"Dwa rozpędzone samochody jadą naprzeciwko siebie. Jeden - Jarosław, drugi - Zbigniew"

TVN24 | Polska

Autor:
mjz, pp\mtom,now
Źródło:
TVN24
Włodzimierz Czarzasty obrazowo o tym, jak zakończy się spór na linii Kaczyński -Ziobro
wideo 2/36
Włodzimierz Czarzasty obrazowo o tym, jak zakończy się spór na linii Kaczyński -Ziobro

- Na amerykańskich filmach zwykle w najważniejszych momentach dwa rozpędzone samochody jadą naprzeciwko siebie. Jeden - Jarosław, drugi - Zbigniew. Aż w końcu Zbigniew w ostatniej chwili (skręca) w bok, samochody stają, Zbigniew ucieka, Kaczyński jedzie dalej. Zbigniew staje w końcu i mówi: 'Nigdy więcej Jarosławie. Kochałem cię, kocham i kochał będę' - w taki obrazowy sposób wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty z SLD przedstawił spór między prezesami PiS i Solidarnej Polski. Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że "w tym momencie, przynajmniej funkcjonalnie, koalicja nie istnieje".

W koalicji rządowej trwa kryzys. Wśród kwestii, które poróżniły PiS, Solidarną Polskę i Porozumienie jest nie tylko temat składu przyszłego rządu, ale także między innymi stosunek do ustawy o ochronie zwierząt czy projektu ustawy o tak zwanej "bezkarności" urzędników.

O tym, jak może rozwinąć się sytuacja wewnątrz Zjednoczonej Prawicy, mówił w rozmowie z reporterem TVN24 przewodniczący SLD, wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

- Nie przewiduję tego, żeby rząd się rozwiązał. Myślę, że w tej chwili do pana Ziobry ustawia się kolejka ludzi, którzy mówią: "ale Zbyszek, przecież ja mam żonę, która jest w Radzie Nadzorczej, rządzimy, a za chwilę możemy nie rządzić". Bo pod tym względem ta władza działała bardzo wspólnie. Potrafiła, potrafi i potrafić będzie dbać o swoją elitę - mówił.

Zdaniem Czarzastego konflikt wewnątrz Zjednoczonej Prawicy "wziął się z problemów i dyskusji o to, kto ma być w tej władzy ważniejszy i o to, kto ma mieć większy kawałek tortu". - Czyli normalna walka o władzę na prawicy. Wydawało się, że pan Kaczyński trzyma to wszystko twardą ręką, a okazało się, że co pewien czas muszą się sprawdzać, który jest najważniejszy. No i pewnie pan Kaczyński do tego prowadzi - kontynuował przewodniczący SLD.

Samochodowa metafora Czarzastego

Następnie Czarzasty w obrazowy sposób pokazywał reporterowi TVN24, jak jego zdaniem będzie wyglądała rywalizacja Kaczyńskiego i Ziobry i czym się zakończy. Posłużył się tutaj metaforą samochodową. - Na amerykańskich filmach zwykle w najważniejszych momentach dwa rozpędzone samochody jadą naprzeciwko siebie. Jeden - Jarosław, drugi - Zbigniew. Brum, brum, brum - opisywał, żywo przy tym gestykulując.

Włodzimierz Czarzasty obrazowo o tym, jak zakończy się spór na linii Kaczyński -ZiobroTVN24
Podczas opisywania sporu między Kaczyńskim a Ziobrą Czarzasty żywo gestykulowałTVN24
Włodzimierz Czarzasty do opisania relacji wewnątrz Zjednoczonej Prawicy użył metafory samochodowejTVN24

- No i zbliżają się do siebie, kamery to obserwują, zbliżają, zbliżają, zbliżają, aż w końcu Zbigniew w ostatniej chwili (skręca - red.) w bok, samochody stają, Zbigniew ucieka, Kaczyński jedzie dalej. Zbigniew staje w końcu i mówi: 'Nigdy więcej Jarosławie. Kochałem cię, kocham i kochał będę'. I tak to się zakończy - spuentował Czarzasty.

Włodzimierz Czarzasty obrazowo o tym, jak zakończy się spór na linii Kaczyński -Ziobro

Zgorzelski: zbyt mocno obsiedli spółki Skarbu Państwa, żeby przez jakieś dwie, trzy ustawy się pokłócić

Sytuację w rządzącej koalicji skomentował także wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL). Ocenił, że "dzisiaj możliwe są trzy rozwiązania". - Pierwsze to rząd mniejszościowy, drugie - przyspieszone wybory, a trzecie - porozumienie się po weekendzie Zjednoczonej Prawicy, oczywiście dla dobra Polski - mówił.

- Ja typuję to trzecie rozwiązanie, dlatego że w łonie Zjednoczonej Prawicy jest zbyt dużo wzajemnych powiązań, zbyt mocno obsiedli spółki Skarbu Państwa, zbyt bardzo doją naszą ojczyznę, żeby przez jakieś dwie, trzy ustawy się pokłócić - stwierdził Zgorzelski.

- To jest wszystko teatr polityczny obliczony na to, że absorbuje się opinię publiczną kolejnym odcinkiem telenoweli pod tytułem "Zjednoczona Prawica łączy się i ciężko pracuje dla dobra Polski" - dodał.

Fogiel: w tym momencie, przynajmniej funkcjonalnie, koalicja nie istnieje

- Na razie to są słowa, a nie czyny. Pomimo że słyszymy posła Suskiego, który mówi o tym, że ministrowie Solidarnej Polski powinni już biurka pakować z tych ministerstw, to nie pakują, bo jeszcze żadnych dymisji nie ma - stwierdziła Anna Maria Żukowska, posłanka Lewicy. - Myślę, że to jest w tej chwili taki gest i puste słowa, mające na celu wynegocjowanie jak najwięcej z jednej czy drugiej strony, jeśli chodzi o ministerstwa, po rekonstrukcji rządu - dodała.

Anna Maria Żukowska, Radosław Fogiel, Piotr Zgorzelski i Jan Grabiec o sytuacji w Zjednoczonej PrawicyTVN24

Radosław Fogiel, poseł Prawa i Sprawiedliwości mówił, że "trudno mówić o koalicji w momencie, kiedy koalicjanci głosują przeciw, kiedy realizują jakieś własne koncepcje programowe, w których nie ma nic złego, ale należy to robić w uzgodnieniu z pozostałymi partnerami". - W tym momencie, przynajmniej funkcjonalnie, koalicja nie istnieje - dodał.

"Nie mamy żadnej spójnej koalicji, mamy taką patokoalicję"

W ocenie Jana Grabca, posła Koalicji Obywatelskiej, w sporze koalicjantów "chodzi o zwarcie". - Chodzi o upokorzenie Zbigniewa Ziobry, chodzi o pozbawienie go wpływów politycznych w środowisku tak zwanej Zjednoczonej Prawicy. Dzisiaj to nie jest żadna Zjednoczona Prawica. Nie mamy żadnej spójnej koalicji, mamy taką patokoalicję, patologiczne relacje - mówił.

- Kiedy (Zbigniew Ziobro - red.) przyjdzie na kolanach, koalicja będzie trwała. Jeśli Zbigniew Ziobro będzie się upierał, że chce być samodzielnym politykiem, możliwe jest nawet rozwiązanie w postaci rządu mniejszościowego - dodał Grabiec.

Autor:mjz, pp\mtom,now

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24