Podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu poseł Jarosław Sachajko (koło Wolni Republikanie) zgłosił wniosek formalny "o przerwę i informację ministra Kierwińskiego o tuszowaniu alkoholowej libacji na komisariacie i brutalnym gwałcie przełożonego na policjantce". Po nim na mównicę wszedł poseł Paweł Jabłoński (PiS), który również zgłosił wniosek.
- Potrzebna jest natychmiastowa informacja, bez żadnej przerwy. Panie ministrze Kierwiński, to, co tam się stało, to jest pańska odpowiedzialność - mówił Jabłoński. - Przez kilkanaście godzin ten gwałciciel mógł sobie spokojnie chodzić po wolności, dopiero potem został zatrzymany. Tam działa jakiś systemowo źle zarządzony mechanizm - powiedział poseł PiS.
Kierwiński: na krzywdzie kobiety robicie ohydne politykierstwo
O możliwość wypowiedzi szef MSWiA Marcin Kierwiński poprosił jednak sam. - Zdecydowałem się zabrać głos, bo nie mogę już słuchać tego, jak zachowujecie się, hieny z PiS-u. Jesteście hienami - powiedział. - Na krzywdzie tej kobiety robicie ohydne politykierstwo - dodał.
- W tej sprawie reakcja polskiej policji była natychmiastowa. W ciągu 12 godzin ten gość trafił do aresztu i siedzi za kratkami, został zawieszony w czynnościach służbowych. Został uruchomiony proces wydalania tego człowieka z polskiej policji, bo nie ma w polskiej policji miejsca dla osób, które dopuszczają się tak ohydnych czynów - mówił Kierwiński.
Jak przekazał, w tej sprawie wdrożone zostały trzy postępowania kontrolne - postępowanie przeprowadzone przez Komendę Stołeczną Policji, postępowanie sprawdzające zarządzone przez Komendanta Głównego Policji oraz postępowanie prowadzone przez Inspektora Nadzoru Wewnętrznego w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.
- W tej sprawie będą dalsze dymisje, żeby było jasne - zapewnił Kierwiński. W czwartek stołeczna komenda przekazała, że zastępca dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie został zdymisjonowany.
Minister zaapelował też do posłów PiS: - W tej sprawie przestańcie się, w imię jakiejś elementarnej odpowiedzialności, zachowywać jak takie polityczne hieny. To jest bardzo wrażliwa sprawa.
- W takich sprawach ta policjantka, która została zgwałcona, potrzebuje pomocy, potrzebuje wsparcia i to dostaje. Nie potrzebuje waszego szczucia, nie potrzebuje waszego politykierstwa. Opamiętajcie się, naprawdę, opamiętajcie się - zwrócił się do posłów Prawa i Sprawiedliwości.
O sprawie Kierwiński mówił też w środę w "Kropce nad i" w TVN24, gdzie podkreślał m.in., że "zaraz po tym strasznym wydarzeniu uruchomione zostały wszelkie procedury wewnętrzne w policji".
Policjant usłyszał zarzut gwałtu
W ostatni weekend doszło do zakrapianej imprezy na terenie największego w kraju policyjnego oddziału prewencji, znajdującego się w Piasecznie. W jej trakcie, w sobotę, dowódca jednej z kompanii miał dopuścić się gwałtu na podległej sobie funkcjonariuszce.
Mężczyzna usłyszał zarzuty. W poniedziałek, 5 stycznia, został aresztowany na trzy miesiące. Tego samego dnia minister spraw wewnętrznych i administracji zlecił przeprowadzenie czynności wyjaśniających Inspektorowi Nadzoru Wewnętrznego w resorcie.
Jak przekazała rzeczniczka MSWiA, "niezwłocznie zadziałały również wszystkie procedury wewnętrzne w Policji". "Równolegle czynności wyjaśniające przeprowadza Komenda Główna Policji. Swoją kontrolę przeprowadziła też Komenda Stołeczna Policji" - przekazała w środę na X.
W środę wieczorem komunikat w sprawie wydała też Komenda Główna Policji. Powołując się na ustalenia swojego Biura Kontroli, zapewniała, że działania w sprawie podejrzenia gwałtu podjęto natychmiast po zgłoszeniu przez pokrzywdzoną i zgodnie z procedurami. Jak dodała KGP, "o zdarzeniu niezwłocznie powiadomione zostało Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, a także prokurator Prokuratury Rejonowej w Piasecznie".
W poniedziałek, 5 stycznia, zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec dowódcy kompanii i zawieszono go w czynnościach służbowych. "Tego samego dnia Komendant Stołeczny Policji wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia funkcjonariusza ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji" - przekazała KGP.
W związku ze sprawą, z dniem 7 stycznia (środa) zdymisjonowany został też zastępca dowódcy warszawskiego oddziału prewencji policji, o czym w czwartek poinformowała stołeczna komenda.
Poszkodowana policjantka przebywa pod opieką psychologa. Podejrzanemu mężczyźnie grozi od 2 do 15 lat więzienia.
Autorka/Autor: kkop
Źródło: tvn24.pl, TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Piotr Nowak