TVN24 | Polska

Przy granicy "mogą się pojawić kolejne grupy z Mińska". Żaryn: spodziewamy się niespokojnego dnia

TVN24 | Polska

Autor:
ads//now
Źródło:
TVN24
Żaryn: spodziewamy się niespokojnego dnia
Żaryn: spodziewamy się niespokojnego dniaTVN24
wideo 2/21
TVN24Żaryn: spodziewamy się niespokojnego dnia

Stanisław Żaryn, rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych mówił we wtorek rano o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. - W tej chwili mówimy o 3-3,5 tysiąca osób, które zostały zgromadzone w rejonie Kuźnicy. Kolejne grupy z Mińska mogą się pojawić w najbliższych godzinach. Spodziewamy się niespokojnego dnia - przekazał.

Trwa kryzys na granicy polsko-białoruskiej. W poniedziałek duże grupy migrantów próbowały siłowo przedostać się do Polski. Resort obrony narodowej poinformował po południu, że udało się zatrzymać masową próbę sforsowania granicy. Na miejscu jest kilkanaście tysięcy funkcjonariuszy Straży Granicznej, policji i wojska.

Czytaj więcej: Kryzys na granicy. 10 najważniejszych informacji z poniedziałku

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Nagranie policji
Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Nagranie policjiTwitter @podlaskapolicja

Żaryn: spodziewamy się niespokojnego dnia

Stanisław Żaryn, rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych, powiedział w rozmowie z reporterką TVN24, że "noc przebiegła spokojnie, bez większych incydentów". - Wczoraj wieczorem sytuacja była dużo groźniejsza niż w nocy. Ale spodziewamy się, że dzisiejszy dzień też będzie destabilizowany przez te grupy migrantów. Spodziewamy się niespokojnego dnia i kolejnych dni - zaznaczył.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

Dodał, że "trudno o dokładne szacunki", jeśli chodzi o liczbę migrantów zgromadzonych przy granicy. - Białorusi podzielili tę grupę, która pojawiła się w okolicach Kuźnicy na mniejsze grupy. W tej chwili jest mowa o 3-3,5 tysiąca osób, które zostały zgromadzone w rejonie Kuźnicy. Kolejne grupy z Mińska mogą się pojawić w najbliższych godzinach - stwierdził Żaryn.

W tej strefie - mówił - "powstały różne obozowiska, koczowiska wzdłuż granicy, sytuacja jest bardzo dynamiczna".

Rzecznik był też pytany o prowokacje ze strony białoruskich służb. - To niestety codzienność. Mamy tego typu zdarzenia na całej długości granicy. Oddawanie pustych strzałów, strzałów w powietrze na widok polskich patroli. Wiemy też, że Białorusini pomagają migrantom w niszczeniu zapór granicznych - wyliczał rzecznik.

Stan wyjątkowy przy granicy z Białorusią

Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że to efekt celowych działań reżimu Alaksandra Łukaszenki, który instrumentalnie wykorzystuje migrantów, w odpowiedzi na sankcje.

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 30 tysięcy prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. W ostatnim czasie dochodziło do prób siłowego wejścia na terytorium Polski przez cudzoziemców grupowanych przez białoruskie służby pod granicą, a także do prowokacji ze strony tych służb.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Na odcinku granicy z Białorusią w ciągu pierwszego półrocza 2022 roku ma powstać zapora.

Relacjonując wydarzenia na granicy, media mogą korzystać niemal wyłącznie z oficjalnych rządowych nagrań i informacji. Do strefy objętej stanem wyjątkowym nie mają dostępu dziennikarze.

Autor:ads//now

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości