Banaś nie przyjął "zaproszenia-wezwania" na komisję. Nie odpowie na pytania senatorów

TVN24

Marian Banaś nie stawi się przed senacką komisjątvn24
wideo 2/35

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś nie przybędzie na wtorkowe posiedzenie senackiej komisji samorządu terytorialnego i administracji państwowej - poinformowało biuro prasowe Senatu. Senatorowie chcieli pytać Banasia o wątpliwości związane z jego oświadczeniami majątkowymi.

Zaproszenie - jak mówił przewodniczący komisji Zygmunt Frankiewicz - zostało 27 listopada wysłane do Banasia w związku z wątpliwościami dotyczącymi jego oświadczeń majątkowych. Ujawnili je w reportażu dziennikarze "Superwizjera" TVN. Data spotkania została wyznaczona na 10 grudnia.

Raport specjalny tvn24.pl o sprawie Mariana Banasia. CZYTAJ WIĘCEJ >

Odpowiedź szefa NIK w tej sprawie została w poniedziałek dostarczona do Senatu.

Banaś: nie stawię się na posiedzeniu senackiej komisji

W piśmie przesłanym do Frankiewicza prezes NIK poinformował, że Najwyższa Izba Kontroli, zgodnie z konstytucją podlega Sejmowi.

"Podobnie ustawa z dnia 23 grudnia 1994 roku o Najwyższej Izbie Kontroli nie nakłada na NIK żadnych obowiązków wobec Senatu, a jedynie określa zasady udziału Senatu w powoływaniu i odwoływaniu prezesa NIK" - napisał Banaś. W związku z tym - wskazał - Senat może wezwać do złożenia wyjaśnień kandydata na prezesa NIK w procedurze powoływania, lub urzędującego prezesa NIK w procedurze odwoływania.

Banaś argumentował, że w innych sytuacjach przepisy prawa nie nakładają na prezesa NIK obowiązku składania wyjaśnień przed Senatem lub jego organami. Dodał, że to właściwe organy państwowe są zobowiązane i uprawnione do wyjaśnienia sprawy, która jest przedmiotem jego "zaproszenia-wezwania" na posiedzenie komisji.

Zapewnił, że NIK dołoży wszelkich starań, aby współpraca z senackimi komisjami w zakresie działalności kontrolnej była nadal owocna.

ZOBACZ CAŁE PISMO SKIEROWANE DO PRZEWODNICZĄCEGO KOMISJI>

Jackowski: bez zaskoczenia

Senator PiS Jan Maria Jackowski powiedział w rozmowie z reporterem TVN24, że nie jest zaskoczony decyzją Banasia. - Uważam, że pan prezes przyjął taką strategię, że minimalizuje swoje kontakty zarówno z mediami, jak i z parlamentem. Realizuje swoją strategię i robi to w tej chwili dosyć skutecznie i precyzyjnie - powiedział.

Zdaniem Jackowskiego "byłoby ważne dla opinii publicznej, gdyby była możliwość rozmowy z panem prezesem". - Nie tylko o kwestiach merytorycznych związanych z kierowaniem izbą, ale też o tych pytaniach, które pojawiły się w sprawie związanej z jego oświadczeniami majątkowymi - dodał senator.

Banaś nie przyjął zaproszenia senackiej komisji. Jackowski: bez zaskoczenia
tvn24

"Nie musi się stawić, ale nasze czyny wystawiają nam jakieś świadectwo"

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki mówił już 21 listopada w "Faktach po Faktach", że prezes NIK nie musi się stawić na zaproszenie Senatu, ale "nasze czyny wystawiają nam jakieś świadectwo".

- Mam nadzieję, że się stawi, bo w Senacie gwarantujemy spokój debaty i używanie języka parlamentarnego. Byłoby lepiej, gdyby się stawił. Jeżeli się nie stawi, wyciągniemy z tego wnioski - mówił marszałek Grodzki.

Autor: ads/adso / Źródło: PAP, tvn24.pl, TVN24

Raporty: