Walka z muralem i o mural. "Tak długo, jak będzie potrzeba, będzie odnawiany"

TVN24

tvn24Kolejne zniszczenie wielokulturowego muralu w Białymstoku

Nieznani sprawcy po raz trzeci zniszczyli wielokulturowy mural w centrum Białegostoku. Policja zgłoszenie otrzymała we wtorek rano. Zaledwie dwa dni wcześniej, w niedzielę, z udziałem prezydenta miasta i mieszkańców odbyła się akcja naprawienia muralu po poprzedniej dewastacji.

Mural "Utkany wielokulturowością" powstał w 2015 roku w ramach antydyskryminacyjnego programu Stowarzyszenie 9dwunastych we współpracy z Fundacją "Klamra". Przypomina wielobarwną tkaninę, nawiązuje do wielokulturowej historii miasta. Są na nim słowa w różnych językach i wizerunki przedmiotów związanych z różnymi kulturami, między innymi menora.

Policja: czynności w kierunku nawoływania do nienawiści

To właśnie menora została przekreślona czarną farbą, a obok znalazł się napis "STOP 447", co jest nawiązaniem do amerykańskiej tzw. ustawy 447 o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today (JUST) Act, potocznie zwaną ustawą 447), dotyczącej restytucji mienia ofiar Holokaustu.

Jak poinformowała Katarzyna Zarzecka z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku, policja o godz. 8.30 we wtorek dostała zgłoszenie o zniszczeniu dzieła. - Prowadzimy czynności w kierunku nawoływania do nienawiści i zniszczenia mienia. Na tę chwilę nie mamy nikogo zatrzymanego – mówiła Zarzecka. Zostały zabezpieczone m.in. próbki farby i nagrania z monitoringu.

- Straszne, jestem tym zbulwersowana. To jest mowa nienawiści - mówiła reporterce TVN24 jedna z mieszkanek Białegostoku. - Chyba straszny rasizm panuje w tym mieście - stwierdził inny mieszkaniec.

Kolejne zniszczenie muralu

To trzecie zniszczenie muralu. Za pierwszym razem, ponad rok temu, ktoś narysował swastykę na menorze. Sprawa została umorzona ze względu na niewykrycie sprawców,

W ubiegły poniedziałek ktoś - tak jak obecnie - przekreślił menorę, a obok umieścił napis "STOP 447". Zarzecka powiedziała, że policja w sprawie sprzed tygodnia prowadzi szczegółową analizę monitoringu. Jak zaznaczyła, w tym miejscu jest wiele kamer, choć żadna nie jest skierowana bezpośrednio na mural. Sprawa sprzed roku została umorzona ze względu na niewykrycie sprawców – poinformowała Zarzecka.

Za każdym razem po zniszczeniu twórcy muralu wspólnie z władzami miasta organizowali akcję naprawczą. Ostatnie odnawianie malowidła odbyło się w niedzielę. Napisy i przekreślenie zostały zamalowane, a uczestnicy, w tym prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, odcisnęli swoje dłonie pod muralem. Dołączyły do tych, które znalazły się tam przy poprzedniej akcji.

Prezydent Białegostoku: Białystok szanuje tradycje wielokulturowości

Uczestnicząc w niedzielę w naprawianiu muralu, prezydent Truskolaski zapewnił: - Chciałem powiedzieć wandalowi czy wandalom, że te działania, które podejmuje, są działaniami przeciwskutecznymi, bo za każdym razem mural będzie odnawiany, a każda taka akcja przynosi mu rozgłos - przekonywał.

- Nie radzę innym naśladownictwa, bo będziemy się spotykać tutaj tyle razy, ile razy będzie potrzeba, aby pokazywać, że Białystok jest otwarty, że Białystok szanuje swoje tradycje wielokulturowości tej przedwojennej i że powinien być przede wszystkim tolerancyjny i że nie ma tutaj miejsca na ksenofobię, na homofobię – mówił Truskolaski.

Deklarację tę powtórzyła we wtorek rzeczniczka prezydenta Białegostoku Urszula Boublej, zapewniając, że tak długo, jak będzie potrzeba, mural będzie odnawiany. Dodała, że zostanie też sprawdzone, czy jest szansa, aby miejsce muralu obejmował miejski monitoring. - Może w ten sposób będzie trudniej sprawcom po raz kolejny go zniszczyć – dodała.

Autor: mjz//rzw / Źródło: PAP, TVN24