Polska

Miller o sondażu: Wynik niedołęstwa albo celowe działanie rządu

Polska

Miller o snodażu: wynik niedołęstwa, albo celowe działanie
tvn24Leszek Miller ocenił najnowszy sondaż

- Albo jest to wynik niedołęstwa ekipy premiera i prokuratury, albo wynik celowej, świadomej działalności. Jedno jest złe, a drugie jeszcze gorsze - ocenił wyniki dzisiejszego sondażu Leszek Miller. Z badania wynika, że 36 proc. ankietowanych wierzy w zamach w Smoleńsku.

Jak wynika z najnowszego sondażu MillwardBrown SMG/KRC dla TVN24, 56 proc. Polaków nie wierzy, że 10 kwietnia 2010 roku doszło do zamachu na samolot prezydencki TU-154M. Przeciwnego zdania jest natomiast 36 proc.

Ankietowani zostali także zapytani, czy powinien powstać międzynarodowy zespół badający sprawę katastrofy smoleńskiej. Według 15 proc. "zdecydowanie nie powinien", a według 18 proc. "raczej nie" powinien. Większość badanych pomysł jego powołania jednak popiera - 28 proc. uważa, że "raczej" powinien powstać, a że "zdecydowanie tak" - 35 proc.

Były premier wyjaśniał, że - według niego - "celowe działanie" polegałoby na tym, że "PO żywi się agresją PiS". - Odnoszę wrażenie, że rzeczywiście Kaczyński jest Tuskowi potrzebny. On przypomina, czym Polska może się stać, jeśli Kaczyński doszedłby do władzy - tłumaczył Miller.

"Kaczyński jest dla Tuska zbawieniem"

Jak dodał, "Jarosław Kaczyński jest swego rodzaju zbawieniem dla premiera, który może na tym spokojnie korzystać".

- Tym dwóm partiom jest na rękę eskalacja konfliktu. One zapewniają sobie czołowe miejsce w polityce i sondażach. Gdyby zabrakło Jarosława Kaczyńskiego, to Tusk miałby szalone kłopoty - ocenił Miller.

Szef SLD ostro skomentował także kolejny wynik sondażu, który pokazuje, że 63 proc. ankietowanych chciałaby, aby powstała międzynarodowa komisja, która wyjaśniłaby przyczynę katastrofy w Smoleńsku.

- To jest dowód wielkiej nieufności do instytucji państwa polskiego. Premier powinien się poważnie zastanowić - mówił Miller.

Były premier odniósł się także, do wczorajszej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził że katastrofa była zbrodnią. - Z tego, co się wczoraj stało, można wyciągnąć jeden pozytywny fakt: nowy wizerunek Jarosława Kaczyńskiego, takiego dobrotliwego polityka, który uśmiecha się, wysłuchuje ekspertów, którzy mówią o tym, co robić, aby było mniej bezrobotnych wyleciał w powietrze z powodu wybuchu trotylu - podsumował Miller.

Autor: abs//kdj / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24

Pozostałe wiadomości