Policjant i kibole zatrzymani. Mieli handlować środkami wczesnoporonnymi

TVN24 | Polska

Autor:
Robert Zieliński robert_zielinski@tvn.pl Szymon Jadczak szymon_jadczak@tvn.pl
Źródło:
tvn24.pl
"Rządziłem gangiem kiboli"Superwizjer TVN
wideo 2/2
Superwizjer TVN"Rządziłem gangiem kiboli"

Trzech mężczyzn, w tym policjant z czteroletnim stażem w służbie oraz dwóch kiboli Cracovii, zostało zatrzymanych podczas wtorkowej akcji policji w Krakowie. Mają odpowiedzieć za nielegalny handel lekami, rozprowadzanie narkotyków oraz paserstwo.

We wtorek policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie razem kolegami z Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców zastawili zasadzkę przed jednym z budynków na przedmieściach. Z ich informacji wynikało, że jest to miejsce, które grupa związana z pseudokibicami Cracovii wykorzystuje do przestępczej działalności. W garażu na obserwowanej posesji miały być przechowywane narkotyki oraz leki. 

Wrzody i aborcja w jednym

Kibole zarabiali na handlu popularnym lekiem, który jest stosowany w leczeniu wrzodów. Ale przy odpowiednim dawkowaniu wywołuje u kobiet w ciąży skurcze macicy skutkujące poronieniem. Ten efekt uboczny znany jest lekarzom, dlatego medykament jest stosowany w szpitalach, na przykład gdy dochodzi do obumarcia ciąży. Ale kobietom można podawać go jedynie pod ścisłym nadzorem lekarza - ze względu na duże ryzyko silnego krwawienia. Oczywiście, jest dostępny tylko na receptę. 

Tymczasem w internecie kwitnie nielegalny handel tym specyfikiem. Oferowany jest m.in. jako "sprawdzone tabletki poronne do dziewiątego tygodnia ciąży". Jego zażywanie może skończyć się tragicznie, o czym przekonała się mieszkanka Rzeszowa, która w 2018 roku trafiła po zażyciu tabletek do szpitala z silnym krwawieniem. Kobieta opowiedziała policjantom, że lek kupiła w internecie. Funkcjonariusze trafili w ten sposób na ślad grupy, która wprowadziła od obrotu kilkanaście tysięcy tabletek. 

Zatrzymani wtedy przez Centralne Biuro Śledcze Policji mężczyźni usłyszeli zarzuty udzielania pomocy kobietom ciężarnym w przerywaniu ciąży, odpłatne dostarczanie znacznych ilości sfałszowanych produktów leczniczych i dokonywanie obrotu lekami bez wymaganego zezwolenia oraz za pranie brudnych pieniędzy.

Policjant wpadł w zasadzkę

Podobny biznes działał w Krakowie. W wytypowanym na zasadzkę budynku policjanci znaleźli kilkaset opakowań leku o działaniu wczesnoporonnym, każde o wartości niemal 600 złotych. W pewnym momencie na miejscu pojawiło się trzech mężczyzn. Po zatrzymaniu okazało się, że dwóch z nich to kibole powiązani z grupami pseudokibiców Cracovii. Zaskoczeniem dla przeprowadzających akcję był trzeci zatrzymany. W ich ręce wpadł kolega ze służby - policjant z jednego z krakowskich komisariatów. Mężczyzna służył w policji od czterech lat, ostatnio zajmował się patrolowaniem miasta, a od czerwca przebywał na zwolnieniu lekarskim. Jednak to nie był koniec niespodzianek związanych z nim. 

Zatrzymany policjant wskazał jako miejsce zamieszkania dom swoich rodziców. Gdy przeszukano tę posesję, w garażu odkryto niedawno skradzionego w Krakowie sportowego forda mustanga.

Oprócz tego w trakcie akcji zabezpieczono kilkaset gramów narkotyków. Wobec wszystkich trzech zatrzymanych prokuratura będzie wnioskowała o areszt. Jeśli sąd przychyli się do tego wniosku w przypadku policjanta, zostanie on niezwłocznie wydalony ze służby.

Autor:Robert Zieliński robert_zielinski@tvn.pl Szymon Jadczak szymon_jadczak@tvn.pl

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Tomasz Zieliński / tvnwarszawa.pl