Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało we wtorek między innymi Macieja Świrskiego, byłego przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Chodzi o sprawę finansowania kampanii medialnej "Sprawiedliwe sądy". Drugim zatrzymanym jest asystent Świrskiego w KRRiT, były członek zarządu PFN i były warszawski radny PiS Cezary J.
Jarosław Kaczyński o zatrzymaniach
"Tonący brzytwy się chwyta… To, co dzisiaj obserwujemy, to kolejne akty zemsty układu władzy Donalda Tuska, podejmowane tylko po to, by przykryć oczywisty fakt, że działania wymierzone między innymi w [byłego szefa MS - red.] Zbigniewa Ziobrę były polityczną hucpą koalicji 13 grudnia" - ocenił we wpisie na X prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Jego zdaniem "dzisiejsze poranne wejścia służb i zatrzymania pod pretekstem rzekomo wielkich nadużyć to element systemowego mechanizmu działania tej władzy oraz sprzyjających jej mediów, którego celem jest zastraszanie i oczernianie". "To nie ma nic wspólnego z praworządnością. Obserwujemy te działania i wyciągniemy z nich konsekwencje" - dodał Kaczyński.
Miliony złotych szkody na rzecz PFN
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak napisał we wtorek w serwisie X, że kampania "Sprawiedliwe sądy" odpowiadała na zamówienie polityczne rządu PiS i dezawuowała niezawisłe sądy. "Szkody finansowe fundacji wyniosły co najmniej 8,4 miliona złotych, szkody moralne są nie do oszacowania. Użycie środków fundacji do partyjnych celów musi zostać rozliczone" - podkreślił minister koordynator.
Polska Fundacja Narodowa założona została w 2016 roku przez 17 spółek Skarbu Państwa. Zadaniem Fundacji miało być promowanie wizerunku Polski za granicą, budowanie marki i promowanie polskiej gospodarki.