Wiceszef resortu sprawiedliwości Dariusz Mazur powiedział we wtorek w TVP Info, że nie jest w stanie powiedzieć, czy sędzia Łubowski będzie rozpoznawał sprawę ENA wobec Ziobry, a - jak podkreślił - to, kto ostatecznie rozpozna ten wniosek "jest kwestią wewnętrzną sądu".
- Ministerstwo tutaj w żaden sposób nie ingeruje ani nie ma wpływu na to, jak sąd jest zarządzany przez prezesa - dodał.
Wniosek Prokuratury Krajowej o wyłączenie sędziego
Prokuratura Krajowa wystąpiła 10 lutego do sądu o wydanie europejskiego nakazu aresztowania wobec Ziobry, który jest podejrzewany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Dzień później Sąd Okręgowy w Warszawie poinformował, że sprawa trafiła do referatu sędziego Dariusza Łubowskiego, o którego orzeczeniach - między innymi uchyleniu ENA wobec byłego wiceszefa Ministerstwa Sprawiedliwości Marcina Romanowskiego - zrobiło się głośno na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy.
Prokurator Prokuratury Krajowej skierował następnie wniosek o wyłączenie Łubowskiego od rozpoznania wniosku o wydanie ENA wobec Ziobry, który trafił do sędzi warszawskiego Sądu Okręgowego Katarzyny Stasiów.
10 lutego Łubowski został odwołany z funkcji kierownika sekcji międzynarodowej ds. karnych warszawskiego SO, a jego następcą został sędzia Tomasz Grochowicz. Według portalu OKO. press Łubowski 16 lutego zrezygnował z orzekania w tej sekcji, a 18 lutego kolegium sądu ma zadecydować, czy Łubowski będzie kończył sprawy, przydzielone mu z sekcji międzynarodowej. Według portalu, "to sam sędzia wnioskował, by kolegium zdecydowało, czy ma on kończyć sprawy w sekcji".
Po skierowaniu wniosku o wyłączenie Łubowskiego z rozpoznawania wniosku o ENA wobec Ziobry, rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak przypomniał, że sędzia ten między innymi orzekał w sprawie "ściśle powiązanej, analogicznej procesowo, dotyczącej europejskiego nakazu aresztowania" wobec byłego wiceministra sprawiedliwości, posła PiS Marcina Romanowskiego.
Dodał, że w grudniu ubiegłego roku uchylił ENA, "pomimo tego, iż wcześniej, w tych samych okolicznościach i wobec tej samej osoby, wydał ENA (...) - a więc uznawał, iż istnieją podstawy do wydania ENA wobec podejrzanego objętego azylem politycznym".
Gdy decyzją sędziego Łubowskiego sąd uchylił ENA wobec Romanowskiego, minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek mówił, że zadziwia argumentacja zawarta w uzasadnieniu tej decyzji, a w szczególności "tezy o rzekomym łamaniu przez władzę wykonawczą praw człowieka, wolności obywatelskich oraz porządku konstytucyjnego". - Pada tam nawet stwierdzenie, że obecną sytuację w Polsce można określić mianem "kryptodyktatury", co jest całkowicie niemerytoryczne i nieakceptowalne - powiedział wtedy szef MS.
Postanowienie sądu i list gończy
5 lutego Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wyraził zgodę na tymczasowe aresztowanie Ziobry, a 6 lutego prokurator wszczął poszukiwania listem gończym. Prokuratura wyjaśniła, że list gończy został wydany celem przeprowadzenia z udziałem Ziobry czynności procesowych, bo - jak przekazano - nie udało się ich zrealizować z uwagi na nieustalenie miejsca pobytu podejrzanego.
Dzień wcześniej Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uwzględnił wniosek Prokuratury Krajowej o zastosowanie wobec Ziobry tymczasowego aresztu w śledztwie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Prokurator kierujący tym śledztwem, Piotr Woźniak, już wtedy zapowiedział list gończy za byłym ministrem, a następnie wniosek o ENA.
Opracowała Justyna Sochacka /akw
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Piotr Nowak/PAP