Miodek: niech Braun mnie przeprosi

Polska

TVN24Prof. Jan Miodek domaga się przeprosin od Grzegorza Brauna

Spór o przeszłość prof. Jana Miodka przenosi się na salę sądową. Językoznawca domaga się przeprosin od publicysty Grzegorza Brauna, który kilka tygodni temu, na antenie radia powiedział, że znany profesor był informatorem policji politycznej PRL. Nie przedstawił na to jednak żadnych dowodów.

Językoznawca twierdzi, że po wypowiedzi Brauna zaczęło się jego piekło. Profesor chce przeprosin w mediach i wpłaty 100 tysięcy złotych na konto fundacji pomagającej dzieciom chorym na raka od publicysty Grzegorza Brauna. Pozew trafił dzisiaj do wrocławskiego sądu. W wydanym oświadczeniu Jan Miodek przyznał, że Służba Bezpieczeństwa kilkakrotnie kontaktowała się z nim i po jednym z zagranicznych wyjazdów złożył sprawozdanie.

Na początku tygodnia komisja historyczna Uniwersytetu Wrocławskiego ujawniła, że w archiwach IPN odnaleziono szczątkowe materiały dotyczące Jana Miodka. Językoznawca występuje w nich jako tajny współpracownik o kryptonimie "Jam". Jednak według przewodniczącego komisji, na podstawie tych dokumentów niczego nie można jednoznacznie stwierdzić.

Wcześniej Grzegorz Braun zapowiadał, że nie zamierza przepraszać.

MPJ

Źródło: Polskie Radio, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24