"Naród, który nie umie istnieć bez cierpienia, musi sam sobie je zadawać"

Polska


- Mesjanizm, a już zwłaszcza państwowo – klerykalna jego wersja jest przekleństwem, zgubą dla Polski - pisze historyczka prof. Maria Janion. Jej list został odczytany przez Kazimierę Szczukę podczas Kongresu Kultury 2016. Ruszył on w piątek w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

PRZECZYTAJ PEŁNĄ TREŚĆ LISTU

- Przede wszystkim wypada mi przeprosić zgromadzone grono za to, że nie przedstawiam tych słów osobiście. Proszę mi wierzyć, byłoby to dla mnie wielką przyjemnością - zaczęła list Janion.

Później historyczka odniosła się do bieżącej sytuacji w kraju.

- Naród, który nie umie istnieć bez cierpienia, musi sam sobie je zadawać - tłumaczy. Te cierpienia to według Janion "sadystyczne fantazje o zmuszaniu kobiet do rodzenia półmartwych dzieci, rycie w grobach ofiar katastrofy lotniczej, zamach na zabytki przyrody, a nawet uparte kultywowanie energetyki węglowej, zasnuwającej miasta dymem i grożącej nadchodzącą zapaścią cywilizacyjną - napisała.

Plan Morawieckiego

Prof. Maria Janion skrytykowała również obecny rząd. - Plan Morawieckiego to XIX-wieczna utopia modernizacyjna, XIX–wieczna powtórzę. Towarzyszy jej potężny regres w sferze mitów, symboli i wartości - stwierdziła.

Nie oszczędziła także byłego rządu PO-PSL. - Grzechem poprzedniej władzy było niedocenianie roli twórców i pracowników kultury - napisała.

- Dziś obserwujemy oczywisty, centralnie planowany zwrot ku kulturze upadłego, epigońskiego romantyzmu - kanon stereotypów bogoojczyźnianych i Smoleńsk jako nowy mesjanistyczny mit mają scalać i koić skrzywdzonych i poniżonych przez poprzednią władzę - dodała.

- Mesjanizm, a już zwłaszcza państwowo – klerykalna jego wersja jest przekleństwem, zgubą dla Polski. Szczerze nienawidzę naszego mesjanizmu - napisała.

"Przed nami trudne lata"

Na koniec prof. Janion podkreśliła, że wie, że przed nami trudne lata, ale są nadzieje na przyszłość.

- Jestem przekonana, że otwarcie zbiorowej pamięci, przemiana żałoby w empatię (...) - to praca z dziećmi, z młodymi ludźmi, jaka musi się odbyć i odbędzie się w tych najbliższych, trudnych latach - zakończyła.

Podczas Kongresu doszło do protestu artystów. Materiał "Faktów" TVN z 8 października:

Autor: KB/kk / Źródło: Kongres Kultury 2016