TVN24 | Polska

Kryzys na polsko- białoruskiej granicy. Wiceszef MSZ: niebawem wspólna odpowiedź Unii na ostatnie działania Łukaszenki

TVN24 | Polska

Autor:
js/tr
Źródło:
TVN24
Wawrzyk: nikomu, kto potrzebuje pomocy żaden funkcjonariusz nie odmówi
Wawrzyk: nikomu, kto potrzebuje pomocy żaden funkcjonariusz nie odmówiTVN24
wideo 2/28
TVN24Wawrzyk: nikomu, kto potrzebuje pomocy żaden funkcjonariusz nie odmówi

Sytuację na granicy Polski z Białorusią komentowali w "Faktach po Faktach" wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk (PiS) i poseł Paweł Zalewski (koło parlamentarne Polska 2050). Wiceszef MSZ powiedział, że w działania związane z kryzysem zaangażowane są polskie placówki dyplomatyczne. Dodał, że "współpracujemy ściśle z Unią Europejską". Według Zalewskiego z kolei granica, mimo zastosowania dużych środków, jest dziurawa jak sito. - Rząd absolutnie z tym sobie nie radzi - ocenił.

Mieszkańcy terenów objętych strefą stanu wyjątkowego w nocy ze środy na czwartek z bagien w puszczy pod Białowieżą wyciągnęli matkę z dwójką małych dzieci. - My tu potrzebujemy pomocy humanitarnej, my tu potrzebujemy wsparcia. Nie konwojów na Białoruś, tylko konwojów, które zrobiłyby tutaj jakieś miasteczka namiotowe dla tych uchodźców, którzy nie są w stanie iść. A jest ich tu po prostu masa - mówił jeden z mieszkańców strefy przygranicznej. 

OGLĄDAJ WSZYSTKIE WYDANIA "FAKTÓW PO FAKTACH" W INTERNECIE W TVN24 GO

Wawrzyk: nikomu, kto potrzebuje pomocy, żaden funkcjonariusz nie odmówi

Odnosząc się do tego, wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk (PiS) powiedział, że nikomu, "kto pomocy oczekuje i wie o tym władza lokalna, policyjna, czy Straż Graniczna, żaden funkcjonariusz nie odmówi". - Proponuję tym wszystkim osobom, żeby zwróciły się do najbliższego posterunku policji z prośbą o pomoc, z informacją, że jest taka sytuacja i ta pomoc zostanie udzielona w takim stopniu, w jakim jest potrzebna w danej sytuacji - dodał.

- Każda osoba, która tej pomocy potrzebuje, niezależnie jakiej, taką pomoc otrzymuje - zapewniał. - Namawiam te osoby, które widzą, że jest ktoś, gdzieś wymagający pomocy, do tego, żeby poinformowały policję, czy Straż Graniczną i wtedy ta pomoc zostanie udzielona - dodał wiceszef MSZ. Pytany, czy później migranci zostaną z powrotem zawiezieni na granicę, odparł, że "wtedy wobec nich zostaną zastosowane przepisy prawa". - Jeżeli chcą, to wystąpią o opiekę międzynarodową - powiedział. Dodał, że "90 procent tych, którzy trafiają w 'ręce' Straży Granicznej deklaruje, że tej ochrony międzynarodowej od Polski nie oczekuje, że ich celem jest ubieganie się o pomoc w Republice Federalnej Niemiec".

Zalewski: ustawa jest wyrazem bezradności PiS-u

Paweł Zalewski (koło parlamentarne Polska 2050) odniósł się do nowelizacji ustawy, która wprowadziła przepisy, zgodnie z którymi cudzoziemiec zatrzymany niezwłocznie po nielegalnym przekroczeniu granicy postanowieniem komendanta Straży Granicznej będzie musiał opuścić terytorium RP.

Ocenił, że ustawa jest wyrazem bezradności PiS-u. - Rząd ma obowiązek strzeżenia granicy i wiadomo, że przejście przez nią nielegalnie jest karane, ale granica jest dziurawa jak sito, mimo zastosowania dużych środków, czyli wysłania tam dużych jednostek Straży Granicznej, czy wojska. Rząd absolutnie z tym sobie nie radzi - mówił.

Poseł powiedział, że jest zwolennikiem fizycznej zapory. - Ale zarazem muszę powiedzieć, że jestem wstrząśnięty tym, co się dzieje na tym odcinku, gdzie jest wprowadzony stan wyjątkowy - dodał Zalewski.

Zwrócił się do wiceministra spraw zagranicznych z pytaniami, "co MSZ zrobił, aby porozumieć się z państwami Bliskiego Wschodu, z których latają do Mińska samoloty z ludźmi, którzy chcą przekroczyć nielegalnie granicę białorusko-polską" oraz "co MSZ zrobił, aby porozumieć się w Brukseli, aby skutecznie wywrzeć nacisk na reżim białoruski i podnieść bardzo wyraźnie cenę tych wrogich wobec Polski i Unii Europejskiej działań".

Zalewski: ustawa jest wyrazem bezradności PiS-u
Zalewski: ustawa jest wyrazem bezradności PiS-uTVN24

Wiceszef MSZ: zaangażowane są wszystkie nasze placówki dyplomatyczne

- Mamy całą kampanię informacyjną w mediach społecznościowych, lokalnych i ogólnokrajowych (...) na temat tego, żeby ludzie tam nie ulegali tym namowom przemytników i przedstawicieli władz białoruskich, żeby nie dali się omamić, że przyjadą z Białorusi do Unii - powiedział Wawrzyk.

- Po drugie, zaangażowane w działania są wszystkie polskie placówki dyplomatyczne. Po trzecie, w zakresie, o który pan poseł pyta, współpracujemy ściśle z Unią Europejską. Niedługo państwo się przekonacie, jaka będzie odpowiedź wspólna Unii z inicjatywy Polski na ostatnie działania Alaksandra Łukaszenki - dodał.

Stan wyjątkowy

Od 2 września na pasie przygranicznym obowiązuje stan wyjątkowy. Nie mają tam wstępu między innymi dziennikarze i aktywiści z organizacji pozarządowych. Wszystkie dostępne informacje pochodzą od Straży Granicznej i przedstawicieli władzy.

Stan wyjątkowy, początkowo wprowadzony na 30 dni, został przedłużony od 1 października o następne 60 dni. Według rządzących kryzys migracyjny na granicy jest spowodowany przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Działania Białorusi nazywają "wojną hybrydową wobec Polski".  

Autor:js/tr

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości