Polska

List gończy po reportażu "Superwizjera". Zarzut prania brudnych pieniędzy

Polska

SuperwizjerJoanna Segelstroem jest poszukiwana listem gończym (reportaż "Superwizjera")

Właścicielka Galleri New Form poszukiwana jest listem gończym - dowiedziała się redakcja tvn24.pl w Prokuraturze Krajowej. Joanna Segelstroem obiecywała zyski większe niż Amber Gold. Jej klienci stracili 300 milionów złotych. Działalność Segelstroem zdemaskowała Kamila Wielogórska, reporterka "Superwizjera" TVN.

Joanna Segelstroem to właścicielka kilku galerii, która swoim klientom przedstawiała się jako promotorka sztuki z szerokimi kontaktami wśród artystów. Blisko 30 lat temu wyjechała z Polski i zamieszkała w Szwecji, gdzie rozwijała biznes.

Prokurator o zarzutach

- Prokurator zarzucił Joannie Segelstroem prowadzenie bez zezwolenia działalności polegającej na gromadzeniu środków pieniężnych osób fizycznych i prawnych w celu obciążenia ich ryzykiem, doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie około 300 milionów złotych klientów Galleri New Form oraz prania brudnych pieniędzy - mówi nam prokurator Arkadiusz Jaraszek z Prokuratury Krajowej.

Śledztwo zostało wszczęte po zawiadomieniach Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz Komisji Nadzoru Finansowego.

List gończy

Sąd zgodził się na miesięczne aresztowanie. Jednak Segelstroem nie przebywa w Polsce, dlatego wydano za nią list gończy. - Trwają czynności mające na celu doprowadzenie do zatrzymania podejrzanej - dodaje Jaraszek.

Reporterka "Superwizjera" TVN ustaliła, że kobieta prowadziła w Trelleborgu jedną ze swoich galerii i firmę, pod której szyldem sprzedawała dzieła sztuki. Jednak w miejscu, w którym przez ostatnie lata rezydowała, sąsiedzi nie widzieli jej od kilku miesięcy.

Wizerunek Joanny SegelstroemProkuratura Krajowa

36 procent w skali roku

Galleri New Form oferowała inwestycje w dzieła sztuki. - Polegały one na nabyciu prawa własności dzieła sztuki na okres od co najmniej 6 miesięcy do roku. Po upływie oznaczonego umową terminu podmiot gwarantował zwrot kapitału powiększony o 36 procent zysku w skali roku poprzez odkupienie udziału - tłumaczy Jaraszek. - Pokrzywdzeni stracili około 300 milionów złotych - dodaje.

Na polecenie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Krajowej Administracji Skarbowej przeprowadzili przeszukania w kilkunastu miejscach na terenie Warszawy, Trójmiasta i Białegostoku.

- Ujawniono kilka milionów złotych w gotówce oraz znaczne ilości złota i srebra w postaci sztabek i monet. Zabezpieczono komputery, telefony oraz obszerną dokumentację handlową - twierdzi prokurator.

Autor: Maciej Duda (m.duda2@tvn.pl) / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Prokuratura Krajowa

Pozostałe wiadomości