Nowa KRS nie zajęła stanowiska w sprawie antysemickich wpisów

Polska

Nowa KRS wszczyna wewnętrzne postępowanie w sprawie sędziego Jarosława Dudzicza, któremu przypisywane są antysemickie wpisy (materiał magazynu "Polska i Świat" z 16.09)tvn24
wideo 2/6

Nowa Krajowa Rada Sądownictwa zdecydowała się odroczyć zajęcie stanowiska w sprawie antysemickich wpisów w internecie wiązanych z jednym z jej członków, Jarosławem Dudziczem. Postanowiono, że do dyskusji w tej sprawie Rada wróci po otrzymaniu odpowiedzi z Prokuratury Krajowej na temat prowadzonego w sprawie wpisów postępowania.

Prezydium nowej Krajowej Rady Sądownictwa zleciło w poniedziałek wewnętrzne postępowanie dotyczące umieszczanych w internecie antysemickich treści przypisywanych sędziemu Jarosławowi Dudziczowi.

Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab zarządził podjęcie wstępnych czynności wyjaśniających zmierzających do ustalenia, czy "zachowanie sędziego stanowiło o wyczerpaniu znamion przewinienia dyscyplinarnego z art. 107 par. 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych, polegającego na uchybieniu godności urzędu o znamionach występku z art. 257 Kk".

CZYTAJ KOMUNIKAT RZECZNIKA DYSCYPLINARNEGO SĘDZIÓW WS. DUDZICZA >

W piątek odbyło się posiedzenie nowej KRS, podczas którego zdecydowano się odroczyć zajęcie stanowiska w tej sprawie. Za odroczeniem głosowało ośmiu członków Rady, troje było przeciw, zaś dwóch wstrzymało się od głosu.

"Jest oczywistym, że sprawa nie została zakończona"

- Sprawa była związana z ujawnieniem treści antysemickich w internecie przypisywanych jednemu z członków Krajowej Rady Sądownictwa - powiedział prowadzący piątkowe posiedzenie Rady jej wiceprzewodniczący Wiesław Johann. Jak podkreślił, "jest oczywistym, że sprawa nie została zakończona, będziemy nad nią dyskutowali po otrzymaniu informacji z Prokuratury Krajowej".

"KRS stanowczo sprzeciwia się wszelkim zachowaniom noszącym znamiona nietolerancji i dyskryminacji"

Komisja KRS ds. etyki sędziów i asesorów przygotowała na piątek projekt stanowiska w tej sprawie. "KRS stanowczo sprzeciwia się wszelkim zachowaniom noszącym znamiona nietolerancji i dyskryminacji, w szczególności ze względu na różnice rasowe, religijne i narodowościowe, niezależnie od formy, w jakiej zachowania te są przejawiane. O ile zachowania te dotyczyć miałyby sędziego, nie licują z godnością urzędu sędziego i bezsprzecznie naruszają zbiór zasad etyki zawodowej sędziów" - głosił ten projekt.

Dodano w nim, że "rota ślubowania sędziowskiego zobowiązuje, aby sędziowie, którym zarzuca się takie czyny, w swoim postępowaniu uwzględniali nie tylko interes prywatny, ale przede wszystkim dobro wymiaru sprawiedliwości i oczekiwania społeczne stawiane powszechnie urzędowi sędziowskiemu". "Rada (...) apeluje o jak najszybsze zakończenie postępowań prowadzonych przez prokuraturę i rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych zmierzających do wyjaśnienia wszelkich okoliczności związanych z przypisywaniem jednemu z członków KRS zachowań polegających na publikowaniu antysemickich treści w internecie" - wskazano w projekcie stanowiska.

Większość członków Rady poparła jednak wniosek formalny złożony przez sędziego Macieja Nawackiego o zamknięcie dyskusji i "odroczenie zajęcia stanowiska w tym zakresie do czasu uzyskania stosownych informacji z prokuratury".

Pawłowicz: nie powinniśmy na gwizdek reagować, dlatego że lewicowe media atakują członków KRS

Wcześniej - podczas dyskusji - za takim rozwiązaniem opowiadała się m.in. zasiadająca w KRS w imieniu Sejmu poseł Krystyna Pawłowicz (PiS). - Nie powinniśmy na gwizdek reagować, dlatego że lewicowe media atakują członków KRS. To, że jesteśmy przeciwko złu i nieuczciwości, to jest z definicji wiadome. Ja to odbieram jako atak na razie. Nie mamy w ogóle wyjaśnionej winy pana sędziego i reagowanie na to jest przyznawaniem racji niechętnej Radzie lewicowej opinii publicznej - mówiła Pawłowicz. Jak dodała, jedyne, co można zrobić, to "poprosić prokuraturę, żeby jak najszybciej sprawę wyjaśniła".

- Jeżeli Rada będzie miała jasność, że ta działalność jest działalnością jednego z członków Rady, to będzie mogła podjąć odpowiednie działania. Oprócz komisji etyki mamy też komisję dyscyplinarną. Ale jeśli nie jest to działanie naszego kolegi i to nie on umieszczał te wpisy, to nasza uchwała jest zupełnie niepotrzebna - stwierdził zaś sędzia Paweł Styrna. Jak podkreślał, gdyby się okazało, że wpisy pochodzą od sędziego, to wtedy Rada "musi zareagować w sposób zdecydowany", a nie przyjmować ogólne uchwały.

W czwartek nadzieję, że Rada wykaże się determinacją w prowadzeniu postępowania dotyczącą ewentualnego naruszenia zasad etyki przez jednego z jej członków wyraził w liście do przewodniczącego KRS Rzecznik Praw Obywatelskich.

Sędzia Dudzicz zawiesił działalność jako zastępca rzecznika nowej KRS

W poniedziałek sędzia Dudzicz złożył oświadczenie, w którym deklaruje, iż zawiesza działalność jako zastępcy rzecznika Rady.

"W związku z doniesieniami prasowymi dotyczącymi informacji o moim rzekomym udziale w internetowych wypowiedziach, które - jak zostało przedstawione - mogą nosić cechy antysemityzmu, wyrażam z tego powodu stanowczy sprzeciw i ubolewanie. Mając na względzie wizerunek Krajowej Rady Sądownictwa, oświadczam, że do czasu wyjaśnienia sprawy nie będę występował w jej imieniu w charakterze zastępcy rzecznika prasowego oraz zawieszę w tym zakresie wszelką aktywność. Informuję jednocześnie, że zamierzam podjąć kroki prawne zmierzające do ochrony moich dóbr osobistych, naruszonych przez informacje medialne" - napisał.

ZOBACZ CAŁE OŚWIADCZENIE SĘDZIEGO DUDZICZA

Autor: mjz//kg / Źródło: PAP