"Niekompletne ciało mężczyzny" w domu. Prokuratura: śmierć z przyczyn naturalnych

TVN24 | Polska

Aktualizacja:
Autor:
wini,
akw
Źródło:
PAP, TVN24 Kraków
Strażacy i policjanci weszli do domu 48-latkaTVN24
wideo 2/6
TVN24Strażacy i policjanci weszli do domu 48-latka

Rodzina 48-latka z Młotkowic (Świętokrzyskie) od kilku dni nie mogła się skontaktować z krewnym. Wejście na jego posesję uniemożliwiał biegający po podwórku amstaff. Kiedy policjanci dostali się do budynku, znaleźli rozczłonkowane zwłoki mężczyzny. Później przekazano, że badania wykonane podczas sekcji wykazały, że obrażenia u mężczyzny spowodował najprawdopodobniej pies. Zdementowano także wcześniej pojawiające się informacje, że nie odnaleziono niektórych z części ciała.

Rodzina zmarłego zawiadomiła policję we wtorek wieczorem, że od kilku dni nie ma kontaktu z 48-latkiem. Na miejsce przejechał patrol razem ze strażakami, którzy zajęli się biegającym po podwórku amstaffem.

- Pies nie był agresywny, strażakom udało się go zamknąć w jednym z pomieszczeń domu. W kolejnym pomieszczeniu strażacy razem z policjantami znaleźli ciało poszukiwanego 48-latka - powiedział Mariusz Czapelski, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Końskich.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

"Niekompletne ciało mężczyzny"

Marta Przygodzka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Końskich przekazała, że ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok.

- Policjanci ujawnili niekompletne ciało mężczyzny znajdujące się w stanie głębokiego rozkładu. Na miejscu wykonano szczegółowe oględziny z udziałem biegłego i patomorfologa. Ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok, która odpowie na pytanie, co było przyczyną zgonu mężczyzny - dodała.

Prokuratura: obrażenia zostały spowodowane najprawdopodobniej przez psa

Sebastian Mróz, zastępca prokuratora rejonowego w Końskich, przekazał później, że wstępne ustalenia po sekcji zwłok wskazują, że "do zgonu denata doszło z przyczyn naturalnych, chorobowych". - Jest to jeszcze wstępna opinia, ale biegły wyklucza udział osób trzecich, które mogłyby się przyczynić do śmierci mężczyzny - zastrzegł.

- Zdaniem biegłego obrażenia istniejące na zwłokach nie zostały spowodowane przez osobę trzecią, a najprawdopodobniej przez psa. Zostały spowodowane od trzech do czterech dni po śmierci mężczyzny - dodał. Prokurator zdementował początkowe doniesienia o tym, że brakujących części ciała nie udało się odnaleźć. - Prokurator przeprowadził bardzo szczegółowe oględziny miejsca, w którym znaleziono ciało. Zwłoki do sekcji zostały zabezpieczone w całości - poinformował.

Pies został przekazany do lokalnego schroniska.

Autor:wini, akw

Źródło: PAP, TVN24 Kraków

Źródło zdjęcia głównego: Google Maps