Katastrofalna rewolucja w Katowicach. Właścicielka nie chciała rad Magdy Gessler

Polska

Właścicielka nie chciała słuchać rad GesslerTVN
wideo 2/3

- Nie po to ją tutaj wezwałam - mówiła właścicielka restauracji z Katowic żaląc się na zmiany, jakie chciała wprowadzić w lokalu Magda Gessler. Znanej restauratorce nie udało się jednak przekonać właścicielki do rewolucji. Program "Kuchenne rewolucje" TVN.

Magda Gessler jeszcze nigdy nie miała takich problemów z restauratorem. Ten odcinek "Kuchennych rewolucji" przejdzie do historii przez tak zwane "fochy" restauratorki z Katowic. I wszystkie obelgi, jakie wystosowała ona pod adresem prowadzącej.

Wielkie marzenia o włoskiej restauracji

Justyna, właścicielka małego bistro Le Papillon Noir, marzyła o włoskiej restauracji, ale ostatecznie zdecydowała się na kuchnię francuską. Dziś żartuje, że chyba sama zrobiła sobie na złość. Barwna nazwa lokalu była dziełem przypadku – właścicielka nie miała na nią pomysłu, ale kiedy rozmyślała, do domu wpadła ćma. Justyna uznała to za dobry omen i tak narodziło się bistro "Czarny motyl", czyli po francusku "Le Papillon Noir".

Właścicielka zadbała o to, żeby menu również było francuskie, dlatego w karcie można znaleźć i ślimaki, i żabie udka, których w zasadzie nikt nie zamawia. Nawet kucharz Justyny i jej kelnerka przyznają, że takie specjały nie budzą w nich apetytu. Chociaż szefowa zachwala polskie winniczki.

Do bistro nie przyciągają też gości bardziej "bezpieczne" dania jak klasyczne boeuf bourguignon, sałaty, czy nawet włoskie makarony.

"Nie po to ją tutaj wezwałam"

Chociaż lokal znajduje się prawie w centrum Katowic, a na tej samej ulicy są inne restauracje pełne gości, Le Papillon Noir świeci pustkami. Justyna twierdzi, że "Czarny Motyl" to jej największa życiowa porażka.

"Nie po to ją tu wezwałam"TVN

Spędza w nim całe dnie, poświęca całą swoją energię, a mimo to restauracja przysparza tylko problemów. Kosztuje mnóstwo stresu i przepłakanych nocy. Justyna sama przyznaje, że ma ochotę spalić lokal i uciec jak najdalej.

Restauratorka jednak nie chciała współpracować z panią Magdą. Ostro reagowała na merytoryczną krytykę pod swoim adresem i kwestionowała zmiany, które chciała wprowadzić Magda Gessler. Nie szczędziła też przybyłej mocnych słów.

- Nie po to ją tutaj wezwałam - żaliła się, gdy Gessler odkryła brudne garnki w kuchni.

"Nie mam za co jej przepraszać"TVN

Rewolucja w katowickiej restauracji zakończyła się jej zamknięciem. Po czterech tygodniach, podczas ponownej wizyty Magdy Gessler okazało się, że po wprowadzonych zmianach nie ma ani śladu.

Kucharz "Czarnego Motyla" znalazł nową pracę dzięki szefowi kuchni Mariuszowi, którego poznał w trakcie "Kuchennych rewolucji".

Kliknij tutaj, żeby obejrzeć cały program "Kuchenne Rewolucje".

Autor: JZ/adso / Źródło: TVN

Źródło zdjęcia głównego: TVN