Włodzimierz Czarzasty tłumaczy znaczenie przypinki. "Jestem maniakiem ornitologiem"

Włodzimierz Czarzasty
Czarzasty: jak wiecie państwo, jestem maniakiem ornitologiem
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Albert Zawada/PAP
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ujawnił znaczenie noszonej przez niego przypinki na marynarce, która przykuła uwagę dziennikarzy. Tłumaczył, że ozdoba w kształcie sowy "jest jego marzeniem o mądrości". Mówił również o nowych zasadach rozliczania kilometrówek posłów i podał, kiedy będą dostępne pierwsze dane w tej sprawie.

Na konferencji prasowej w Sejmie Włodzimierz Czarzasty został zapytany o noszoną przez niego na marynarce przypinkę w kształcie sowy. - Jak wiecie państwo, jestem maniakiem ornitologiem. Jestem członkiem Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków - powiedział.

- Sowa, którą dzisiaj noszę, jest moim marzeniem o mądrości. Nie wiem, czy się spełni - zażartował marszałek.

Dopytywany, czy będzie to jego "stała towarzyszka przy pracy", Czarzasty zaprzeczył i skwitował: - Różne są ptaki po prostu, ale każdy ma swoje zajawki.

Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty
Źródło zdjęcia: Albert Zawada/PAP

Czarzasty: miałem iść na ornitologię

Marszałek o swojej ornitologicznej pasji mówił już niejednokrotnie. Między innymi w listopadzie ubiegłego roku w rozmowie z dziennikarzem TVN24 Mateuszem Półchłopkiem. - To taka pasja niesłychana. Miałem iść na ornitologię. Nie poszedłem, dlatego że biologia w liceum była tak prowadzona, że jakoś mnie od tej ornitologii odstręczyła (...). Ostatecznie trafiłem na politologię na Uniwersytecie Warszawskim - opowiadał.

Jak wówczas wyznał, "zbiera różne rzeczy z ptakami". - Zbieram talerze z ptakami, szczególnie z rysunkami z epoki wiktoriańskiej - podał jako przykład Czarzasty.

- Kubki zbieram też seriami różne z ptakami. Mam w domu gdzieś ze dwa tysiące książek o ptakach - wyliczał.

OBEJRZYJ CAŁĄ ROZMOWĘ: Nie lata samolotami, ale kocha ptaki. Włodzimierz Czarzasty zdradza swoje tajemnice

Nowe zasady rozliczania kilometrówek

Czarzasty był też pytany o obowiązujące od tego roku nowe zasady rozliczania tak zwanych kilometrówek i czy według niego samo zmniejszenie limitu kilometrów miesięcznie to nie za mało. Jak przekazał, "wiedza na temat kilometrówek, która jest w tej chwili dostępna, jest za 2025 rok". To właśnie na koniec grudnia marszałek Sejmu podpisał zmianę zarządzenia dotyczącego funkcjonowania i finansowania biur poselskich.

- W związku z tym uważam, że te rozwiązania spowodują transparentność, jeżeli chodzi o kilometrówki i w sposób bardzo rozsądny i racjonalny w ogóle ograniczą możliwość takiego wydawania środków, który będzie przez opinię publiczną kwestionowany - ocenił marszałek.

Czarzasty dodał też, że "będziemy mieli pierwsze dane pod koniec czerwca, a następne dane - tak jak zwykle - pod koniec tego roku i w następnym roku w styczniu".

Z początkiem tego roku - zgodnie z decyzją marszałka Sejmu - w życie weszły nowe zasady rozliczania przez posłów kosztów używania prywatnych samochodów. Przewidują one między innymi obowiązek prowadzenia rejestru przejazdów poza okręgiem wyborczym z podaniem tras, dat i liczby kilometrów oraz zaostrzają zasady rozliczania najmu długoterminowego pojazdów.

W zmienionym zarządzeniu napisano, że każdy poseł korzystający z samochodu prywatnego (w tym na podstawie umowy użyczenia lub podobnej) otrzyma ryczałt w ramach kwoty na prowadzenie biura, a nie dodatkowych pieniędzy na przejazdy realizowane w granicach okręgu wyborczego - do limitu 1500 kilometrów miesięcznie.

Stawki za kilometr odpowiadają stawkom określonym w przepisach o delegacjach krajowych, czyli w chwili obecnej 1,15 zł lub 0,89 zł za kilometr - w zależności od pojemności silnika.

OGLĄDAJ: Jeden Mercedesem, drugi Lexusem. "A co? Na boso mamy chodzić?"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24, PAP
Czytaj także: