"Kościołowi powinno zależeć na tym, żeby wyjaśnić sprawę księdza Jankowskiego"

Polska

Lisiński: Kościołowi powinno zależeć na tym, żeby wyjaśnić sprawę księdza Jankowskiegotvn24
wideo 2/7

Ja wierzę osobom oskarżającym Jankowskiego o pedofilię, ale nie mnie osądzać, dlatego apelowaliśmy i apelujemy do Kościoła, aby ujawnił akta księdza Jankowskiego - powiedział w rozmowie z TVN24 Marek Lisiński, prezes Fundacji "Nie lękajcie się", która pomaga ofiarom nadużyć seksualnych. Odniósł się też do słów arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia, metropolity Gdańskiego, który mówił, że oskarżenia stawiane duchownym "często są na wyrost, na oślep". Lisiński wskazywał, że wszystkie sprawy pedofilii wśród księży "powinny być zbadane".

- Często (...) godność kapłaństwa, zarówno żyjących, jak i zmarłych, przez środowiska wrogie Kościołowi stawiana jest pod pręgierzem oskarżeń, zarzutów, pomówień. Często na wyrost, na oślep - powiedział w homilii podczas pasterki arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, metropolita Gdański.

Nazwisko księdza Henryka Jankowskiego wówczas nie padło, ale odebrano to jako odniesienie do oskarżanego o pedofilię kapelana.

"Apelujemy do Kościoła, aby ujawnił akta księdza Jankowskiego"

Marek Lisiński, prezes Fundacji "Nie lękajcie się" odnosząc się w czwartek w rozmowie z TVN24 do słów arcybiskupa Głódzia podkreślił, że "wszystkie sprawy powinny być zbadane".

- Kościołowi powinno zależeć na tym, żeby wyjaśnić sprawę księdza Jankowskiego i innych - wskazywał.

- Ja tym osobom (oskarżającym Jankowskiego - red.) wierzę, ale nie mnie osądzać, dlatego apelowaliśmy i apelujemy do Kościoła, aby ujawnił akta księdza Jankowskiego, czy była zgłoszona w 2004 roku sprawa do Kongregacji Nauki Wiary w Watykanie i co z tym zrobiono po 2004 roku - powiedział prezes Fundacji "Nie lękajcie się".

"Najstarsza osoba, która się do nas zgłosiła, ma w tej chwili 79 lat"

Lisiński mówił też, że do jego fundacji zgłasza się "bardzo dużo osób", które były molestowane przez księży. - Można to połączyć z filmem "Kler" i opublikowaniem mapy (kościelnej pedofilii w Polsce - red.) - dodał.

Zaznaczył też, że "bardzo dużo osób dzwoni i pisze, żeby dołożyć ich miejscowość na mapie". - Najstarsza osoba, która się do nas zgłosiła, ma w tej chwili 79 lat - powiedział Lisiński.

Sprawa księdza Jankowskiego

Na początku grudnia w "Dużym Formacie", magazynie "Gazety Wyborczej", opublikowano reportaż "Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?". W artykule kapelanowi Solidarności, wieloletniemu proboszczowi parafii świętej Brygidy w Gdańsku Henrykowi Jankowskiemu zarzucono seksualną przemoc wobec nieletnich.

Gdańska kuria metropolitalna wydała oświadczenie, w którym poinformowano, że "na przestrzeni ostatnich 10 lat (2008-2018) nie wpłynęły żadne doniesienia potwierdzające zarzuty podnoszone w mediach".

W oświadczeniu kurii czytamy też, że "archidiecezja gdańska wyraża gotowość podjęcia próby rzeczowego i zgodnego z prawdą zbadania wszystkich możliwych aspektów tej sprawy, w myśl wytycznych Konferencji Episkopatu Polski (z dnia 8.10.2014 r.), dotyczących wstępnego dochodzenia kanonicznego, a mianowicie: 'Gdyby oskarżenie zostało wniesione przeciwko zmarłemu duchownemu, nie należy wszczynać dochodzenia kanonicznego, chyba że zasadnym wydałoby się wyjaśnienie sprawy dla dobra Kościoła'".

CZYTAJ WIĘCEJ O SPRAWIE KSIĘDZA JANKOWSKIEGO >

Autor: ads/adso / Źródło: tvn24