"Nasze oczekiwania nie mają granic". Czy Marta Nawrocka powinna milczeć?

Marta Nawrocka
Marta Nawrocka
Źródło: Leszek Szymański/PAP
Pierwsza dama Marta Nawrocka udzieliła wywiadu TVN24. I rozpętała się burza. Jedni rzucili się do krytyki. Inni zaczęli chwalić. Skąd ten spór? Odpowiedzi szukamy w rozmowach z politolożkami i naukowczyniami.
Artykuł dostępny w subskrypcji

Finansowanie in vitro, aborcja, hejt w internecie. W wyemitowanym w sobotę, 14 lutego, wywiadzie dla TVN24 (do obejrzenia w TVN24+) Marta Nawrocka zmierzyła się z pytaniami, które mogły być dla niej niewygodne

To jednak nic w porównaniu z emocjami, które od prawa do lewa zawładnęły polskim internetem zaraz po emisji tej rozmowy. Część internautów nawoływała, by Nawrocka więcej już publicznie nie mówiła. Część chwaliła ją za odwagę i stanięcie do rozmowy z dziennikarką TVN24.

OGLĄDAJ: Prośba o "inny zestaw pytań" i wymowne milczenie. Na jakie pytania nie chciała odpowiedzieć prezydentowa?
1702_nawrocka_2

Prośba o "inny zestaw pytań" i wymowne milczenie. Na jakie pytania nie chciała odpowiedzieć prezydentowa?

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

O co poszło? Głównie o sprawy fundamentalne i reakcję Nawrockiej na pytania o aborcję i osobiste z nią doświadczenia, o finansowanie in vitro z publicznych pieniędzy czy zawetowany przez prezydenta dokument DSA, czyli nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, wdrażającą unijny Akt o Usługach Cyfrowych.

Najdonośniej wybrzmiał komentarz Natalii Waloch w "Wysokich Obcasach" ("Gazeta Wyborcza"). Jego autorka wyraziła pogląd, że Marta Nawrocka powinna "zamilknąć". Stwierdziła, że dając taką "radę", "robi wyjątek jako feministka". Zapewniła, że "nie ma żadnej przyjemności w krytykowaniu pierwszej damy", ale "oglądanie wywiadu sprawiło jej ogromną przykrość" z powodu "uczucia zażenowania" odczuwanego, gdy "człowiek nie wierzy w to, co widzi".

Czytaj także: