Polska

Lekarze głodują, szpitale nie przyjmują pacjentów

Polska

TVN24; PAP/Andrzej GrygielMówi Urszula Zimoń, chirurg ze szpitala w Rybniku (Fot. PAP/Andrzej Grygiel; video: TVN24)

Już 40 lekarzy głoduje w szpitalu w Rybniku. W Łodzi - Centrum Zdrowia Matki Polki wstrzymało przyjęcia. W strajku, który rozpoczął się 21 maja, uczestniczy kilkadziesiąt placówek, w ok. 80 lekarze złożyli wymówienia z pracy.

Głodówka lekarzy w Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku trwa od poniedziałku. Skutkiem protestu jest paraliż pracy wielu specjalistycznych oddziałów.

Lekarze z rybnickiego szpitala domagają się stopniowych podwyżek do końca roku. Zdaniem dyrektora, wzrost wynagrodzeń nie jest możliwy. Wyklucza to zła sytuacja finansowa placówki. Szpital ma 10 milionów zł długów. Według dyrekcji, spełnienie postulatów lekarzy kosztowałoby co najmniej pół miliona zł.

Największemu w regionie szpitalowi grozi całkowity paraliż. Połowa lekarzy złożyła wypowiedzenia z terminem na koniec września.

W Łodzi - Centrum Zdrowia Matki Polki wstrzymało przyjęcia. Chorzy tylko w wyjątkowych sytuacjach mogą trafić na kilka oddziałów, głównie kardiologii, neurochirurgii oraz dializ. Powód - brak możliwości porozumienia z komitetem strajkowym. Zarządzenie o nie przyjmowaniu pacjentów wydała dyrekcja szpitala.

Dr Marek Nadolski, rzecznik Centrum Zdrowia Matki PolkiTVN24

Przyjmowanie pacjentów wstrzymały również niektóre oddziały Wojewódzkiego Szpitala w Rzeszowie. W ten sposób placówka przygotowuje się do ewentualnej ewakuacji na wypadek braku lekarzy. Termin złożonych przez nich wypowiedzeń z pracy mija 31 sierpnia. Gdyby ewakuacja nastąpiła dziś - dotyczyłaby ona kilkuset osób. Po ograniczeniu przyjęć - może objąć ok. 50 pacjentów. Mimo rozmów lekarzy z dyrekcją - wciąż brak porozumienia.

Pacjenci są zmęczeni protestem w służbie zdrowiaTVN24

W wyniku przedłużających się strajków lekarzy pogorszyła się sytuacja finansowa wielu szpitali. W niektórych placówkach lekarze wycofują złożone wcześniej wypowiedzenia, zmieniają też formy strajku - np. zamiast pracować tylko jak na ostrym dyżurze, lekarze nie wypełniają dokumentacji dla NFZ.

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24; PAP/Andrzej Grygiel