Polska

Minister dostał ochronę BOR. Z powodu dopalaczy?

Polska

TVN24Minister sprawiedliwości miał otrzymywać pogróżki

Kilka dni temu szef Biura Ochrony Rządu przyznał specjalną ochronę ministrowi sprawiedliwości Krzysztofowi Kwiatkowskiemu. Jak pisze "Rzeczpospolita", ministrowi mieli grozić ludzie z branży handlującej dopalaczami.

Jeden z informatorów gazety powiedział, że nie wyklucza się objęcia ochroną BOR również innych osób, które są twarzą rządu do "walki z dopalaczami". Może to dotyczyć m.in. minister zdrowia Ewy Kopacz, która jest autorem rządowej ustawy antydopalaczowej.

Oficjalnie jednak ani rzecznik rządu, ani BOR nie potwierdzają informacji "Rz". - Nie ujawniamy ani kogo ochraniamy, ani dlaczego - mówi major Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik BOR.

Chroniony też Koziej i Arabski

Ochrona BOR przysługuje prezydentowi oraz jego najbliższej rodzinie, marszałkom Sejmu i Senatu, premierowi, wicepremierowi oraz szefom MSZ i MSWiA.

"Rzeczpospolita" informuje też, że BOR ochrania również szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisława Kozieja i szefa Kancelarii Premiera Tomasza Arabskiego. Powody są tajne.

Nie dla małoletnich

Krzysztof Kwiatkowski, na początku października nazywając dopalacze "plagą XXI wieku" ogłosił z nimi walkę. Na konferencji prasowej zapowiedział zmiany w kodeksie karnym, które mają zniechęcić do rozprowadzania tych substancji. Za samo udostępnienie niedozwolonego środka małoletnim będzie grozić do trzech lat więzienia.

Dokładny zapis poprawki brzmi: "Kto małoletniemu udostępnia substancję, której użycie może narazić na niebezpieczeństwo życie lub zdrowie ludzkie - jeśli z okoliczności wynika, że małoletni zamierza jej użyć w sposób mogący wywołać takie niebezpieczeństwo podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".

Źródło: Rzeczpospolita

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości