Mamed K. nie trafił do aresztu

Polska

Mamed K. usłyszał w środę 11 zarzutówtvn24
wideo 2/5

Mamed K., który usłyszał 11 zarzutów dotyczących między innymi paserstwa samochodów, nie trafi do aresztu. O postanowieniu sądu, które zapadło na nocnym posiedzeniu, poinformował w czwartek rano naczelnik śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej Tomasz Tadla.

W środę prokuratura postawiła byłemu zawodnikowi MMA 11 zarzutów dotyczących między innymi paserstwa samochodów, a także zlecenia podpalenia samochodu oraz naruszenia nietykalności i znieważenia policjantów. Wnioskowała także o zasądzenie aresztu na okres 90 dni.

W nocy ze środy na czwartek Mamed K. stanął przed sądem i wedle relacji jego obrońcy Wiktora Degi, był przesłuchiwany.

"Nie wymaga stosowania takiego środka zapobiegawczego"

Katowicki sąd rejonowy nie uwzględnił wniosku o aresztowanie Mameda K. Prokuratura rozważy, czy zaskarżyć tę decyzję.

O postanowieniu sądu poinformował w czwartek rano naczelnik śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej Tomasz Tadla. - Sąd uznał, że dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów, ale przeprowadzenie dalszych czynności w postępowaniu nie wymaga stosowania takiego środka zapobiegawczego - przekazał prokurator.

Sam Mamed K. wychodząc z sądu, nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.

Sprawa paserstwa luksusowych samochodów

Mamed K. mieszkający od lat w Polsce zawodnik MMA został zatrzymany we wtorek pod Olsztynem. Akcja policji, w której wzięli udział antyterroryści, przebiegła spokojnie. W trakcie przeszukań w domu sportowca i miejscu prowadzonej przez niego działalności zabezpieczono wartościowe przedmioty, które mogą pochodzić z przestępstwa.

Zatrzymanie 38-letniego Mameda K. miało związek z prowadzoną pod nadzorem Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach sprawą paserstwa luksusowych samochodów. Jak informowała Prokuratura Krajowa, sprawa dotyczy między innymi aut: Porsche Panamera, Range Rover Evoque, BMW M6 i BMW serii 7.

W tym samym śledztwie, które toczy się od stycznia 2018 roku, już wcześniej zostały aresztowane cztery inne osoby.

Autor: asty//now / Źródło: tvn24