Uchwała krakowskich sędziów: premier może nie rozumieć, jak funkcjonują organy władzy

TVN24

Krakowscy sędziowie sprzeciwiają się "przypisywaniu im działań o charakterze przestępczym i patologicznym". Na nagraniu: reakcje środowiska sędziów na łowa premiera (13.06.2018)Marta Gordziewicz | tvn24
wideo 2/5

"Sprzeciwiamy się dyskwalifikowaniu postaw sędziów, dążących do zachowania niezależności władzy sądowniczej, poprzez nieuzasadnione przypisywanie im działań o charakterze przestępczym i patologicznym" - napisali w podjętej 20 czerwca uchwale sędziowie Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Odnieśli się w ten sposób do głośnej wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego.

Wypowiedź premiera Morawieckiego ukazała się w środę 13 czerwca w tygodniku "Gazeta Polska". (http://www.tvn24.pl)

Wypowiedź premiera Morawieckiego ukazała się w środę 13 czerwca w tygodniku "Gazeta Polska". (http://www.tvn24.pl)

Wypowiedź Morawieckiego ukazała się w środę 13 czerwca w tygodniku "Gazeta Polska". Szef rządu stwierdził, że w sądzie w Krakowie, jak "wszystko wskazuje", działała "zorganizowana grupa przestępcza".

PRZECZYTAJ CAŁĄ UCHWAŁĘ

"W związku z wypowiedzią Pana Premiera Mateusza Morawieckiego w wywiadzie udzielonym Gazecie Polskiej, sugerującą – w odpowiedzi na pytanie dotyczące rzekomego 'buntu władzy sądowniczej' – działanie w krakowskim sądzie 'zorganizowanej grupy przestępczej', sędziowie Sądu Apelacyjnego w Krakowie wyrażają stanowczy sprzeciw wobec tego rodzaju działań, które polegają na posługiwaniu się insynuacją dla osiągnięcia partykularnych celów politycznych" - podkreślili na wstępie autorzy oświadczenia.

"Sprzeciwiamy się dyskwalifikowaniu postaw sędziów"

Sędziowie "sprzeciwiają się dyskwalifikowaniu postaw sędziów, dążących do zachowania niezależności władzy sądowniczej, poprzez nieuzasadnione przypisywanie im działań o charakterze przestępczym i patologicznym".

Zdaniem autorów oświadczenia takie oczernianie sędziów ma związek z próbą usprawiedliwienia niekonstytucyjnych reform wymiaru sprawiedliwości.

W kilku punktach autorzy wyjaśniają swoje stanowisko. Podkreślili między innymi, że w trakcie tak zwanej "afery w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie" zatrzymano, aresztowano i postawiono zarzuty pracownikom pionu administracyjnego sądów. Wskazali na dyrektorów sądów, którzy podlegają Ministerstwu Sprawiedliwości i nadzorowi prokuratora generalnego. Podkreślili też, że "zarzut postawiono jednemu sędziemu – byłemu Prezesowi Sądu Apelacyjnego w Krakowie".

"Dyrektorzy posiadają pełnię autonomii"

"Wina wymienionych wyżej osób nie została przesądzona wyrokiem sądu w sprawie karnej, a w związku z tym tok dotychczasowego postępowania karnego pozwala jedynie na stwierdzenie, że zachodzi podejrzenie, iż mogło dojść do popełnienia przestępstwa, a nie że do przestępstwa doszło" - napisano w uchwale.

Autorzy oświadczenia stwierdzili, że "Minister Sprawiedliwości i podlegli mu dyrektorzy sądów w wykonywaniu swych zadań związanych z zapewnieniem warunków organizacyjnych działalności sądów posiadają pełnię autonomii i nie podlegają kontroli sędziów, działając poza sferą oddziaływania sędziów".

Zaznaczono też, że praca sędziów ma charakter orzeczniczy, a więc nie sprawują oni nadzoru "nad sposobem wykonywania zadań administracyjnych, w tym w zakresie gospodarki finansowej sądów".

"Wypowiedzi podyktowane złymi intencjami"

Według sędziów wypowiadanie się w taki sposób, jak zrobił to szef rządu, "nie przystoi" premierowi.

"Zauważamy, że wypowiedź Pana Premiera nie tylko dezawuuje sędziów i jedną z konstytucyjnych władz – władzę sądowniczą, lecz także deprecjonuje funkcję przez niego sprawowaną" - podkreślono.

Zdaniem autorów uchwały wypowiedź Morawieckiego wynika z tego, że premier być może "nie rozumie", w jaki sposób funkcjonują organy władzy państwowej.

"Albo jego wypowiedzi podyktowane są wyłącznie złymi intencjami i mają na celu jedynie dyskredytowanie władzy sądowniczej i sędziów" - skwitowali sędziowie.

Autor: JZ\kwoj / Źródło: tvn24, Sąd Apelacyjny w Krakowie