We wtorek premier Donald Tusk przekazał, że według służb były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski "na 99 procent" przebywa w Naddniestrzu. Wcześniej do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Z pisma oraz koperty wynikało, że przesyłka została nadana w znajdującym się na terenie Nadniestrza Tyraspolu.
Obrońca Romanowskiego składa wniosek. Chce przesłuchania Tuska
Również we wtorek obrońca Romanowskiego, mec. Bartosz Lewanowski, poinformował, że złożył kolejny wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie. Jak zaznaczył, dotyczy on przesłuchania premiera Donalda Tuska w charakterze świadka w sprawie potencjalnego wydania listu żelaznego, a także potencjalnego wycofania europejskiego nakazu aresztowania Romanowskiego.
"Prokuratura Krajowa stwierdza, że nie ma wiedzy, czy Marcin Romanowski jest w Naddniestrzu i podjęła szereg czynności dowodowych, aby to ustalić, wątpiąc w jego oświadczenie" - czytamy we wpisie prawnika na X.
"Jednocześnie pan premier Donald Tusk potwierdza, że dysponuje wiedzą dotyczącą miejsca pobytu mojego Klienta, a co za tym idzie jego depozycje - jako szefa rządu - będą kluczowe w zakresie potwierdzenia, czy Marcin Romanowski przebywa na terytorium UE, czy nie" - dodał.
Lewandowski zaznaczył, że warunkiem dla uchylenia europejskiego nakazu aresztowania jest stwierdzenie, że poszukiwana osoba nie przebywa na terytorium Unii Europejskiej, natomiast list żelazny może być wydany przez sąd okręgowy wtedy, gdy nie ma prawnej możliwości sprowadzenia poszukiwanej osoby do Polski. Zdaniem adwokata wtorkowe oświadczenie premiera "jest nieocenionym wsparciem dla jego mandata i jest istotnym dowodem".
Tusk odpowiada Lewandowskiemu. Czy stawi się na przesłuchanie?
W środę premier Donald Tusk był pytany na popołudniowej konferencji prasowej, czy jest gotów stawić się na ewentualne przesłuchanie w tej sprawie.
- Jestem obywatelem bardzo lojalnym wobec własnego państwa. Udowadniałem to, jak byłem poprzednio premierem, jak byłem szefem Rady Europejskiej i teraz, kiedy mam wezwanie w charakterze świadka przez prokuraturę czy przez sąd w różnych sprawach, to zawsze się stawiam - odparł szef rządu.
Zwrócił uwagę, że Lewandowski jest znany ze współpracy również z innymi politykami prawicy, między innymi ze Zbigniewem Ziobrą.
- Na pewno ma dużo do powiedzenia o Naddniestrzu i rosyjskiej kontroli. Nie dziwi mnie, że akurat taka ekipa się zebrała razem i że finałem tego jest Naddniestrze. To bardzo mi pasuje do profilu wszystkich zaangażowanych w tę paskudną sprawę - zaznaczył Tusk.