Na początku stycznia Koalicja Obywatelska zapowiedziała przygotowanie projektu ustawy ograniczającej możliwość korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież do ukończenia 15. roku życia. Poinformował o tym poseł Roman Giertych, który rozmawiał na ten temat z ministrą edukacji Barbarą Nowacką.
W środę Barbara Nowacka mówiła o tej kwestii w porannym programie "Jeden na jeden" w TVN24.
- Media społecznościowe dzisiaj są przyczyną depresji, agresji, alienacji, samotności młodych ludzi. Algorytmy podsuwają im rzeczy straszne. Od treści samobójczych, po treści pełne przemocy, seksualizacji - powiedziała Nowacka. - My naprawdę jesteśmy w dramatycznej sytuacji. Nie ma żadnej kontroli i trzeba działać. Trzeba działać mocno i trzeba działać sprawnie - oceniła.
Nowacka: samo podniesienie wieku niczego nie zmieni
Prowadząca Agata Adamek dopytywała o skuteczność regulacji w tym zakresie, zwracając uwagę na obecnie istniejące przepisy, które zakazują korzystania z platform społecznościowych osobom poniżej 13. roku życia.
- Samo mechaniczne podniesienie wieku niczego nie zmieni. W tej chwili około półtora miliona dzieci pomiędzy siódmym a trzynastym rokiem życia korzysta z mediów społecznościowych. I to nie korzysta incydentalnie, ale po pięć do siedmiu godzin. Nie dość, że przez to gorzej myślą (...) to w dodatku też przestają się umieć uczyć, przestają się rozwijać i tracą ciekawość świata - skomentowała ministra edukacji.
- My będziemy pracować nad rozwiązaniami również technologicznymi dotyczącymi bezpiecznej weryfikacji - zapowiedziała, podkreślając, że w tej kwestii czeka na wprowadzenie zmian przez resort cyfryzacji. Dodała, że mechanizmy umożliwiające bezpieczną weryfikację bez udostępniania danych osobowych platformom społecznościowym znajdowały się już w ustawie niedawno zawetowanej przez prezydenta Karola Nawrockiego.
- Ministerstwo Cyfryzacji mówi, że do końca grudnia te rozwiązania wprowadzi i one dla nas będą wiążące do wprowadzenia rozwiązań prawnych - zaznaczyła Nowacka.
Dopytywana o to, kiedy ustawa będzie gotowa, oznajmiła, że jej pierwsze założenia zostaną pokazane pod koniec lutego, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami. Wyraziła również nadzieję, że w kampanii społecznej promującej projekt pomogą organizacje pozarządowe. - Potrzebne są dwie rzeczy: restrykcyjne prawo i wielka świadomość społeczna, żeby rodzic nie pozwolił dziecku na przeklikanie i dostanie się do tych mediów społecznościowych - podsumowała.