Kilka sekund i odjechał skradzionym audi, nikt nic nie zauważył. Szuka go policja

Polska

Mężczyzna był ubrany w długie spodnie i kurtkę. Twarz skrywał pod kaszkietem i okularamiKWP Lublin
wideo 2/4

Zamknięty samochód stał na parkingu przy ulicy Słowian 20 w Lublinie. W pewnym momencie podszedł do niego mężczyzna ubrany w długie spodnie i kurtkę. Twarz skrywał pod kaszkietem i okularami. Po kilku sekundach odjechał czarnym audi, a żaden ze świadków nie zauważył włamania. Policjanci opublikowali wizerunek złodzieja.

Kiedy oglądamy zabezpieczone nagranie z monitoringu, trudno się zorientować, że doszło do przestępstwa. Policjanci z Lublina zapoznali się z wizerunkiem mężczyzny, który widnieje na nagraniu z monitoringu. Ale nikt nie jest w stanie przypisać go do żadnej z poprzednich spraw. Dlatego zdecydowali się opublikować nagranie.

- Jak widać, kradzież była dosyć szybka i nie mamy pewności, jaką metodą posłużył się sprawca. Auto po prostu odjeżdża. Mężczyzna nie jest znany lubelskim policjantom - mówi komisarz Andrzej Fijołek z zespołu prasowego lubelskiej policji.

Dochodzenie prowadzi Komenda Miejska Policji w Lublinie. Policjanci proszą o kontakt osoby, które rozpoznają mężczyznę na nagraniu, żeby kontaktowały się z nimi pod numerem telefonu 81 535 41 64 lub bezpośrednio z prowadzącym sprawę 81 535 53 16. Informację można przekazać anonimowo.

Skradzione audi A4 było warte około 50 tysięcy złotych.

Autor: nina/gp / Źródło: TVN24 Białystok

Źródło zdjęcia głównego: KWP Lublin