Sędzia Nawacki: uchwała Sądu Najwyższego zostanie powszechnie zignorowana

TVN24 | Polska

Autor:
ads/pm
Źródło:
TVN24
Maciej Nawacki o uchwale SN. Sylwia Gregorczyk-Abram komentujeTVN24
wideo 2/33
TVN24Maciej Nawacki o uchwale SN. Sylwia Gregorczyk-Abram komentuje

Jutro, kilka godzin po uchwale Sądu Najwyższego, nowi sędziowie Krajowej Rady Sądownictwa dalej będą sądzić. Uchwała zostanie powszechnie zignorowana - napisał sędzia Maciej Nawacki, członek nowej KRS. Skomentował w ten sposób czwartkową decyzję SN dotyczącą sędziów powołanych na wniosek nowej KRS.

Sąd Najwyższy w składzie trzech izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wydał w czwartek uchwałę dotyczącą legalności zasiadania w składach sędziowskich osób wybranych przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Stwierdził, że jeśli w składzie Sądu Najwyższego zasiada osoba powołana na sędziego SN na wniosek nowej KRS, skład jest nieprawidłowo obsadzony.

W odniesieniu do sądów powszechnych i wojskowych Sąd Najwyższy uznał, że skład orzekający z osobą powołana na sędziego z rekomendacji nowej KRS jest nieprawidłowo obsadzony, "jeżeli wadliwość procesu powoływania prowadzi, w konkretnych okolicznościach, do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności".

Sąd Najwyższy wydał uchwałę w sprawie sędziów wybranych przez nową KRS
TVN24

CZYTAJ WIĘCEJ O UCHWALE SN >>>

Nawacki: uchwała zostanie powszechnie zignorowana

Wydaną przez SN uchwałę skomentował na Twitterze sędzia Maciej Nawacki, członek nowej KRS.

Przytoczył "jedną z reguł uchylających normy", czyli "desuetudo - odwyknienie". Głosi ona - jak pisze Nawacki - że "norma zanika, jak nikt jej przez lata nie stosuje".

Jego zdaniem w przypadku czwartkowej uchwały SN będziemy mieli do czynienia z "najszybszym desuetudo w historii". "Jutro, kilka godzin po uchwale Sądu Najwyższego, nowi sędziowie KRS dalej będą sądzić. Uchwała zostanie powszechnie zignorowana" - napisał członek KRS.

Maciej Nawacki - kim jest?

Nawacki jest prezesem Sądu Rejonowego w Olsztynie i zarazem członkiem nowej KRS. Publicznie przyznał, że sam podpisał się na liście poparcia swojej kandydatury do nowej KRS.

Według informacji udostępnionej przez Ministerstwo Sprawiedliwości, pod kandydaturą sędziego Macieja Nawackiego znalazło się początkowo 28 podpisów. Wiadomo jednak, że cztery osoby wycofały poparcie, i to jeszcze zanim dokumenty trafiły do Sejmu.

Poparł sam siebie, nasłał policję na pikietę w obronie sędziów. CZYTAJ WIĘCEJ O MACIEJU NAWACKIM >>>

Źródło: TVN24

ads/pm