Ministra zdrowia o Szpitalu Południowym: wszystko powinno być wyjaśnione w sposób bardzo rzetelny
Według doniesień mediów w Szpitalu Południowym w Warszawie istniała ścieżka przyjęć na Specjalny Oddział Ratunkowy dla członków Koalicji Obywatelskiej. W centrum tej sprawy znajduje się Dawid Kacprzyk - były już radny dzielnicy Ursus i były członek KO, który jako koordynator SOR we wspomnianym szpitalu zarobił w 2025 roku ponad półtora miliona złotych.
- Oczywiście, doniesienia dotyczące Szpitala Południowego poruszyły opinię publiczną i budzą ogromne emocje. Dlatego wyraźnie i jasno chcę to zakomunikować, że wszystko, co może podważać zaufanie i poczucie bezpieczeństwa pacjentów do systemu ochrony zdrowia powinno być wyjaśnione w sposób bardzo rzetelny i w sposób bardzo dokładny - oświadczyła w czwartek ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
Jak mówiła, z jej doświadczenia w zarządzaniu szpitalami wynika, że wyciąganie konsekwencji wymaga spokoju, a przede wszystkim "oceny ekspertów i autorytetów". Przekazała, że prezes NFZ zlecił kontrolę 15 czerwca, po powzięciu informacji, a ona sama - kolejną kontrolę - 23 czerwca, po tym, jak pojawiły się doniesienia dotyczące konkretnych przypadków medycznych.
- Równocześnie, zgodnie z poleceniem pana premiera, współpracujemy z Ministerstwem Sprawiedliwości w zakresie wypracowania takich procedur, takich przepisów i regulacji, które zapewnią transparentność pacjentów w dostępie do publicznej ochrony zdrowia - zapewniła.
Zmiany systemowe w ochronie zdrowia
Ministra przestrzegła przed generalizowaniem i przenoszeniem tego "co się pojawia w przestrzeni publicznej" na inne SOR-y i podmioty lecznicze.
- Naszym obowiązkiem, oczywiście, jest wyciągnąć wnioski z tego, co będziemy mieli na stole i przygotować pakiet legislacyjny oraz zmian systemowych, które będą w przyszłości czyniły ten system bardziej przejrzystym i bardziej przyjaznym pacjentom. Do tego na pewno wszyscy zmierzamy. Oczywiście, na stole mamy już szereg różnych rozwiązań - powiedziała Jolanta Sobierańska-Grenda.
Jak wskazała, ma powstać ustawa, która pozwoli na zbieranie danych o wynagrodzeniach lekarzy. Zwróciła też uwagę, że od lipca będzie obowiązek raportowania przez podmioty lecznicze umów zawieranych z lekarzami do rejestru.
- Będziemy również procedowali zmiany, które będą miały na celu transparentność i ujawnienie postępowań konkursowych, które prowadzimy w trybie ustawy o działalności leczniczej. I tutaj będziemy chcieli, żeby wszystkie podmioty lecznicze, które pracują w oparciu o kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, przedstawiały wyniki konkursu, również ze wskazaniem, na jakich zasadach dana osoba wygrała - przybliżyła.
Likwidacja kominów płacowych w ochronie zdrowia
Jolanta Sobierańska-Grenda mówiła też, że rząd chce zająć się sprawą kominów płacowych w ochronie zdrowia. Komin płacowy to sytuacja, kiedy ktoś w danej organizacji zarabia znacznie więcej niż inni pracownicy, i zazwyczaj dotyczy kadry zarządzającej oraz specjalistów.
- Z pełną świadomością i stanowczością chcę podkreślić, że bardzo nam zależy na tym, żeby zlikwidować kominy płacowe. I myślę, że o tym od dawna wszyscy mówimy. Natomiast mam nadzieję, że w tej chwili starczy nam wszystkim konsekwencji w tym, żebyśmy stworzyli dialog, w którym będzie to możliwe - oświadczyła ministra.
Jak tłumaczyła, w tej sprawie jest wiele propozycji. Jej zdaniem rozwiązanie - "to, co najrozsądniejsze" - powstanie w wyniku szerokich konsultacji, zarówno z samorządami zawodowymi, jak i dyrektorami szpitali.
- Tu na stole, oczywiście, są zarówno ograniczenia kwotowe czy procentowe wartości kontraktu przekazywanego z Narodowego Funduszu Zdrowia do podmiotów leczniczych i ograniczenie możliwości wydatkowania puli na wynagrodzenia w danej jednostce - wskazała. Dodał, że jest propozycja, aby ustanowić limit stawki godzinowej, biorąc pod uwagę staż danej osoby w danej placówce.
W drugiej części konferencji prasowej padło również pytanie o kwestię kontroli czasu pracy medyków. - Zasadnym jest i rozważamy opcję, by postawić górny limit przepracowanych godzin - odparła. Przekazała, że 9 lipca odbędzie się spotkanie resortu zdrowia z samorządem lekarskim, na którym chce rozmawiać między innymi o takim limicie.