione przez IPN dokumenty nie znajdowały się w domu gen. Czesława Kiszczaka i trafiły do dokumentacji inną drogą. Stwierdził, że w niedługim czasie ta sprawa będzie wyjaśniona. - Miał tylko dokumenty na wysokości sądu lustracyjnego, nie mógł mieć innych. Wszystko inne jest dostarczone później - powiedział.

- Przesadzili z tymi dokumentami, z ilością. Już się zgłosili świadkowie tego, że nie było takich dokumentów i nie ma - zapewnił Wałęsa i dodał, że dokumenty udostępnione przez IPN są w 100 proc. sfałszowane oraz, że na jego konto pieniądze pobierali agenci. - Tam są nazwiska, których w życiu nie słyszałem - stwierdził i przekonywał, że żadna z osób wymieniona w dokumentach nie została skrzywdzona, np. pobita bądź wyrzucona z pracy.

"Ja bym tak ładnie nie napisał"

Wałęsa stwierdził, że zalecenie Kiszczaka, aby udostępnić dokumenty 5 lat po jego śmierci, miało sprawić, że nie będzie mógł się bronić.

- Tak ładnie nigdy bym nie napisał. Ja mam brzydkie pismo - powiedział Wałęsą oglądając podpisy w aktach TW "Bolka". Nic nie podpisałem. To nie są moje podpisy - dodał.

Zaapelował też do wszystkich, którzy oskarżają go o współpracę z SB. - Mylicie się kochani, jak robicie to z niewiedzy, to ja wam wybaczam - powiedział.

Wałęsa: Nie byłem agentem. Przysięgam!
Wałęsa: Nie byłem agentem. Przysięgam!TVN 24

- Myślałem, że oni z grzeczności dostarczą mi te dokumenty. To nie, mówią, że mam tam jechać i to oglądać. Prawo jest dla wszystkich takie samo, ale ponieważ oni mnie tam obrabiają, to powinni z grzeczności mi dać. Ale oni wiedzą, że ja dokument po dokumencie udowodnię luki, braki i kiepskie wykonanie tej całej roboty - stwierdził Wałęsa. Wspomniał też, że w 1992 dostał ksero, a dokumentami zajmowali się jego ministrowie. - Po co miałbym niszczyć ksero, skoro dokumenty miał Kiszczak? - powiedział.

Dodał, że w 70. roku miał wybór - albo rozmawiać z władzami, albo negować. - Jakbym negował, mielibyśmy Ukrainę w najlepszym przypadku - powiedział. Stwierdzi też, że namawiał gen. Wojciecha Jaruzelskiego i gen. Kiszczaka, aby zniszczyli "robione" papiery. - Walka zakończona, ja wam nawet wybaczam, wyrzućcie to - mówił.

"To ja to ciągnąłem, nie Kaczyński"

Wałęsa został zapytany o to, czy jako legendę Solidarności może zastąpić go Lech Kaczyński, tak jak sugerował to Jarosław Kaczyński. - Guzik mnie to obchodzi, kończę życie na tym padole. Zrobiłem wszystko i miałem szczęście przewodzić, zwyciężać. To ja ciągnąłem, a nie Kaczyński - powiedział. - Jarosława mało znałem, nie był w związku - dodał.

- Braci Kaczyńskich też zrobił Lech Wałęsa, jakbym miał to zrobić drugi raz, to też bym zrobił - stwierdził Wałęsa. - Wyrzuciłem ich, więc wymyślali Bolka i inne rzeczy. Wcześniej przecież to wszystko znali i wiedzieli - powiedział.

Były prezydent stwierdził, że był "za odważny" i dlatego "płaci za to cenę". - Nie mogą zrozumieć, że byłem tak odważny, że wytrwałem na czele całej walki - powiedział. - Nigdy nie zrobiłem nic złego, może nie walczyłem zbyt dobrze, ale tak walczyłem - dodał. - Wałęsa jest dziś zmęczonym emerytem, który cieszy się, że los dał mu tak rozegrać partię, że nie ma komunizmu i bezpieki w Polsce, że Polska wolna. Nie uważam, że bezpieka rządzi w Polsce. Z przykrością stwierdzam, że bezpieka zachowuje się bardziej lojalnie niż moi koledzy - powiedział były prezydent i zapowiedział, że jest gotów walczyć w sprawie akt udostępnionych przez IPN w sądzie. – Jeżeli znajdę tych, którzy podrabiali dokumenty, to wtedy daję sprawę do sądu, żeby docisnąć - stwierdził.

ZOBACZ CAŁY SPECJALNY ODCINEK "KROPKI NAD I"

Autor: mart/kk / Źródło: TVN 24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty:
Pozostałe wiadomości