Nałęcz: Kaczyński pracuje na przyszły sukces Tuska

Polska

Anna Materska-Sosnowska i Tomasz Nałęcz w "Faktach po Faktach" tvn24
wideo 2/3

Dobrze w polskiej historii zapisywali się nie ludzie skazujący niewinnie swoich rywali, tylko ci, którzy byli niewinnie w polityce skazani - mówił w "Faktach po Faktach" Tomasz Nałęcz, komentując czwartkowe przesłuchanie Donalda Tuska. - Jarosław Kaczyński prymitywnie polując na szefa Rady Europejskiej katapultuje go w polskiej polityce - dodał.

W czwartek Donald Tusk przez ponad osiem godzin zeznawał w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. W wywiadzie dla TV Trwam News Jarosław Kaczyński stwierdził, że były polski premier "ma się czego obawiać".

- Ja lojalnie powiedziałem pani Merkel w Warszawie, że może być różnie z Donaldem Tuskiem, żeby jednak brała to pod uwagę, jeśli go popiera na przewodniczącego Rady Europejskiej. To nie zostało przyjęte do wiadomości - dodał lider PiS.

Nałęcz: Kaczyński pracuje na przyszły sukces Tuska

Dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, oceniła w "Faktach po Faktach", że wypowiedź prezesa PiS brzmi groźnie.

- Jeżeli byłaby wymierzana sprawiedliwość proceduralna, to ona by się nie udała. W związku z tym od pewnego czasu mamy pewien ciąg technologiczny, służący temu, żeby między innymi sądy były podporządkowane partii - tłumaczyła.

Anna Materska-Sosnowska o przesłuchaniu Donalda Tuska tvn24

Prof. Tomasz Nałęcz, były doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego, nie wykluczył, że Jarosław Kaczyński miał dostęp do akt śledztwa, w którym zeznawał w czwartek Tusk. Jak stwierdził, już w czasie poprzednich rządów PiS Zbigniew Ziobro zawoził prezesowi akta do wglądu.

- Platforma nie wyciągnęła z tego żadnych wniosków, panu Ziobrze z tego powodu włos z głowy nie spadł. Nie został z tego rozliczony. Teraz w nowej ustawie o prokuraturze ma prawo udostępnić akta w gruncie rzeczy, komu chce - zwrócił uwagę.

Nałęcz podkreślił, że choć nie neguje wagi wypowiedzi prezesa PiS na temat Tuska, były polski premier jest odważnym człowiekiem, który "nie takie ryzyko brał na siebie".

- Jako historyk świetnie wiem, że dobrze się w polskiej historii zapisywali nie ludzie skazujący niewinnie swoich rywali, tylko ci, którzy byli niewinnie w polityce skazani. Zwłaszcza że Kaczyński to nie jest Bierut czy Gomułka, jego rządy nie będą tak trwały - ocenił.

- Moim zdaniem Kaczyński prymitywnie polując na Tuska wręcz katapultuje go w polskiej polityce; pracuje na jego przyszły sukces - powiedział Nałęcz.

"Kompleks Tuska"

Dr Anna Materska-Sosnowska zwróciła uwagę, że jeżeli Jarosław Kaczyński miał rywala politycznego, to był nim Donald Tusk. - Ten fokus na nim nadal jest bardzo widoczny - oceniła.

Tomasz Nałęcz zauważył, że po 2005 roku Jarosławowi Kaczyńskiemu nie udało się wygrać z Donaldem Tuskiem. - A w 2015 roku to nie Tusk dowodził tą armią - przypomniał.

- Jeśli się popatrzy na lata 2007-2015, to Kaczyński miał kompleks Tuska, stąd poniewieranie. Kaczyński zachowuje się trochę jak barbarzyńca, który nie mogąc sobie poradzić z wrogiem, usiłuje go zbezcześcić, odebrać mu honor - ocenił.

"Kaczyński zachowuje się trochę jak barbarzyńca" tvn24

Prezydent "świadomie poszedł na takie zwarcie"

Materska-Sosnowska i Nałęcz komentowali także sytuację w obozie rządzącym po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o Sądzie Najwyższym i nowelizacji przepisów o Krajowej Radzie Sądownictwa.

Politolog oceniła, że nawet jeśli dojdzie do rozłamu między PiS a Andrzejem Dudą, a obecny prezydent nie będzie kandydatem Prawa i Sprawiedliwości w kolejnych wyborach, twardy elektorat partii zagłosuje tak jak wskaże prezes Jarosław Kaczyński.

- Myślę, że wyborcy PiS pozostają dzisiaj za prezesem i uważają, że to prezydent zdradził - powiedziała Materska-Sosnowska.

Były doradca prezydenta Komorowskiego zwrócił uwagę, że zawetowanie dwóch ustaw dotyczących sądownictwa nie było jedynym wyrazem sprzeciwu Andrzeja Dudy. - Jeśli się na to popatrzy dokładniej, to mniej więcej od początku maja prezydent pokazuje prezesowi rogi - podkreślił Tomasz Nałęcz, wymieniając propozycję zorganizowania referendum konstytucyjnego czy zawetowanie ustawy o Regionalnych Izbach Obrachunkowych.

- Moim zdaniem wyborca PiS jest zdezorientowany - stwierdził.

Według Materskiej-Sosnowskiej Andrzej Duda "całkiem świadomie poszedł na takie zwarcie". - Zdaje sobie doskonale sprawę, że powrotu nie będzie, bo nie ma już zaufania. Nie można mu już ufać, że podpisze każdą ustawę - podkreśliła.

ZOBACZ CAŁY PROGRAM

Autor: kg//plw / Źródło: tvn24