Brejza wygrał proces z Gmyzem. Pracownik państwowej telewizji ma sprostować informację

Aktualizacja:
[object Object]
Brejza: ruszamy z akcją "Silni razem", będziemy w całej Polsce [nagranie z 16 września]tvn24
wideo 2/35

Zatrudniony w TVP Cezary Gmyz ma sprostować informację o tym, że poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza jest jedną z osób kierujących portalem SokzBuraka - orzekł w czwartek Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Wyrok jest prawomocny.

O treści orzeczenia poinformowała rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Gdańsku Joanna Organiak.

Spór między Gmyzem a politykiem PO był rozpatrywany w trybie wyborczym. Postępowanie dotyczyło wypowiedzi Gmyza w telewizyjnym Programie "Minęła 20", że "jedną z czołowych osób kierujących SokiemzBuraka jest Krzysztof Brejza, który ma duże doświadczenie w organizacji wydziału nienawiści". "SokzBuraka" to tzw. fanpage działający w serwisie społecznościowych Facebook, zamieszczający satyryczne i polityczne treści.

We wtorek Sąd Okręgowy w Bydgoszczy zakazał Gmyzowi rozpowszechniania takich informacji oraz nakazał opublikowanie sprostowania według ustalonej przez sąd formułki w TVP Info między godz. 20-21 w 24 godziny po uprawomocnieniu się orzeczenia, a także opublikowanie sprostowania w formie postu na Twitterze.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku oddalił zażalenie

Od tej decyzji sądu pracownik TVP złożył zażalenie. Sąd Apelacyjny w Gdańsku je oddalił. W porównaniu do orzeczenia sądu niższej instancji zmniejszył jedynie rozmiar sprostowania na powierzchni obrazu wyświetlanego u odbiorców.

Mecenas Dorota Brejza, która w postępowaniu przed sądem była pełnomocnikiem swego męża, powiedziała, że przedmiotem postępowania była prawdziwość wypowiedzi Cezarego Gmyza. - Cezary Gmyz był obecny, nie przedstawił żadnych dowodów, twierdził, że ma takie dowody, ale nie może zdradzić informatorów - przekazała mecenas. - Podnosił, że jego wypowiedź miała charakter oceny, a nie była wypowiedzią z dziedziny faktu, a w trybie wyborczym sąd może badać tylko fakty, nie bada się ocen - dodała.

Mecenas Brejza zwróciła uwagę, iż Gmyz "twierdził, że tryb nie jest zgodny z konstytucją, ponieważ nie miał czasu przygotować się do tej sprawy".

Zaznaczyła, że początkowo oboje zamierzali wystąpić z pozwem o ochronę dóbr osobistych, ale ostatecznie zrezygnowali z tego.

Dodała, że 27 września informacja o tym została zamieszona na Twitterze, a więc Gmyz od co najmniej 10 dni wiedział, że taka sprawa może się pojawić. Co więcej skomentował to na Twitterze: "oj będzie się działo, będzie zabawa".

"Wygrałem proces wyborczy"

"Wygrałem proces wyborczy z Cezarym Gmyzem, który w TVP kłamał na mój temat. Tak razem z moją wspaniałą żoną mec. Dorotą Brejzą walczymy z kłamstwem" - napisał we wtorek Krzysztof Brejza w mediach społecznościowych. Wraz z wpisem zamieścił wspólne zdjęcie z żoną przez bydgoskim sądem okręgowym.

Kalendarz wyborczy - wybory parlamentarne w Polsce 2019PAP

Autor: asty,kb//now,adso / Źródło: PAP

Magazyny:
Raporty:
Pozostałe wiadomości