Polska

"Udaję się na urlop bezpłatny". Banaś wydał kolejne oświadczenie

Polska

[object Object]
Prezez NIK udaje się na bezpłatny urlop [materiał "Faktów po Południu" z 24 września]Katarzyna Kowalska | Fakty po południu
wideo 2/35

"Kierując się nadrzędnym interesem dobra publicznego i potrzebą zachowania autorytetu Najwyższej Izby Kontroli podjąłem decyzję, że od 27 września do czasu zakończenia kontroli oświadczeń majątkowych prowadzonej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne udaję się na urlop bezpłatny. Dzisiaj poinformowałem o tym Panią Marszałek Sejmu" - czytamy w wydanym we wtorek oświadczeniu prezesa NIK Mariana Banasia.

Dziennikarz "Superwizjera" TVN Bertold Kittel w swoim reportażu wskazał na wątpliwości dotyczące oświadczeń majątkowych prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia.

Oświadczenia majątkowe prezesa NIK bada od kilku miesięcy CBA. Kontrola ma zakończyć się w drugiej połowie października. W poniedziałek w telewizji państwowej Banaś poinformował, że we wtorek zwróci się do marszałek Sejmu Elżbiety Witek o bezpłatny urlop do czasu wyjaśnienia sprawy.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Pancerny Marian i pokoje na godziny". Reportaż "Superwizjera">

O wniosek prezesa NIK w sprawie urlopu pytana była we wtorek przed południem marszałek Sejmu Elżbieta Witek. -Nie widziałam się jeszcze z panem prezesem Marianem Banasiem, nie mam też żadnego wniosku - poinformowała dziennikarzy.

Oświadczenie Mariana Banasia

We wtorek Marian Banaś wydał w tej sprawie oświadczenie.

"Kierując się nadrzędnym interesem dobra publicznego i potrzebą zachowania autorytetu Najwyższej Izby Kontroli podjąłem decyzję, że od 27 września do czasu zakończenia kontroli oświadczeń majątkowych prowadzonej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne udaję się na urlop bezpłatny. Dzisiaj poinformowałem o tym Panią Marszałek Sejmu" - czytamy w oświadczeniu prezesa Najwyższej Izby Kontroli.

Banaś również we wtorek w radiowej Trójce oświadczył, że informacje z reportażu to "absurdalne, zmanipulowane fakty" i że "jest to ewidentna prowokacja" wymierzona w niego i rząd.

Kto go zastąpi?

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki poinformował we wtorek, że sejmowa komisja będzie w czwartek opiniować wniosek marszałka Sejmu dotyczący pełnienia funkcji prezesa NIK przez jego wiceprezesa.

- Trzeba powołać wiceprezesa, który na czas urlopu obecnego prezesa będzie pełnił jego funkcję - powiedział Terlecki. Jak zaznaczył, we wniosku znajdzie się dokładne wskazanie, który z wiceprezesów NIK będzie pełnił tę funkcję. Obecnie wiceprezesami NIK są Ewa Polkowska, Wojciech Kutyła i Mieczysław Łuczak. - Wiceprezes może pełnić tę funkcję decyzją marszałka Sejmu, a komisja sejmowa musi tę decyzję zaopiniować - dodał wicemarszałek Sejmu.

Reportaż "Superwizjera"

Sprawdzając między innymi, dlaczego Banaś nie wpisał do oświadczenia informacji o zabezpieczeniu na hipotece kamienicy, która - jak wynika z oświadczenia majątkowego i zapisów w księdze wieczystej - należy do prezesa Najwyższej Izby Kontroli, autor reportażu "Superwizjera" trafił na prowadzony w tej kamienicy hotel na godziny. Tam stanął oko w oko ze znanym w Krakowie przestępcą skazanym prawomocnym wyrokiem.

Reporterzy "Superwizjera" postanowili sprawdzić, jak działa taki interes, udając klientów. Przy recepcji pracownica nie sprawdziła tożsamości reporterów, nie zarejestrowała transakcji w kasie fiskalnej i nie im wydała paragonu. Po wizycie nie został praktycznie żaden ślad.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Pancerny Marian i pokoje na godziny". Reportaż "Superwizjera"

"Obecnie nie jestem właścicielem tej nieruchomości"

Marian Banaś nie chciał odpowiadać na pytania Bertolda Kittela w sprawie kamienicy.

Dopiero po emisji reportażu wydał oświadczenie w sprawie przedstawionej w reportażu kamienicy. Stwierdził, że nie jest już jej właścicielem, "nie zarządzał pokazanym w materiale hotelem", a wynajął go w przeszłości "na podstawie umowy zawartej zgodnie z prawem innej osobie".

"Osoba ta prowadziła tam działalność hotelową. Obecnie nie jestem właścicielem tej nieruchomości" - podkreślił Banaś.

Z kamienicy, którą do oświadczenia majątkowego wpisał obecny prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś i w której funkcjonował hotel na godziny, po ukazaniu się reportażu "Superwizjera" TVN zniknęły wszystkie informacje i tabliczki o prowadzonej tam działalności. Strona internetowa firmy także nie działa.

ZOBACZ CAŁY REPORTAŻ "SUPERWIZJERA" W TVN24 GO >

Autor: kb//now//kwoj / Źródło: tvn24

Raporty:
Pozostałe wiadomości