Tematami omawianymi podczas środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego były program SAFE, który przewiduje niemal 44 mld niskooprocentowanych pożyczek z Unii Europejskiej na obronność.
Poseł Koalicji Obywatelskiej Konrad Frysztak zapytany w programie "Tak jest" w TVN24 o program SAFE wskazał, że około 80 procent produkcji ma być wykonane przez polskie firmy. Podkreślił, że program SAFE "to jest kolejna rzecz, która nas integruje z Unią Europejską".
Polityk wyraził zaskoczenie, że politycy PiS i prezydent Karol Nawrocki krytykują projekt. - To tylko pokazuje, w którą stronę dzisiaj jest puszczane oko. Jest negacja programu SAFE, a z drugiej strony na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego wpuszczany jest poseł, który jawnie opowiada się po stronie moskiewskiej - zwrócił uwagę, mówiąc o pośle Konfederacji Korony Polskiej Włodzimierzu Skaliku.
- Ja mam tę nieprzyjemność, że muszę z panem Skalikiem współpracować w komisji administracji i spraw społecznych i jak czasem słucham tego człowieka to mam wrażenie, że to jest Russia Today w twoim domu - stwierdził.
Konieczny: to jest zadanie kontrwywiadu
Maciej Konieczny z partii Razem przyznał, że w związku z pojawieniem się prorosyjskiego polityka na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego dochodzi do "napięcia pomiędzy regułami demokracji (…) a bezpieczeństwem Polski i działań kontrwywiadowczych".
- Chyba że służby są w stanie dotrzeć do informacji, twardych danych na rzecz tego, że ten poseł czy określona opcja polityczna nie działa w polskim interesie, działa na rzecz obcych służb - wskazał.
Polityk podkreślił, że "to jest zadanie kontrwywiadu, a nie kwestia reguł obowiązujących w Sejmie". - I to dobrze, bo one wiążą się z logiką demokratyczną i tutaj niestety o takie narzędzia trudno, żeby Konfederację Korony Polski wykluczyć z tej czy innej komisji - dodał.
Frysztak: Polscy oficerowie są powściągliwi
W posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego uczestniczył również, na podstawie "jednorazowej decyzji" szefa kancelarii prezydenta, szef BBN Sławomir Cenckiewicz, który według rządzących, nie ma poświadczeń bezpieczeństwa umożliwiających mu dostęp do informacji niejawnych.
- To jest kolejny punkt zwarcia. Pan Nawrocki próbuje znaleźć ustawkę z rządem, wyjść na bijatykę z marszałkiem Czarzastym, a z drugiej strony trzeba sobie jasno powiedzieć, że to, co pokazuje w mediach społecznościowych pan Cenckiewicz to nie jest żadne poświadczenie bezpieczeństwa, ale odbycie kursu, który można odbyć nawet w sposób zaoczny, przez internet - powiedział Konrad Frysztak.
Polityk wyjaśnił, że taki kurs może przejść każdy poseł lub urzędnik, "który w jakikolwiek sposób ociera się o informacje niejawne".
Odnosząc się do obecności Włodzimierza Skalika na posiedzeniu RBN, wskazał, że "jest coś takiego jak kordon sanitarny". - Polscy oficerowie współpracujący z Sejmem sobie z tym dobrze radzą. Są powściągliwi nawet jeśli w części niejawnej bierze udział parlamentarzysta, co do którego mogą być obawy o jego szczelność to da się odczuć, że wtedy nie słyszymy wszystkiego tego, co moglibyśmy usłyszeć - dodał.
Opracował Adam Styczek/ads
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Yevhen Titov/PAP