TVN24 | Polska

Na posiedzeniu Sejmu o Krajowym Planie Odbudowy

TVN24 | Polska

Autor:
pp/dap
Źródło:
PAP
W Sejmie informacja na temat KPO. Przedstawił ją wiceminister Buda
W Sejmie informacja na temat KPO. Przedstawił ją wiceminister BudaTVN24
wideo 2/5
TVN24W Sejmie informacja na temat KPO. Przedstawił ją wiceminister Buda

Krajowy Plan Odbudowy do tej pory nie uzyskał akceptacji Komisji Europejskiej ze względu na podnoszone przez polski rząd wątpliwości dotyczące wyższości unijnego prawa nad krajowym. W środę w Sejmie parlamentarzyści zajęli się informacją rządu na temat ostatecznego brzmienia KPO w wersji uwzględniającej konsultacje społeczne i wnioski KE. Zdaniem przedstawicieli opozycji brak zielonego światła z Brukseli oznacza, pieniądze z KPO są "zagrożone".

Komisja Europejska wstrzymuje się z akceptacją polskiego Krajowego Planu Odbudowy, który ma być podstawą do wypłacenia pieniędzy z Funduszu Odbudowy - rząd na tym etapie wnioskował o 36 miliardów euro. Na początku września unijni komisarze sygnalizowali, że opóźnianie decyzji w sprawie wypłaty środków powiązane jest z podnoszonymi przez Polskę wątpliwościami dotyczącymi wyższości unijnego prawa nad krajowym.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

W środę odbyło się posiedzenie Sejmu, na którym po południu parlamentarzyści wysłuchali informacji rządu na temat ostatecznego brzmienia Krajowego Planu Odbudowy w wersji uwzględniającej konsultacje społeczne i wnioski Komisji Europejskiej.

CZYTAJ RELACJĘ: W Sejmie informacja rządu o Krajowym Planie Odbudowy

Buda: w ramach negocjacji nad KPO zgodziliśmy się na zwiększenie produkcji energii odnawialnej

Jak powiedział wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda, treść planu wysłanego do Komisji Europejskiej na początku maja jest znana, bo od 30 kwietnia wisi on na stronach KPRM.

- W ramach negocjacji z Komisją Europejską na temat KPO ważnym elementem dyskusji była sprawa dekarbonizacji i zwiększenie udziału OZE (odnawialne źródła energii - red.) w gospodarce. Komisja chciała, abyśmy zadeklarowali ilość energii z OZE, jaka będzie kupowana w ramach trzech zaplanowanych aukcji. Ale przekonaliśmy Komisję Europejską do tego, aby pozostać przy samej liczbie aukcji, bez określenia ich parametrów, bo trudno jest obecnie przewidzieć, ile energii trzeba będzie zakupić w latach 2023-24 – powiedział Waldemar Buda.

W Sejmie informacja na temat KPO. Przedstawił ją wiceminister Buda
W Sejmie informacja na temat KPO. Przedstawił ją wiceminister BudaTVN24

Dodał, że w trakcie negocjacji Polska zgodziła się na zwiększenie ilości energii produkowanej z OZE. - Podjęliśmy się dużego wyzwania. Wcześniej w krajowych dokumentach planowaliśmy 18,5 GW do 2026 r. Ale w trakcje negocjacji zgodziliśmy się na zwiększenie tej ilości do 23,5 GW, a więc znacząco podnieśliśmy pułap w stosunku do pierwotnych planów – powiedział Buda.

Dodał, że Komisja Europejska chciała, by przy wymianie pieców na nowe źródła ciepła zapewnić niewielki udział gazu w zasilaniu nowych instalacji. - Udało się nam wynegocjować 40-procentowy udział gazu w wymienianych źródłach ciepła – powiedział wiceminister.

Buda: wskutek działań Senatu Polska była ostatnim krajem, który przyjął ustawę ratyfikacyjną

Wyjaśnił także, że Komisja Europejska połączyła kwestię wydatków na mieszkalnictwo z parametrami, związanymi z energochłonnością nowych budynków. Stwierdził, że na początku Bruksela chciała, aby budynki spełniały "portugalskie parametry", ale udało się ją przekonać do innych, które są do zrealizowania w polskich warunkach, dzięki temu 755 milionów euro trafi na mieszkalnictwo.

W ramach negocjacji z Komisją Europejską – jak powiedział Waldemar Buda w Sejmie – podnoszona była kwestia wydatków na opiekę nad dziećmi do lat 3, w wyniku czego Polska zobowiązała się do zwiększenia liczby nowych miejsc opieki z 36 tysięcy do 47,4 tysiąca. Komisja chciała także, aby do 2026 r. liczba łóżek opieki długoterminowej wzrosła o 35 procent, ostatecznie jednak stanęło na 6-proc. wzroście w stosunku do 2019 r. Waldemar Buda powiedział także, że rząd zobowiązał się do takich zmian w sposobie stanowienia prawa, aby również przy poselskich projektach ustaw – a także senackich – były możliwe konsultacje społeczne.

Buda podczas informacji na temat KPO
Buda podczas informacji na temat KPOTVN24

- Nie było innych oczekiwań poza tymi tematami. A więc w KPO jest to, co było w nim 30 kwietnia, oraz to, o czym tutaj powiedziałem – stwierdził wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

Zwrócił uwagę, że obecnie na 27 krajów członkowskich 25 swoje plany złożyło do Komisji Europejskiej – nie zrobiły tego Holandia i Bułgaria. Z 25 krajów 18 ma wstępną akceptację, a 13 z nich już otrzymało zaliczkę. Przekonywał, że na opóźnienie w przyjęciu KPO przez Komisję Europejską wpływa fakt, że Polska jako ostatnia przyjęła ustawę ratyfikującą mechanizm pomocowy.

- 3 maja zebraliśmy się tutaj w Sejmie, aby przyjąć ustawę ratyfikującą. Niestety, wskutek działań Senatu Polska była ostatnim krajem, który tę ustawę przyjął – powiedział Buda. Dodał także, że liczy, że KPO zostanie zatwierdzony w ciągu najbliższych kilku tygodni.

Leszczyna (KO): blokujecie środki, które Polsce są bardzo potrzebne

W Sejmie poseł Andrzej Kosztowniak (PiS) przypomniał, że Polsce "ze wszystkich źródeł ma przypaść 136 miliardów 400 milionów euro dotacji oraz 34 miliardy 200 milionów euro pożyczek". - To ogromny sukces negocjacyjny polskiego rządu i premiera Mateusza Morawieckiego - wskazywał. Wyraził nadzieję, że pieniądze te pozwolą Polsce na skuteczny rozwój w najbliższych latach.

- KPO został przygotowany we właściwych parametrach i we właściwym czasie - zapewnił poseł, mówiąc o odbytych dziesiątkach konsultacji w sprawie KPO. Poseł zaapelował o "głębokie wsparcie tego projektu".

Izabela LeszczynaTVN24

Zdaniem Izabeli Leszczyny (KO), "gdyby nie rząd PiS, autorytarny, niedemokratyczny, notorycznie łamiący prawo polskie i prawo unijne, to już dzisiaj pieniądze z KPO ratowałyby ludzkie życie, wspierając załamujący się system ochrony zdrowia".

Posłanka zarzuciła premierowi i wiceministrowi funduszy i polityki regionalnej Waldemarowi Budzie "festiwal kłamstw". - Pan minister Buda twierdzi, że w podobnej sytuacji, jak Polska jest więcej krajów członkowskich. Znowu kłamstwo. Tylko oligarchiczne Węgry premiera Orbana są w takiej sytuacji jak my. Nie można porównywać państw, które jeszcze nie złożyły KPO, czy państw, które są w trybie negocjacji, z Polską, o której minister powiedział, że 12 lipca zakończyli negocjacje, a KE wstrzymuje pozytywną opinię - kolejne kłamstwo - wskazała.

Jak mówiła, "panowie z PiS, (...) blokujecie środki, które Polsce są bardzo potrzebne".

"Dzisiaj sytuacja jest taka, że Komisja Europejska nie chce nam tych pieniędzy po prostu dać"

Beata Maciejewska (Lewica) zwróciła uwagę na to, że w trakcie sejmowej informacji "w ławach rządowych nie ma w zasadzie nikogo oprócz pana ministra Budy". Jak mówiła, z technicznego punktu widzenia może wszystko jest w porządku, ale z politycznego i merytorycznego nic nie jest w porządku. - PiS idzie na zwarcie z UE i traktuje dzisiaj ten fundusz nie jako Krajowy Plan Odbudowy Polski, ale jako fundusz, który ma być rządowym, czy też partyjnym planem odbudowy sondażu PiS-u - oceniła. Jej zdaniem, pieniądze z tego planu są "zagrożone". - Dzisiaj sytuacja jest taka, że Komisja Europejska nie chce nam tych pieniędzy po prostu dać - dodała.

Andrzej Grzyb z Koalicji Polskiej zarzucił rządzącym, że ostateczny kształt KPO został przedstawiony KE bez udziału polskiego parlamentu. - Gdyby było więcej dobrej woli w rozmowie z polskim parlamentem, to pewnie wiele trudności związanej z zatwierdzeniem KPO byśmy uniknęli - ocenił.

Zdaniem posła Roberta Winnickiego (Konfederacja) "żadne pieniądze z UE, żadnej gospodarki przez ostatnie 40, czy 50 lat, nie zbudowały". - Gdyby zbudowały, to dzisiaj najbardziej rozwiniętymi państwami gospodarczo byłyby państwa z południa Europy, do których najwięcej tych pieniędzy trafiło, do Portugalii, Hiszpanii, Grecji i Włoch. Dlatego, że nawet największymi subwencjami, dotacjami nie buduje się struktury gospodarczej kraju - mówił.

Posłanka Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050) wskazała, że kilkanaście państw ma już dziś zaakceptowane KPO, 12 otrzymało pierwsze wypłaty. - Gdzie nasze pieniądze? - pytała. Zawnioskowała o odrzucenie informacji rządu w tej sprawie.

Paulina Hennig-KloskaTVN24

Monika Pawłowska (Porozumienie) zapewniła z kolei, że w kwestii KPO rząd Morawieckiego będzie mieć ich wsparcie.

Autor:pp/dap

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości