Polska

"Niczego PiS nie zabraliśmy"

Polska

"Niczego PiS nie zabraliśmy"
TVN24"Niczego PiS nie zabraliśmy"

Elżbieta Jakubiak nie zamierza składać mandatu poselskiego. - Prawo i Sprawiedliwość dostało ode mnie równie dużo, jak ja od Prawa i Sprawiedliwości - mówiła w "Rozmowie Rymanowskiego" w TVN24. Komentując rozłam w PiS-ie Jarosław Gowin (PO) nazwał polityków z nowego klubu poselskiego "Polska jest najważniejsza" "buntownikami w imię honoru", a Jacek Kurski (PiS) powtarzał, że szkodzili oni partii w środku kampanii wyborczej.

Pytana, czy, tak jak nawołuje szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak, zachowa się honorowo i zrzeknie się mandatu poselskiego, który zdobyła z list tej partii, Jakubiak stwierdziła: - Ja mam rozliczenia z Prawem i Sprawiedliwością już za sobą.

- Myślę, że Prawo i Sprawiedliwość dostało ode mnie równie dużo, jak ja od Prawa i Sprawiedliwości – dodała. Wiceszefowa nowego ugrupowania zaznaczyła, że liczy, że Błaszczak zakończy rozliczenia i zacznie rozmawiać o tym, czym Polacy się interesują.

Nie musi komentować Kaczyńskiego

Jakubiak była też pytana o słowa Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził we wtorek, że po odejściu polityków PiS został "przerażający absmak". Ma on związek z tym, że rozmawiali oni z Januszem Palikotem. Była posłanka PiS stwierdziła, że nie chce komentować słów Kaczyńskiego, bo nie jest już do tego zobligowana. - Widać historia daje się interpretować w różny sposób. Ja czuję, że żyjemy w różnych rzeczywistościach - mówiła.

- Dzisiaj to jest już rozmowa na żale, zresztą z dość nieprawdziwymi argumentami - dodała. Jak podkreślała Joanna Kluzik-Rostkowska nie prowadziła rozmów, ani targów politycznych z Januszem Palikotem. - To jest próba zrzucenia odpowiedzialności - oceniała słowa Kaczyńskiego.

- Myśmy niczego Prawu i Sprawiedliwości nie zabrali. Odeszliśmy - mówiła Jakubiak - Mają partię, struktury, szyldy, pieniądze – wszystko, co jest potrzebne do uprawiania prawdziwej polityki.

Buntownicy w imię honoru

Z kolei Jarosław Gowin stwierdził, że życzy dobrze nowopowstałemu klubowi "Polska jest najważniejsza". - Oni są dla mnie buntownikami w imię honoru – dodał.

Jak oceniał, będą oni przede wszystkim konkurencją dla Platformy. Poseł PO liczy na to, że będą oni konstruktywną opozycją dla jego partii. - Będą taką opozycją, na jaką ja przez trzy lata wyczekiwałem – podkreślał.

Częściowo rację przyznawał mu Jacek Kurski. - Zgadzam się, że jest pewne znużenie tym duopolem partyjnym.

- Myślę, że wyborcy prawicy nie na takie urozmaicenie liczyli, żeby w środku kampanii wyborczej tak szkodzić partii, z której tyle się otrzymało - podkreślał.

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości