Polska

"Organ, który powstaje, budzi poważne wątpliwości konstytucyjne"

Polska

Aktualizacja:
Żurek: organ, który powstaje, budzi poważne wątpliwości konstytucyjnetvn24
wideo 2/35

Krajowa Rada Sądownictwa zaapelowała do sędziów, by dbali o utrzymanie zasady trójpodziału władzy i odrębności sądów. Sobotnie posiedzenie KRS było ostatnim w tej kadencji Rady. Prawdopodobnie we wtorek Sejm wybierze 15 sędziów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. - Naszym zdaniem wybór tej sędziowskiej części Rady, dokonywany przez polityków, jest sprzeczny z ustawą zasadniczą - argumentował rzecznik KRS, sędzia Waldemar Żurek.

Przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa Małgorzata Gersdorf zwołała na sobotę nadzwyczajne posiedzenie plenarne. Wiceszef Krajowej Rady Sądownictwa Jan Kremer przed posiedzeniem podkreślał, że Rada podsumuje na nim swoją działalność. Jak zaznaczył, "posiedzenie KRS zostało zwołane w związku z tym, że marszałek Sejmu upublicznił listę kandydatów do KRS, którą przekazuje do sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka".

"Nigdy nie jest za późno, żeby zachować się przyzwoicie"

To z kolei oznacza, że prawdopodobnie na wtorkowym posiedzeniu Sejmu zostanie wybranych 15 sędziów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Wejdą do niej również I Prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, minister sprawiedliwości, czterech posłów, dwóch senatorów i przedstawiciel prezydenta.

Przed sobotnim posiedzeniem, rzecznik KRS Waldemar Żurek zwrócił się z apelem do 18 kandydujących do Rady sędziów.

- Ja bym chciał zaapelować do tych osób: nigdy nie jest za późno, żeby zachować się przyzwoicie. Jest jeszcze czas, jeszcze mogą zrezygnować. Niestety, mam tego absolutną świadomość, że te osoby zapiszą się na czarnych kartach historii polskiego wymiaru sprawiedliwości. Ale tak jak mówię, nie jest jeszcze za późno - powiedział Żurek.

"Przecież konstytucji nikt nie zmienia"

Podczas posiedzenia Krajowa Rada Sądownictwa przyjęła uchwałę, w której wskazuje, że KRS kończy swoją działalność w składzie ukształtowanym w zgodzie z konstytucją. Słowa te poseł PiS Stanisław Piotrowicz, przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, nazwał "skandalicznymi".

- Ja się pytam, a czy zmienia się skład Rady w sposób niezgodny z konstytucją? Przecież konstytucji nikt nie zmienia. W miejsce obecnych w Krajowej Radzie Sądownictwa sędziów wejdą inni sędziowie i to jest w zgodzie z konstytucją - argumentował Piotrowicz.

- A przecież sposób wyborów sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa zgodny z konstytucją ma określić ustawa, a więc parlament. I parlament to określił. Z chwilą wejścia w życie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa będzie wybierał parlament. To pozostaje w pełnej zgodzie z zapisem konstytucyjnym - podkreślił poseł PiS.

- To, że odejdą sędziowie po wyłonieniu nowych członków nie oznacza, że Rada przestanie istnieć. W dalszym ciągu przecież pozostają ci członkowie, których ustawa nie obejmuje, w szczególności po ewentualnych wtorkowych głosowaniach w Sejmie członkami KRS pozostają prezesi Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego, pozostaje też minister sprawiedliwości, pozostają parlamentarzyści, w tym z opozycji - wyliczał Piotrowicz.

Jak dodał, "dochodzi do normalnej wymiany w związku z ustawą".

- Niektórym ludziom wydaje się, że dotąd jest Polska, dotąd jest demokracja i dotąd jest praworządność dopóki oni Polską rządzą. Jeżeli oni odchodzą ze stanowisk, to uważają, że wszystko kończy się. I dziś w takim właśnie spektaklu uczestniczymy - mówił dziennikarzom Piotrowicz.

"Nie ma tutaj troski o obywateli i o sprawiedliwość"

W sobotę KRS zaapelowała do sędziów w jednej z podjętych uchwał, by w swojej pracy dbali o utrzymanie zasady trójpodziału władzy i odrębności sądów. Podziękowała też sędziom, którzy "wierni złożonej przysiędze godnie dbają o dobro wymiaru sprawiedliwości i ustrojową pozycję władzy sądowniczej".

Odnosząc się do treści tej uchwały, Piotrowicz ocenił, że "nawołuje się sędziów do tego, co nie jest ich powinnością i obowiązkiem". - W konstytucji jest mowa o trójpodziale i równowadze władz. Proszę zwrócić uwagę, jak środowiska sędziowskie przemilczają zapis o równowadze władz - zaznaczył.

- Nie ma tutaj troski o obywateli i o sprawiedliwość, to są tylko parawany, za którymi kasta sędziowska chowa się, by bronić swoich dotychczasowych przywilejów - dodał poseł PiS.

Piotrowicz: skandaliczna uchwała KRS

"Jest istotny problem z kontrolą konstytucyjności"

Po posiedzeniu rzecznik prasowy KRS sędzia Waldemar Żurek wyjaśniał, że Rada na posiedzeniu przyjęła uchwałę, w której wyraża wątpliwości co do konstytucyjności powstającego organu.

- Rada większością głosów uznała - po wnioskach sędziów, że organ, który powstaje, budzi poważne wątpliwości konstytucyjne. Jest istotny problem z kontrolą konstytucyjności ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Są przerwane kadencje członków Rady, które są wprost określone w konstytucji, a przerywa je zwykła ustawa - wymieniał sędzia Żurek.

- Naszym zdaniem także wybór tej sędziowskiej części Rady, dokonywany przez polityków, jest sprzeczny z ustawą zasadniczą - dodał.

- Rada jeszcze raz podziękowała w uchwale obywatelom, którzy w tych czasach trudnych dla wymiaru sprawiedliwości, KRS i Sądu Najwyższego stanęli na wysokości zadania, rozumiejąc, że niezależność sądów, niezawisłość sędziów to nie jest żaden przywilej sędziów, żadne ich prawo, tylko prawo obywatelskie, które im gwarantuje dostęp do sądu - wskazywał na konferencji po posiedzeniu Rady członek KRS, sędzia Sławomir Pałka.

Warunek niezawisłości sędziowskiej

W odczytanej przez niego uchwale dodano, że "prawo do sądu jest podstawowym środkiem ochrony wszystkich praw oraz wolności człowieka i obywatela, zaś cechą dojrzałego społeczeństwa obywatelskiego jest gotowość podjęcia obrony tych praw i wolności w razie ich zagrożenia".

Sędzia Pałka zaznaczył, że Rada zaapelowała również do sędziów, by "każdy sędzia w swojej dalszej pracy i służbie dbał o utrzymanie zasady trójpodziału władzy, niezależności i odrębności sądów od władzy ustawodawczej i wykonawczej".

"KRS dziękuje więc wszystkim sędziom, którzy wierni złożonej przysiędze godnie dbają o dobro wymiaru sprawiedliwości i ustrojową pozycję władzy sądowniczej, także wypowiadając się w granicach prawa w sferze publicznej" - zaznaczono w odczytanej uchwale.

"Rada zauważa, że jednym z warunków niezawisłości wewnętrznej sędziego jest brak poczucia wdzięczności w stosunku do osób powołujących na stanowisko sędziego czy do pełnienia funkcji administracyjnej" - dodano.

"Wszystko dzieje się bardzo szybko"

Sędzia Żurek po posiedzeniu Rady pytany był również o zaplanowane na poniedziałek posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości poświęcone kandydatom do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Mówiąc o ewentualnej obecności przedstawicieli KRS na tym posiedzeniu, zaznaczył, że takiej decyzji jeszcze nie podjął, bo nie wie, czy przedstawiciele KRS zostali zaproszeni na to posiedzenie.

- Dowiedzieliśmy się w ostatniej chwili, że w poniedziałek będzie opiniowanie kandydatów do KRS - podkreślił Żurek. Jak ocenił, "wszystko dzieje się bardzo szybko". Mówiąc o kandydatach do Rady ocenił, że "jest jasne dla wielu z nas, że te osoby w swoich życiorysach są dosyć ściśle powiązane z Ministerstwem Sprawiedliwości".

W jednej z podjętych w sobotę uchwał KRS przypomniała, że "Konstytucja RP pozwala ustawodawcy na kształtowanie ustroju sądów". "Jednak już z treści Konstytucji wynika, że ustrój sądów nie może naruszać zasad niezależności i odrębności sądów od innych władz (ustawodawczej i wykonawczej). Sądy muszą być tak zorganizowane, aby wykonywać swoją misję niezależnie od władzy politycznej" - podkreślono.

18 kandydatów do Rady, 15 miejsc

W zeszłym tygodniu Centrum Informacyjne Sejmu podało pełną listę 18 kandydatów do KRS. Są to: Dariusz Drajewicz, Jarosław Dudzicz, Grzegorz Furmankiewicz, Marek Jaskulski, Joanna Kołodziej-Michałowicz, Jędrzej Kondek, Teresa Kurcyusz-Furmanik, Ewa Łąpińska, Zbigniew Stanisław Łupina, Leszek Mazur, Maciej Andrzej Mitera, Maciej Nawacki, Dagmara Pawełczyk-Woicka, Robert Pelewicz, Rafał Puchalski, Paweł Kazimierz Styrna, Mariusz Witkowski oraz Mariusz Lewiński.

Po upublicznieniu wszystkich nazwisk kandydatów marszałek Sejmu zwrócił się do klubów parlamentarnych o wskazanie wybranych kandydatów. Termin upłynął w czwartek. Swoich kandydatów wskazały tylko Prawo i Sprawiedliwość oraz Kukiz'15.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa podmiotami uprawnionymi do zgłoszenia propozycji kandydatów do KRS są grupy 25 sędziów oraz grupy co najmniej dwóch tysięcy obywateli. Kandydaci są wskazywani spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, administracyjnych i wojskowych.

Termin zgłaszania kandydatów na członków KRS upłynął pod koniec stycznia. Do Sejmu wpłynęło 18 zgłoszeń. Jak poinformował wcześniej Andrzej Grzegrzółka, lista osób popierających kandydata (sędziów, obywateli) to "załączniki do zgłoszenia, które zgodnie z artykułem 11c ustawy o KRS nie są podawane do publicznej wiadomości".

Według noweli Sejm ma wybierać członków KRS co do zasady większością trzech piątych głosów, głosując na ustaloną przez sejmową komisję listę 15 kandydatów. W przypadku niemożności wyboru większością trzech piątych, głosowano by na tą samą listę, ale o wyborze decydowałaby bezwzględna większość głosów.

W styczniu Krajowa Rada Sądownictwa zaapelowała do sędziów, by nie zgadzali się kandydować w wyborach nowych członków KRS. Według Rady żaden sędzia nie powinien brać udziału w tych wyborach, aby "dochować wierności ślubowaniu sędziowskiemu".

Autor: mnd, tmw//now / Źródło: PAP, tvn24.pl

Raporty:
Pozostałe wiadomości