Miller o embargu: polski rząd nie wie, co zrobić z rannymi

Polska

Aktualizacja:
tvn24Leszek Miller podczas skomentował sprawę rosyjskiego embarga

- Jak armia idzie na wojnę, to ważne żeby była jasna odpowiedź na pytanie: co się stanie z rannymi - powiedział Leszek Miller, komentując politykę rządu wobec rosyjskiego embarga na polskie warzywa i owoce. - Odnosimy wrażenie, że na to pytanie polski rząd nie potrafi odpowiedzieć - dodał.

Rosja powiadomiła o wprowadzeniu "czasowego ograniczenia wwozu do Rosji z Polski" owoców i warzyw. Embargo ma zacząć obowiązywać od 1 sierpnia.

Informacja ta została podana w środę. Dzień po tym, gdy UE zapowiedziała wprowadzenie sankcji gospodarczych wobec Rosji za wspieranie separatystów na wschodniej Ukrainie.

Rosyjski cios wymierzony w Polskę

Zdaniem szefa SLD rząd nie przewidział, że sankcje nałożone przez Unię Europejską natychmiast spotkają się z odpowiedzią Rosji, a ta odpowiedź uderzy w Polskę.

- Sojusz Lewicy Demokratycznej już w marcu proponował, żeby utworzyć specjalny fundusz solidarności w Unii Europejskiej i zgromadzone środki przekazywać tym producentom, którzy na rosyjskich sankcjach najbardziej stracą - mówił Leszek Miller.

Armia na wojnie

Według niego przez wiele miesięcy nic się w tej sprawie nie działo, a polski rząd, minister spraw zagranicznych i minister rolnictwa nie byli wystarczająco aktywni i zapobiegawczy.

- Jak armia idzie na wojnę, to ważne żeby była jasna odpowiedź na pytanie: co się stanie z rannymi? Bo jeżeli takiej odpowiedzi nie ma, to morale takiej armii jest bardzo mizerne - powiedział Leszek Miller.

- Odnosimy wrażenie, że na pytanie co się stanie z rannymi polski rząd nie potrafi odpowiedzieć - dodał.

"Jabłka wolności" na razie nie dla AmerykanówMSZ
wideo 2/14

Autor: jl\mtom / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24