Przedterminowe wybory parlamentarne w Polsce? "To jest bardzo realny scenariusz"

TVN24

Małgorzata Niezabitowska i Wawrzyniec Smoczyński w "Faktach po Faktach"tvn24
wideo 2/36

To jest kadencja, w której się wszystko może zdarzyć - tak o sytuacji po wyborach parlamentarnych powiedziała w "Faktach po Faktach" Małgorzata Niezabitowska, była rzecznik rządu Tadeusza Mazowieckiego. Jej zdaniem to, "co się stanie z Lewicą, co się stanie z PiS-em, co się stanie z Koalicją Obywatelską - wszystko jest dużym znakiem zapytania". Wawrzyniec Smoczyński, założyciel Centrum Analitycznego Polityka Insight, uznał za "bardzo realny scenariusz" skrócenie kadencji i przyspieszone wybory.

We wtorek odbyły się inauguracyjne posiedzenia Sejmu IX kadencji oraz Senatu X kadencji.

O sytuacji po wyborach parlamentarnych rozmawiali w niedzielnych "Faktach po Faktach" w TVN24 były szef Centrum Analitycznego Polityka Insight Wawrzyniec Smoczyński i była rzecznik rządu Tadeusza Mazowieckiego Małgorzata Niezabitowska.

"Wszystko się może zdarzyć"

Zdaniem Niezabitowskiej nowa kadencja "będzie pełna niespodzianek". - To jest kadencja, w której się wszystko może zdarzyć - przyznała.

- PiS został oskrzydlony z dwóch stron: Konfederacja, Lewica. Platforma (Obywatelska) z dwóch stron: PiS, Lewica - zauważyła.

Jej zdaniem w Sejmie "będzie niezwykle twarda walka ze strony Konfederacji". - Następnie rozpychanie się - być może, zobaczymy jak będzie z 30-krotnością - obu koalicjantów (Prawa i Sprawiedliwości) - powiedziała Niezabitowska. Nawiązała do sporu wewnątrz Zjednoczonej Prawicy, związanego z projektem ustawy o zniesieniu limitu 30-krotności składek na ZUS, wniesionego przez PiS. Brak poparcia dla tego pomysłu zadeklarowało już Porozumienie wicepremiera Jarosława Gowina.

- Moim zdaniem będzie pełno niespodzianek. Co się stanie z Lewicą, co się stanie z PiS-em, co się stanie z Koalicją Obywatelską, wszystko jest dużym znakiem zapytania - oceniła.

Niezabitowska: to jest kadencja, w której się wszystko może zdarzyć
tvn24

Przedterminowe wybory? "To jest bardzo realny scenariusz"

Smoczyński twierdząco odpowiedział na pytanie, czy możliwe są przedterminowe wybory i skrócenie obecnej kadencji parlamentu. - Myślę, że to jest bardzo realny scenariusz - przyznał.

Zwrócił uwagę, że "przez najbliższe sześć miesięcy, do maja, będziemy w trybie kampanii wyborczej". - To będzie kampania prezydencka, która sprawi, że rząd będzie musiał być bardzo ostrożny, a Prawo i Sprawiedliwość bardzo powściągliwe w daleko idących propozycjach, które mogłyby zrazić wyborców centrowych do Andrzeja Dudy - ocenił Smoczyński.

Jego zdaniem "w zależności od wyniku wyborów prezydenckich Prawo i Sprawiedliwość będzie w mniejszym lub większym kłopocie politycznym, ale i tak w kłopocie politycznym".

- Ta skuteczność, która tak przekonywała wyborców Prawa i Sprawiedliwości do tej partii przez poprzednie cztery lata, ona wynikała w ogromnej mierze z pełnej kontroli nad procesem legislacyjnym. Poczynając od rządu, poprzez Sejm, Senat, aż po prezydenta, aż po Trybunał Konstytucyjny - wyliczał analityk.

- W tej chwili ten monolit, ta pełna kontrola została zachwiana. Być może zostanie rozchwiana jeszcze bardziej po wyborach prezydenckich. Prawo i Sprawiedliwość, obawiam się - z punktu widzenia tej partii - nie zdąży tak zmodyfikować swojego stylu uprawiania polityki, aby wyjść naprzeciw obietnicom i oczekiwaniom własnego elektoratu - przekonywał Smoczyński.

"To jest świadectwo braku partyjnej demokracji"

Goście "Faktów po Faktach" mówili także o marszałku Senatu Tomaszu Grodzkim z Koalicji Obywatelskiej.

- To, co jest zaskoczeniem, to, że jest tego formatu osobowość w Platformie Obywatelskiej, której żeśmy wcześniej nie widzieli, która nie była eksponowana, która nie awansowała w strukturach partyjnych na kierownicze stanowiska - komentował Wawrzyniec Smoczyński.

- Dla mnie to jest świadectwo braku partyjnej demokracji i reguł merytokratycznych wewnątrz polskich partii. Jeżeli się okazuje, że jest talent, który jest którąś kadencję w Senacie, ale my jako wyborcy (...) nie mieliśmy okazji tej osoby poznać, to znaczy, że być może niekoniecznie talent merytoryczny jest tym kryterium, które się najbardziej liczy w awansie wewnątrzpartyjnym - dodał.

Jak mówiła Niezabitowska, "nagle się okazuje, że w Platformie, gdzieś z tyłu, być może jest sporo osób, które są bardzo dobre, które są godne tego, żeby w przyszłości przedostać się do tych pierwszych rzędów".

"Jest tego formatu osobowość w Platformie Obywatelskiej, której żeśmy wcześniej nie widzieli"
tvn24

Autor: akr//rzw / Źródło: tvn24

Raporty: