Polska

Mężydło wygrał proces

Polska

Aktualizacja:
PAP/Wojtek SzabelskiPrzed sądem spotkali się Adam Banaszak i Antoni Mężydło

Lider toruńskiej listy PO Antoni Mężydło wygrał proces wyborczy, który wytoczył kandydatowi PiS na posła Adamowi Banaszakowi. Wcześniej poseł PO odrzucił ugodę, którą sugerował sąd.

Sąd postanowił, że Adam Banaszak będzie musiał przeprosić na łamach lokalnych mediów i na specjalnej konferencji prasowej Anotniego Mężydłę, że nazwał go "donosicielem".

Banaszak ma teraz 24 godziny na odwołanie się do wyższej instancji. Wstępnie zapowiada, że z tej możliwości skorzysta.

Wcześniej, podczas rozprawy, sędzia Zofia Mądraszewska prowadząca proces w Sądzie Okręgowym w Toruniu, namawiała obie strony do ugody. Chęć jej zawarcia zadeklarował Banaszak, ale Mężydło uznał, że sprawa jest zbyt poważna i wniósł o kontynuowanie procesu.

Mężydło wytoczył proces Banaszakowi po ubiegłotygodniowej konferencji. "Przez dwa lata Mężydło donosił na swoich politycznych przeciwników i napuszczał na nich służby" - stwierdził wtedy Banaszak, prezes Polmosu Toruń i radny sejmiku wojewódzkiego z ramienia PiS.

Chciał, by były poseł PiS przyznał się, że "donosił" na toruńskich wiceprezydentów i radnych PiS do CBA, ministra Zbigniewa Wassermanna i innych ministrów. Słowa Banaszaka poseł Mężydło nazwał "kompletnymi bzdurami".

Sądy będą miały więcej zajęć

Na tym jednak się nie skończy prawna batalia obu polityków. W sądzie leży już pozew, jaki Banaszak złożył przeciw Mężydle. Chodzi o wypowiedź posła w TVN24 z początku września, w której zarzucił zarządowi Polmosu Toruń, że z konta spółki wyprowadzono 12 mln zł. Miało do tego dojść za rządów Banaszaka, lokalnego działacza PiS, który fotel prezesa Polmosu objął w marcu 2007.

- Żadnych pieniędzy nie wyprowadzono z firmy, a nieporozumienie wynika stąd, że pan poseł nie potrafi czytać dokumentów finansowych firmy, które ktoś dla niego wyniósł - bronił się Banaszak. Jak podkreślił, "wszystko w finansach się zgadza, a duże wydatki, które tak bardzo Mężydłę zaniepokoiły, związane były z zakupami surowców do produkcji".

Banaszak domaga się, by Mężydło publicznie przeprosił za swe pomówienia i dodatkowo wpłacił 12 tys. zł na jedną ze szkół podstawowych w Toruniu. Sam, by dać dowód swej uczciwości, oddał się jako prezes Polmosu do dyspozycji ministra skarbu.

Ten drugi proces nie będzie się jednak toczył w trybie wyborczym. Mężydło i Banaszak startują do Sejmu. Pierwszy to "jedynka" listy Platformy, drugi jest na 20. miejscu listy PiS.

Źródło: PAP, TVN24, IAR

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Wojtek Szabelski