Polska

"Nie piszemy scenariuszy, pisze je za nas życie"

Polska

Prowadzący "Szkło kontaktowe": Grzegorz Miecugow i Tomasz Sianecki
TVN24Prowadzący "Szkło kontaktowe": Grzegorz Miecugow i Tomasz Sianecki

Mocną stroną naszego programu są smsy, udział widzów. My nie piszemy scenariuszy, pisze je za nas życie. A my o tym opowiadamy lżej niż inni - mówił w TVN24 Grzegorz Miecugow, mówiąc o "Szkle kontaktowym" z okazji 6. rocznicy programu.

Miecugow przypomniał, że "Szkło kontaktowe" było jednym z pierwszych programów w polskiej telewizji, który w tak znacznym stopniu angażuje widzów. - I to się sprawdziło. Bardzo mocną stroną programu są smsy, udział widzów - powiedział Miecugow, wskazując zalety programu.

Nie zawsze - jak się okazało - wszystko idzie gładko. Prowadzący "Szkło kontaktowe" pytani, czy nie jest tak, że najbardziej stresujące są telefony od widzów, bo nie wiadomo, kto zadzwoni, przyznali, że pewna nieprzewidywalność bywa kłopotliwa. - Lepiej o tym nie mówić, bo jeśli powiemy o tych wszystkich inwektywach, których aż tak dużo nie było, to sprowokujemy - zażartował Sianecki.

Smsy są selekcjonowane, wybierane z setek, które przychodzą. Jeśli chodzi o telefony, to dziewczyny, które je odbierają, mają mieć tylko wyczulone ucho na to, czy ktoś jest trzeźwy czy też nie. A potem, kto co powie, to już jego sprawa Grzegorz Miecugow

- Smsy są selekcjonowane, wybierane z setek, które przychodzą. Jeśli chodzi o telefony, to dziewczyny, które je odbierają, mają mieć tylko wyczulone ucho na to, czy ktoś jest trzeźwy czy też nie. A potem, kto co powie, to już jego sprawa - wyjaśnił z kolei Miecugow. I jednocześnie przyznał, że nie jest łatwo. - Mamy z tym pewien kłopot, my Polacy. Nie mamy umiejętności sprawnego powiedzenia w minutę tego, o co chodzi. A minuta - to wbrew pozorom - nie jest tak mało.

"Materiały tylko do szkła"

Prowadzący "Szkło kontaktowe" opowiadali też, jak powstaje program i skąd czerpią tematy. - Jedna osoba ogląda TVN24 od 9 do 15, potem oglądamy rzeczy, które nasi koledzy znaleźli na antenie - powiedział Miecugow.

- Ktoś nam też mówi, że coś nagrał, że jakiś materiał do "Faktów" się nie nada, ale nam się przyda - dodał Sianecki.

Miecugow zaznaczył, że są takie materiały, które nie nadają się nigdzie tylko do "Szkła kontaktowego", np. migawki, jak polityk nie zawiązał sznurówek. - My nie piszemy scenariuszy, pisze je za nas życie. A my o tym opowiadamy lżej niż inni - powiedział Miecugow.

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości