Był apel o wzmocnienie "kluczowej instytucji w walce o zdrowie i życie Polaków". Ministerstwo odpowiedziało

TVN24 | Polska

Autor:
mjz/kab
Źródło:
TVN24
"Człowiek chciałby każdemu pomóc, ale nie jest w stanie". Sanepid w czasach koronawirusaTVN24
wideo 2/36
TVN24"Człowiek chciałby każdemu pomóc, ale nie jest w stanie". Sanepid w czasach koronawirusa

Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski oraz Federacja Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP wystosowały na początku września pismo do premiera i rządu, w którym apelują o "natychmiastowe zwiększenie o 100 procent zatrudniania w Państwowej Inspekcji Sanitarnej". W poniedziałek odpowiedział na nie wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Pracę sanepidu w czasie pandemii przedstawiał w swoim materiale reporter "Czarno na białym" Dariusz Kubik.

Reporter "Czarno na białym" Dariusz Kubik sprawdził, jak wygląda praca w stacjach sanitarno-epidemicznych w czasach pandemii COVID-19 i co przeżywają osoby zakażone koronawirusem i podejrzewające zakażenie, które zwracają się do tej instytucji o pomoc. W tym celu odwiedził między innymi sanepid w Nowym Sączu.

Praca w sanepidzie. "24 godziny na dobę, 30 dni w miesiącu". Oglądaj cały reportaż Dariusza Kubika w internecie .

Apel o wzmocnienie "kluczowej instytucji na pierwszej linii walki o zdrowie i życie"

3 września Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski oraz Federacja Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP wystosowały apel do premiera i rządu o "radykalne wzmocnienie, dofinansowanie i reformę Państwowej Inspekcji Sanitarnej", która - jak piszą - jest "kluczową instytucją na pierwszej linii walki o zdrowie, życie i bezpieczeństwo obywateli w Polsce".

Zrzeszenia apelują o "natychmiastowe zwiększenie o 100 procent zatrudniania w Państwowej Inspekcji Sanitarnej - Powiatowych Stacjach Sanitarno-Epidemiologicznych, w tym w laboratoriach". 

"Zgodnie z przydzielonymi przez ustawy zadaniami w czasie pandemii pracownicy 'Sanepidu' od marca są skrajnie przemęczeni, pracują na trzy zmiany, również w soboty i niedziele, nie skorzystali z urlopów, pracownica w Nowym Sączu odbiera nawet 500 telefonów dziennie od obywateli, osób zakażonych i instytucji. Już przed wybuchem pandemii zakres bieżących zadań wykonywanych dla ochrony zdrowia i bezpieczeństwa publicznego przez pracowników Inspekcji Sanitarnej był bardzo szeroki. Obecnie w dobie walki z koronawirusem, strachem i oczekiwaniami mieszkańców, zadania te są niemożliwe do realizacji przez przemęczonych, słabo opłacanych, lecz pełnych poświęcenia pracowników 'Sanepidów" - zwracają uwagę przedstawiciele Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski oraz Federacji Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP.

"W związku z ogłoszeniem we wrześniu br. przez Pana Premiera redukcji o 20%, co najmniej kilkudziesięciu tysięcy pracowników sfery budżetowej – zwracamy się o przeniesienie, delegowanie jeszcze we wrześniu br. do Państwowej Inspekcji Pracy co najmniej kilku tysięcy doświadczonych urzędników do pomocy w czasie pandemii" - piszą dalej zrzeszenia.

Zwracają uwagę, że "przeciwdziałając pandemii, rząd przeznaczył ponad 100 miliardów zł na ochronę przedsiębiorstw, miliardy złotych na zwiększone koszty służby zdrowia i kolejne wiele miliardów złotych na pomoc społeczną, zasiłki, itp. " "Niewyliczalny jest ogrom niematerialnych strat spowodowany przez zamknięcie wszystkich rodzajów szkół i prace wielu instytucji oraz urzędów pracujących na jałowym biegu. W tej sytuacji konieczne jest natychmiastowe wsparcie kilkudziesięcioma milionami złotych Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych będących na pierwszej linii tego współczesnego cywilnego pola walki o zdrowie, życie i bezpieczeństwo obywateli" - dodają.

Jak piszą dalej, "Państwowa Inspekcja Sanitarna nie tylko z powodu pandemii koronawirusa wymaga wzmocnienia i reformy, ponieważ powszechne bezpieczeństwo sanitarne, także w produkcji i obrocie żywności własnej, eksportowanej i importowanej ma coraz większe znaczenia dla obywateli i państwa".

"Jako samorządowcy od lat doceniamy i wspieramy działania Państwowej Inspekcji Sanitarnej szczególnie na poziomie lokalnym, stąd nasz apel do Pana Premiera i rządu o jak najszybsze wsparcie PIS, w tej niezwykle trudnej i niebezpiecznej sytuacji" - zwracają się do szefa rządu na zakończenie apelu.

List podpisał przewodniczący Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski oraz Federacji Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP Kazimierz Barczyk.

Apel Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski oraz Federacja Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP

Odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia

W poniedziałek odpowiedzi na powyższy apel udzielił wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

"W związku z wprowadzeniem stanu epidemii na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej realizują zadania przeciwepidemiczne w trybie ciągłym. Stacje sanitarno-epidemiologiczne, posiadające status podmiotów leczniczych, gdzie czas pracy pracowników wynosi 7 godzin 35 minut na dobę, został zmodyfikowany, a praca zorganizowana w ten sposób, aby w maksymalnym stopniu zoptymalizować jej wydajność. Aktualnie stacje sanitarno-epidemiologiczne pracują w systemie zmianowym oraz w dużej części w systemie całodobowym" - pisze wiceminister.

"W większości stacji sanitarno-epidemiologicznych uruchomione zostały dodatkowe linie telefoniczne tak, aby móc w sposób możliwie efektywny realizować zadania przeciwepidemiczne. Trudności, na jakie napotykają osoby dzwoniące do stacji sanitarno-epidemiologicznych są uwarunkowane przede wszystkim faktem realizowania ogromu zadań związanych z przerywaniem łańcucha zakażeń, co w znacznej mierze ogranicza, a często uniemożliwia ciągłe odbieranie telefonów. Należy dodać, że aktualnie, w ramach projektu digitalizacji Państwowej Inspekcji Sanitarnej, prowadzonej we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji, uruchomiona została infolinia dla społeczeństwa, w celu udoskonalenia pracy jednostek Inspekcji poprzez dedykowanie dzwoniącym źródeł informacji o epidemii spoza struktur Państwowej Inspekcji Sanitarnej" - wskazuje.

Resort zapewnia o "podejmowaniu wszelkich możliwych działań"

Jednocześnie Kraska zapewnia, że "Główny Inspektor Sanitarny, Państwowi Wojewódzcy oraz Powiatowi Inspektorzy Sanitarni podejmują wszelkie możliwe działania, aby w sposób możliwe skuteczny, w obecnej sytuacji, realizować zadania związane z opanowaniem epidemii".

"Na skutek ogromu zadań, jakie realizuje Inspekcja Sanitarna w dobie epidemii COVID-19, które są niewspółmierne do liczby profesjonalistów, zajmujących się epidemiologią chorób zakaźnych, do pracy w tym obszarze delegowano pracowników innych pionów, którzy w ramach swoich obowiązków na co dzień zajmują się innymi zagadnieniami zdrowia publicznego, m.in. bezpieczeństwem żywności, higieną komunalną, higieną radiacyjną, higieną dzieci i młodzieży. Tym samym, działaniami przeciwepidemicznymi zajmuje się ponad 6 tysięcy pracowników Państwowej Inspekcji Sanitarnej, pracujących w systemie zmianowym i całodobowym" - tłumaczy wiceszef resortu zdrowia.

Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia na apel dotyczący sytuacji sanepidów

"Ponadto, decyzją Głównego Inspektora Sanitarnego, w czasie kiedy notowano zwiększone liczby zakażeń w konkretnych rejonach kraju, pracownicy z innych części Polski, np. z województw kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, warmińsko-mazurskiego czy mazowieckiego, byli delegowani do pomocy w stacjach sanitarno-epidemiologicznych np. na Śląsku, w Małopolsce czy na Podkarpaciu. Również w ramach poszczególnych województw wielu pracowników powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych prowadzących działania zapobiegawcze i przeciwepidemiczne, zostało oddelegowanych przez Państwowych Wojewódzkich Inspektorów Sanitarnych, do innych stacji sanitarno-epidemiologicznych, bardziej obciążonych pracą" - wylicza wiceminister zdrowia.

"Dodatkowo podkreślenia wymaga, że trwają prace nad rozporządzeniem Ministra Zdrowia zmieniającym rozporządzenie w sprawie trybu przyznawania pracownikom Państwowej Inspekcji Sanitarnej wykonującym czynności kontrolne dodatku specjalnego do wynagrodzenia oraz wysokości tego dodatku, zgodnie z którym w czasie trwania epidemii maksymalna wysokość tego dodatku zostanie zwiększona z 25% do 75%" - pisze Waldemar Kraska.

"Niezależnie od powyższego należy zaznaczyć, że stacje sanitarno-epidemiologiczne otrzymały w bieżącym roku środki pozwalające na podwyższenie wynagrodzenia pracowników średnio o 500 zł miesięcznie na etat. Dodatkowo pracownicy inspekcji sanitarnej wykonujący czynności medyczne objęci są ustawą z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, zgodnie z którą ich wynagrodzenia podwyższane są 1 lipca każdego roku zgodnie ze wskaźnikami wynikającymi z przywołanej ustawy" - pisze na zakończenie przedstawiciel kierownictwa Ministerstwa Zdrowia.

Autor:mjz/kab

Źródło: TVN24