Polska

Nagie piersi na profilu posła PO. "Zdjęcie dla inteligentnych"

Polska

Nagie piersi na profilu posła PO. "Zdjęcie dla inteligentnych"
tvn24Do tej pory fotografię polubiło już ponad 80 osób

Zdjęcie nagich kobiecych piersi na tle gór - taką fotografię na swoim profilu na Facebooku umieścił jeden z posłów PO. Piotr van der Coghen swoją publikacją wywołał sporo zamieszania. Sam polityk nie widzi w tym nic zdrożnego, a krytykowanie go za to - jak mówi - pokazuje tylko, że "wszyscy jesteśmy trochę zakłamani".

Parlamentarzysta umieścił zdjęcie nagich piersi na górskim tle na swoim prywatnym profilu na Facebooku, pisząc pod fotką: " Hej! Koledzy! Wierzę, że mimo wszystko, gdzieś w oddali, jeszcze wiele szczytów na nas czeka... Pozdrawiam!".

Do tej pory fotografię polubiło 80 osób, a blisko 30 udostępniło je na swoim profilu.

"Chodziło o zdobywanie szczytów"

Van der Coghen zapytany, czy według niego wypada, by tego typu zdjęcia udostępniał poseł na Sejm stwierdził: "delikatnie mówiąc, wszyscy jesteśmy trochę zakłamani, bo zdjęcie uzyskało ogromną ilość potwierdzień, spodobało się".

Dodał też, że "jeżeli chodzi o pewne elementy tego zdjęcia, to myśli, że niektórzy mają ciągle to samo na myśli", a "skoro napisał, iż zdjęcie mówi o zdobywaniu pewnych szczytów, to "na pewno chodziło o zdobywanie szczytów". - To było zdjęcie dla ludzi inteligentnych i rzeczywiście tacy ludzie głównie się odzywali, zarówno panie, jak i panowie. Myślę, że humor przede wszystkim polega na pewnych niedomówieniach - uznał van der Coghen. Jego zdaniem "fajnie jest, jeśli rozmawiamy z jakimś przymrużeniem oka". - Świat jest tak smutny i ciągle nas bombarduje takimi złymi informacjami, że czasem dobrze jest się uśmiechnąć - mówił parlamentarzysta.

"Naga" prawda o pośle

Van der Coghen zwrócił także uwagę, że dzięki temu, że na swój profil od czasu do czasu wkleja rzeczy "wesołe, ładne i miłe", ludzie chętniej czytają jego wypowiedzi na poważne społeczno-polityczne tematy. Zapewnił ponadto, iże do tej pory nie spotkał się z krytyką powyższego zdjęcia. - Nie było ani jednego słowa krytycznego, a to znaczy, że ludzie, którzy się ze mną kontaktują na portalu społecznościowym, zrozumieli moje intencje - podkreślił poseł PO. Polityk przyznał jednak, że być może warto byłoby rozdzielić oficjalny profil od profilu prywatnego, aczkolwiek "niektóre rzeczy będzie trudno rozdzielić, gdyż o niektórych rzeczach mówimy w taki sposób, który zarówno zawiera myśl prywatną, jak i społeczną". Poinformował jednocześnie, że na pewno będzie wrzucał na swój profil więcej różnych zdjęć, bo to też jest pewną formą "akceptacji społeczeństwa". - Jeśli ludzie nie będą chcieli takiego posła, to go nie wybiorą ponownie za ponad dwa lata - podsumował poseł.

"To kryzys pojęcia Dobra i Zła"

Poseł PO do medialnego zainteresowania swoim wpisem odniósł się także na samym Facebooku. "Chyba mamy kryzys pojęcia Dobra i Zła! Powiem Wam czego, moim zdaniem, posłowi nie wypada: łamać bezkarnie przepisów drogowych, upijać się do nieprzytomności, rozwodzić się, szczególnie gdy ma małe dzieci, bić żony itd. itd..." - napisał. Stwierdził też, że "zapanowała jakaś mania traktowania posłów jako ludzi szczególnych, o walorach królowej angielskiej". "Warto pamiętać, że posłowie są zwykłymi ludźmi, którzy swe funkcje wykonują tylko z wyboru i to określony czas, a portale społecznościowe typu FB służą do kontaktów międzyludzkich oraz wymiany myśli, dowcipów, komentarzy - na każdy temat! Byle z klasą!" - czytamy na jego profilu na Faceboku.

Autor: dp / Źródło: TVN24, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Facebook

Pozostałe wiadomości