Polska

Niesiołowski: Musimy dogadać się z LiD-em

Polska

Aktualizacja:
tvnNowa ustawa medialna: przejęcie mediów czy ich odpolitycznienie

- Nowa ustawa medialna jest potrzebna - przekonywał w "Kawie na ławę" Stefan Niesiołowski z PO. - PO chce nie tylko media publiczne przejąć, ale także zmarginalizować, a w dalszej kolejności sprywatyzować - ripostował w TVN24 Tadeusz Cymański z PiS.

Ustawa medialna nieustannie budzi kontrowersje. PO musi mieć poparcie LiD-u, by ją przeforsować, ponieważ prezydent zapowiedział, że w proponowanym kształcie ją zawetuje. By weto odrzucić potrzebne jest wsparcie drugiego co do wielkości klubu opozycyjnego. - Bez LiD-u nie będziemy mogli odrzucić weta prezydenta – przypomniał wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. – Musimy się porozumieć, jeśli Polska ma się rozwijać – mówił polityk PO. Zaznaczył, że prace parlamentu nie mogą pójść na marne dlatego, że prezydent zamierza je wetować. - Chcemy odpartyjnić media, bez LiD-u to się nie uda - dodał.

Posłowie LiD-u konsultacjom nie mówią „nie”, ale mają sporo zastrzeżeń. - Zgłosiliśmy ok. 130 poprawek - powiedział poseł LiD-u Ryszard Kalisz. - PiS dokonał dwa lata temu medialnego zamachu stanu. Patrząc na obecną ustawę można odnieść wrażenie, że PO chce wejść w buty PiS-u, ba nawet iść krok dalej i jeszcze bardziej upolitycznić media publiczne. Stąd aż tyle naszych zastrzeżeń - tłumaczył Kalisz. Poseł zaznaczył, że wśród poprawek zgłosili sprawę powoływania członków KRRiT oraz przyznawania koncesji. - Członkowie Krajowej Rady Radia i Telewizji powinni być powoływani przez parlament, ale z rekomendacji różnych środowisk - tłumaczył Kalisz. Dodał, że urząd państwowy nie może decydować o przyznawaniu częstotliwości (chodzi o pomysł PO, by uprawnienia do tego przekazać URE - od red.).

"Ten numerek nie przejdzie"

Istnieje obawa, że media publiczne nie tylko zostaną przejęte, ale także zmarginalizowane a w dalszej kolejności sprywatyzowane (...). Likwidacja abonamentu to bardzo przebiegły manewr, ale ten numerek nie przejdzie niezauważony. cym

Ponadto Kamiński zarzucił Niesiołowskiemu kłamstwo. - Nie jest prawdą, że prezydent będzie wetował wszystkie ustawy. Prawdopodobnie zrobi to w przypadku omawianej ustawy medialnej - wyjaśnił prezydencki minister. Wicemarszałek nie pozostał mu bierny. - Zapowiedział, że będzie wetował wszystkie ważne ustawy - powiedział Niesiołowski. - Prezydent będzie wetował te ustawy, które będą złe - dodał Cymański.

Tymczasem zastrzeżenia do likwidacji abonamentu ma też koalicjant PO - PSL. - Zasady finansowania mediów publicznych muszą być jasno określone. Abonament to gwarantuje - wyjaśnił Jarosław Kalinowski. Przypomniał, że ilekroć, ktoś zamierzał się na media, w rezultacie na tym tracił.

Kamiński obniża autorytet prezydenta? Według sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Michała Kamińskiego, premier Donald Tusk komentując zapowiedź prezydenckiego weta wobec ustawy medialnej, odnosił się do "wypowiedzi, której nie było". – Powiedziałem, że jeśli ten projekt trafi do prezydenta w takim kształcie, w jakim Platforma przedstawiła go w piątek, to weto jest prawdopodobne - powiedział Kamiński. W sobotę premier Donald Tusk powiedział, że Michał Kamiński obniża autorytet prezydenta, zapowiadając weto wobec ustawy, której kształt nie jest znany. Szef rządu odniósł się w ten sposób do słów sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Michała Kamińskiego, który w piątek powiedział, że - jeżeli nowelizacja ustawy medialnej opuści parlament niewiele zmieniona - to weto prezydenta jest bardzo prawdopodobne. - Odnosiłem się do tego projektu, który był dyskutowany w Sejmie w piątek i pan premier doskonale wie, że ten projekt istnieje i jest się do czego odnosić - mówił Kamiński. - Projekt w oczywisty sposób może jeszcze zostać zmieniony. Przypomnę, że ma przed sobą jeszcze drogę parlamentarną, drogę w Senacie. Poza tym powiedziałem, że "najprawdopodobniej" - tłumaczył prezydencki minister.

Niesiołowski: inteligencja pod patronatem PiS-u jak księża-patrioci w PRL

Prawo i Sprawiedliwość stara się odzyskać poparcie polskiej inteligencji. Według Ryszarda Kalisza, biorąc pod uwagę wcześniejsze ataki na „wykształciuchów” próby te są śmieszne. - Najpierw mówiliście o „łże elitach” i „wykształciuchach", a dziś chcecie ich przekonać do swoich poglądów? To kpina – mówił Kalisz. – Inteligencji nikt z PiS nigdy nie obrażał. Nikt nigdy nie postawił znaku równości między inteligentem a „wykształciuchem” – ripostował Cymański. – Nie można nikomu odbierać inteligencji tylko dla tego, że słucha Radia Maryja – dodał. Nie zgodził się z nim Niesiołowski. – Ta rozgłośnia wzywa do nienawiści. Mówienie, że ściąga do siebie inteligentów jest kłamstwem. Elektorat PiS też nie był inteligencki. Inteligenci chcą kompromisu – mówił Niesiołowski.

Niesiołowski: inteligenci nie słuchają Radia Maryjatvn

Sobotnią konferencję PiS porównał ze spotkaniami komunistów z księżmi-patriotami. - Do wystąpień antyklerykalnych zapraszano księży-patriotów. Podobnie PiS próbuje do siebie przekonać inteligentów, którzy już podzielają ich poglądy. Nie umieją wyjść z własnego getta – mówił Niesiołowski.

- Mówienie, że pięć milionów ludzi, którzy głosowali na PiS, to słuchacze Radia Maryja, to przesada. Nasza partia jest masowa, skupia różnoraki elektorat – ripostował mu Kamiński.

Źródło: TVN24, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn

Pozostałe wiadomości