Polska

Ks. Jankowski: Nie spotkałem się z Kobylańskim

Polska

TVN24Ks. Jankowski zapewnia, że nie był agentem SB

- Podczas mojej wizyty w Urugwaju nie spotkałem się z panem Janem Kobylańskim - zapewnia ks. Henryk Jankowski. Kobylański to znany z antysemickich poglądów, podejrzany o "szmalcownictwo" sponsor Radia Maryja.

Ks. Jankowski, jak sam wyjaśnił, nie odwiedził Kobylańskiego, bo ten był chory i trafił do szpitala w Szwajcarii. Prałat nie wykluczył, że w przyszłości z Kobylańskim się spotka.

Według mediów, gdański duchowny podczas swojej 10-dniowej podróży do Urugwaju zamierzał zabiegać u Kobylańskiego o pieniądze na działalność powstałego w 2006 r. w Warszawie Instytutu księdza prałata Henryka Jankowskiego.

Podczas podróży do Ameryki Południowej prałatowi Jankowskiemu towarzyszył prezes tego instytutu Mariusz Olchowik. Pytany przed wyjazdem, czy dojdzie do spotkania z Kobylańskim, asystent prałata odpowiedział: - Mamy zaproszenie, czy skorzystamy, jeszcze nie wiadomo. Z tego co słyszałem, to porządny człowiek i raczej problemów finansowych nie ma, więc jestem otwarty na pomysły - zaznaczył.

Kim jest Jan Kobylański?

84-letni Jan Kobylański to polski biznesmen z Ameryki Południowej, prezes Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej (USOPAŁ). Od kilku lat jest znaczącym sponsorem Radia Maryja, nie kryjącym się ze swoim antysemityzmem. Za to w 2000 roku stracił zajmowane przez kilka lat stanowisko konsula honorowego RP.

Niedawno przesłał do MSZ list, w którym domagał się dymisji Jacka Perlina, ambasadora Polski w Urugwaju. Uzasadniał to w ten sposób: "jego najbliższa rodzina, mając korzenie żydowsko-komunistyczne, współpracowała z reżimem w czasie sowieckiej okupacji".

Sam w czasie niemieckiej okupacji podejrzewany był o "szmalcownictwo", czyli wydawanie Niemcom Żydów za pieniądze. W styczniu 2007 roku pion śledczy IPN odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie domniemanego wydania w ręce gestapo przez Jana Kobylańskiego podczas wojny ukrywających się Żydów. IPN nie udało się ustalić ponad wszelką wątpliwość, że biznesmen to Janusz Kobylański, na zbrodniczą działalność którego były dowody.

Źródło: PAP/Radio Szczecin

Źródło zdjęcia głównego: TVN24