Napieralski pozywa Millera. "Leszku, partia to nie jest twoja własność"

Polska

Kontrwywiad RMF FMGrzegorz Napieralski idzie na wojnę z Leszkiem Millerem?

- Mój pełnomocnik złoży pozew do sądu powszechnego przeciwko Millerowi i łamaniu zasad w SLD - zapowiedział w czwartek rano w RMF FM Grzegorz Napieralski, obecnie zawieszony w prawach członka partii.

W poniedziałek ma zebrać się krajowy sąd partyjny SLD, by zająć się sprawą byłego lidera partii Grzegorza Napieralskiego. Zarząd Sojuszu zawiesił go w styczniu w prawach członka Sojuszu. Polityk nie zgadza się z tą decyzją, jego zdaniem "nie było do tego podstaw".

- Zawieszenie? Przez kilka tygodni ważyliśmy z prawnikami racje i wszyscy jednym głosem powiedzieli, że zostały złamane przepisy, wewnętrzne przepisy partii politycznej - mówił Napieralski w czwartek na antenie RMF FM.

"Zarząd krajowy nie miał żadnego prawa podjąć takiej uchwały"

Zauważył, że "zawiesza się kogoś i jest wniosek o ukaranie". - Tego wniosku nie było 9 stycznia, pojawił się dopiero 25 lutego. Później został cofnięty z przyczyn formalnych, bo był źle napisany. Pojawił się po raz kolejny 10 marca, a więc nie było wniosku o ukaranie - wyjaśniał.

Dodał, że "zarząd krajowy nie miał żadnego prawa podjąć takiej uchwały". - Skierowano sprawę nie do tego sądu, co trzeba. Przeczytam bardzo krótkie zdanie: "Krajowy sąd partyjny może rozpoznawać sprawę, jako sąd pierwszej instancji, tylko na wniosek sądu wojewódzkiego lub na wniosek przewodniczącego po uzyskaniu 3/5 akceptacji składu krajowego sądu partyjnego". Nic takiego nie miało miejsca - ocenił.

"W takim SLD, jaki jest dzisiaj, nie chce być"

Zapytany, czy nie widzi nic dziwnego w pozywaniu własnej partii, odparł, że "pozywa tych ludzi, którzy uważają SLD za własny folwark". - Miller uważa partię za swoją prywatną i mówię dzisiaj do niego: Leszku, to nie jest twoja własność. SLD jest dla nas wszystkich, my wszyscy tworzymy Sojusz Lewicy Demokratycznej, to nie może być prywatna partia jednej osoby, bo ma takie widzimisię, więc będzie kogoś wyrzucać, nie wyrzucać. Jeszcze do tego łamać statut. Nie ma na to mojej zgody - podkreślił.

I dodał: - Zaczynamy się wyrzucać za co? Że powiedziałem, że wynik (w wyborach - red.) jest zły? Coś tu jest nie tak - stwierdził.

Grzegorz Napieralski powiedział też, że składa do sądu partyjnego wniosek o zawieszenie Leszka Millera i uznanie jego działań za naruszenie statutu SLD i Karty Zasad Etyki.

Na pytanie o to, czy widzi jeszcze dla siebie miejsce w Sojuszu, odparł, że "w takim SLD, jaki jest dzisiaj, nie chcę być". - Ale widzę wspaniałych ludzi w Sojuszu i wiem, że może to być nowoczesny, bardzo ciekawy ruch polityczny - podkreślił.

Autor: eos / Źródło: RMF FM, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: rmf24.pl