Polska

Marszałek nie chciał pytań, narzucił tempo. Ustawa o TK trafi do prezydenta

Polska

Kuchciński odbiera prawo do zadawania pytań
tvn24Głosowanie przebiegało w ekspresowym tempie

W piątek przed południem Sejm przyjął w głosowaniach senackie poprawki do - opartej na propozycjach PiS - ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Tym samym parlament zakończył prace nad nowym prawem. Teraz ustawa trafi do podpisu prezydenta.

Andrzej Duda ma na podpisanie i ogłoszenie ustawy 21 dni.

W tym terminie może również - przed podpisaniem - zdecydować o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego lub odmówić jej podpisania.

Burzliwe głosowanie

W trakcie głosowania nad poprawkami Senatu posłowie opozycji zadawali rządzącym pytania dotyczące nowej ustawy o TK, padały bardzo mocne stwierdzenia. - Państwo dzisiaj strzelacie prawu w tył głowy - mówiła Joanna Scheuring-Wielgus (Nowoczesna).

- Chcieliście, i to robicie każdego dnia, marginalizować prezydenta, zmuszać go do deliktów konstytucyjnych i urządzać mu prezydencką emeryturę przed Trybunałem Stanu. Ale w tej poprawce, chcieliście mu dawać kompetencje, które nie przysługują mu zgodnie z konstytucją - mówił o jednej z poprawek poseł PO Michał Szczerba.

W pewnym momencie prowadzący obrady marszałek Marek Kuchciński odebrał posłom możliwość zadawania pytań i w ekspresowym tempie przeprowadził do końca głosowania dotyczące wszystkich poprawek zaproponowanych przez senatorów.

- Nawet pod groźbą skierowania mojej sprawy do komisji regulaminowej nie będę więcej dopuszczał do zadawania pytań ani do zgłaszania wniosków formalnych - mówił marszałek Sejmu.

Po głosowaniach PO zapowiedziała złożenie wniosku w sprawie odwołania Kuchcińskiego.

"Państwo dzisiaj strzelacie prawu w tył głowy"
"Państwo dzisiaj strzelacie prawu w tył głowy" tvn24

Równie gorąco było w nocy z czwartku na piątek, kiedy posłowie także debatowali nad senackimi poprawkami.

Co w nowej ustawie o TK?

Senat w czwartek przyjął 27 poprawek do ustawy o TK uchwalonej przez Sejm 7 lipca. Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka wniosła, by Sejm je poparł - z wyjątkiem jednej, o charakterze językowym.

Posłowie głosowali w piątek zgodnie z rekomendacją komisji i przyjęli 26 z 27 senackich poprawek.

Ustawa (oparta na propozycjach PiS) zakłada m.in., że pełny skład Trybunału to co najmniej 11 sędziów. Ma on orzekać m.in. w sprawach o szczególnej zawiłości.

Pełny skład ma też badać: weta prezydenta do ustaw, ustawę o TK, spory kompetencyjne między organami państwa, przeszkodę w sprawowaniu urzędu prezydenta RP, zgodność z konstytucją działalności partii politycznych.

Konstytucyjność ustaw mają badać składy 5-osobowe. Składy 3-osobowe badałyby m.in. konstytucyjność innych aktów normatywnych, np. rozporządzeń.

Orzeczenia we wszystkich składach zapadałyby zwykłą większością głosów. TK ma badać wnioski według kolejności ich wpływu - wyjątki to badanie weta prezydenta, ustawy budżetowej i o TK, przeszkody w pełnieniu urzędu przez prezydenta i sporu kompetencyjnego organów władzy. Ustawa przewiduje też tzw. mniejszość blokującą. Zgodnie z nią, podczas narady w pełnym składzie nad wyrokiem 4 sędziów może zgłosić sprzeciw wobec projektu wyroku, gdy zagadnienie jest ważne ze względów ustrojowych lub porządku publicznego.

Wtedy naradę odracza się o 3 miesiące. Na kolejnej naradzie ci sędziowie proponowaliby propozycję rozstrzygnięcia. Jeśli na ponownej naradzie ponownie 4 sędziów złożyłoby sprzeciw, znów nastąpią 3 miesiące odroczenia, po czym odbywałaby się kolejna narada i głosowanie.

Profesor Zoll: Trybunał Konstytucyjny dzisiaj w Polsce niestety nie spełnia swojej roli
Profesor Zoll: Trybunał Konstytucyjny dzisiaj w Polsce niestety nie spełnia swojej rolitvn24
wideo 2/21

Autor: ts/ja / Źródło: tvn24.pl, PAP

Raporty:
Pozostałe wiadomości