"Misiek" usłyszał cztery zarzuty w prokuraturze w Katowicach

Polska

"Misiek" został doprowadzony do prokuratury w Katowicachtvn24
wideo 2/5

Cztery zarzuty, dotyczące kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia i dwóch pobić, usłyszał w środę w prokuraturze w Katowicach Paweł M., pseudonim Misiek, uważany za lidera gangu pseudokibiców Wisły Kraków.

Paweł M. został w środę po południu przywieziony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Niedługo później przedstawiono mu zarzuty. - Dotyczą one kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci pałki i maczet oraz pobić z ciężkim uszkodzeniem ciała – powiedziała Ewa Bialik, rzeczniczka Prokuratury Krajowej.

Za zarzucane M. przestępstwa grozi kara do 15 lat więzienia. - Paweł M. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i odmówił składania wyjaśnień - mówił Andrzej Mucha, adwokat "Miśka".

Zatrzymany pod koniec września

Paweł M. został zatrzymany pod koniec września we Włoszech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania wystawionego w maju przez polskie organy ścigania. Po zatrzymaniu czekał w areszcie na ekstradycję. Decyzją włoskiego sądu po kilkunastu dniach wyszedł na wolność i w ramach dozoru miał obowiązek codziennie zgłaszać się na policję.

18 października w nocy w asyście polskich policjantów przyleciał z Mediolanu na lotnisko w Warszawie, stamtąd został przetransportowany do aresztu śledczego w Krakowie. W sobotę "Misiek" usłyszał już zarzuty w małopolskim wydziale Prokuratury Krajowej. Dotyczyły one kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz przestępstw narkotykowych. Podejrzany nie przyznał się i odmówił wyjaśnień. Został aresztowany przez krakowski sąd.

Prokuratura w Katowicach poszukiwała "Miśka", by przedstawić mu zarzuty związane z przestępstwami popełnionymi między innymi w Bytomiu i Katowicach. Dotyczą kierowania grupą przestępczą, przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu takich jak: rozboje, pobicie skutkujące ciężkim uszkodzeniem ciała oraz przestępstw przeciwko mieniu. Aresztowanie w sprawie krakowskiej nie wyklucza, że z podobnym wnioskiem zwróci się do sądu także śląski wydział Prokuratury Krajowej.

"Misiek" z czterema nowymi zarzutamitvn24

"Sharksi" w "Superwizjerze"

Dziennikarze "Superwizjera" TVN pokazali w reportażu wyemitowanym w połowie września, jak bandyci przejęli władzę w Wiśle Kraków. Gang pseudokibiców "Wisła Sharks" opanował też rynek narkotyków, a także zajmował się rozbojami, porwaniami i kradzieżami.

W maju Centralne Biuro Śledcze Policji przeprowadziło akcję wymierzoną w "Sharksów" i współpracujących z nimi kiboli Ruchu Chorzów. W trakcie operacji zatrzymano kilkadziesiąt osób, ale nie samego "Miśka". Dwa dni przed operacją szef gangu "Sharksów" wyleciał z Polski do Włoch. Poszukiwania Pawła M. zintensyfikowano po materiale "Superwizjera".

Rzucił nożem we włoskiego piłkarza

"Misiek" był wcześniej karany między innymi za to, że w październiku 1998 roku czasie meczu Wisły Kraków z włoskim klubem AC Parma rzucił nożem we włoskiego piłkarza Dino Baggio. W 2001 roku Sąd Najwyższy utrzymał za to przestępstwo wyrok 6,5 roku więzienia, orzeczony w 2000 roku. Kasacja obrońcy Pawła M. została wtedy odrzucona.

Przed tą sprawą Paweł M. był dwukrotnie karany przez krakowskie sądy. W maju 1997 roku na półtora roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata za pobicie mieszkańca Krakowa (karę później odwieszono), a w marcu 2000 roku na rok więzienia za pobicie policjanta.

Autor: mjz//rzw / Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24