Polska

"Leżałem na debacie". "A mnie wbiła w fotel"

Polska

Tomasz Nałęcz i Paweł Poncyljusz w "Faktach po Faktach"
TVN24Tomasz Nałęcz i Paweł Poncyljusz w "Faktach po Faktach"

Paweł Poncyljusz oglądał debatę na leżąco. Z powodów zdrowotnych. Tomasza Nałęcza z kolei "faule Jarosława Kaczyńskiego wbiły w fotel". Goście "Faktów po Faktach" komentowali środową debatę Komorowski-Kaczyński.

- Ja leżałem podczas debaty, bo kręgosłup mnie powalił - mówił szef sztabu Jarosława Kaczyńskiego Paweł Poncyljusz. Jak dodał jednak "obudziło go" to, kiedy szef PiS zaczął wymieniać głosowania sejmowe, w których Komorowski głosował wbrew temu, co teraz deklaruje. Chodziło głównie o poprawki opozycji do budżetu i dodatkowe pieniądze na sprawy społeczne, np. program "Szklanka mleka".

Poprawki opozycji

- Mnie wbił w fotel ten moment z wypunktowaniem głosowań. Byłem zaskoczony cynizmem i bezwzględnością - mówił z kolei prof. Tomasz Nałęcz. Jak dodał, "każdy, kto ma elementarne pojęcie, wie, że to było obrzydlistwo, bo opozycja zawsze wnosi poprawki do budżetu pokazujące, że rząd jest niewrażliwy społecznie".

Paweł Poncyljusz bronił jednak szefa PiS i twierdził, że chciał on tylko pokazać niekonsekwencję Komorowskiego.

- Skoro Pan Komorowski deklaruje większe ulgi dla studentów, to czemu obywatelski projekt ustawy w tej sprawie wciąż leży u niego w szufladzie? - pytał.

Dodał też, że pamięta czasy, choćby wtedy, gdy Nałęcz był w koalicji, kiedy poprawki opozycji w budżecie przechodziły.

Monopol a monopol

Poseł PiS przekonywał też, dlaczego tak bardzo przestrzega przed monopolem władzy Platformy, skoro wcześniej to bracia Kaczyńscy piastowali w tym samym czasie stanowiska prezydenta i premiera.

- Wtedy w wielu ważnych urzędach była przeciwwaga. Telewizja publiczna była w trudniejszej sytuacji. Nie było monopolu w takiej skali. A teraz NIK, IPN, NBP i wiele innych instytucji obsadzanych jest przez PO. - Ale media żeście szybko załatwili. Ja miałem odczucie, że jak płacę abonament, to jest składka na PiS - odpowiedział Nałęcz.

O dobry trunek

Na koniec padły wyborcze deklaracje.

- Rozstrzygnie to lewica, a ludzie lewicy zagłosują przeciwko Kaczyńskiemu. Choćby dla sprawy Blidy - powiedział Nałęcz. - Zakładam się o dobry trunek że w niedzielę zwycięzcą będzie Jarosław Kaczyński - odparł Poncyljusz.

ZOBACZ DRUGĄ DEBATĘ

ZOBACZ JAK WYGLĄDAŁA PIERWSZA DEBATA PREZYDENCKA Wszystko o wyborach: www.tvn24.pl/wybory2010

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości