Polska

Kotecka: reporter był arogancki

Polska

Aktualizacja:
 
TVN24Komisja Etyki TVP potwierdziła medialne zarzuty pod adresem Patrycji Koteckiej

Wiceszefowa Agencji Informacji TVP oświadczyła, że nie zgadza się z wnioskami Komisji Etyki TVP, która badała medialne zarzuty pod jej adresem. Komisja stwierdziła m.in., że w Agencji były przypadki naruszania obowiązujących zarówno dziennikarzy, jak i ich szefów, "Zasad etyki dziennikarskiej w TVP SA".

"(...)Nigdy nie naruszałam i nikt z kierownictwa Agencji Informacji nie naruszał zasad etyki dziennikarskiej, a jeśli ktokolwiek robił to powołując się na nas, zwracam się do Komisji Etyki o szczegółowe informacje, aby możliwe było wyciągnięcie konsekwencji wobec tych osób" - napisała Kotecka w przesłanym w piątek PAP oświadczeniu.

Słapek arogancki, Glicner za drogi

Kotecka nie zgadza się też z wnioskiem Komisji, iż w przypadku zwolnienia z pracy dziennikarza "Wiadomości" Łukasza Słapka sformułowanie - "utrata zaufania", nie jest dostatecznym uzasadnieniem.

"Podstawą utraty zaufania i zwolnienia reportera była, co wykazano podczas prac komisji, nierzetelność oraz konfliktowość i arogancja potwierdzona przez innych dziennikarzy AI (sam Łukasz Słapek został poinformowany o powodach zwolnienia podczas wręczania wypowiedzenia)" - napisała Kotecka.

Natomiast w sprawie b. dziennikarza "Panoramy" Piotra Glicnera Kotecka napisała, że "dyrektor AI Jarosław Grzelak, m.in. z powodu błędów merytorycznych w materiałach Piotra Glicnera, nie zgodził się na kontynuowanie z nim umowy w redakcji 'Panoramy' na lepszych warunkach".

Czy były naciski?

Komisja Etyki TVP badała sprawę zarzutów wobec Koteckiej na wniosek Rady Programowej TVP. Jej przewodnicząca Janina Jankowska w liście do Komisji zwróciła uwagę, że w związku z publikacjami "Dziennika" (na temat nacisków politycznych, które Kotecka miała wywierać na reporterów "Wiadomości") "Komisja Etyki TVP nie może pozostać obojętną na poruszony w tych tekstach problem".

"Dziennik", opierając się na relacji zwolnionego z "Wiadomości" reportera Łukasza Słapka napisał, że Kotecka miała wywierać naciski na reporterów, by przygotowywali materiały kompromitujące PO. Według Słapka nieprzyjęcie oferty Koteckiej było powodem jego zwolnienia z "Wiadomości". Kotecka zaprzeczyła i skierowała sprawę do sądu zarówno przeciwko Słapkowi, jak i redakcji "Dziennika". Wydawcy gazety proces wytoczyła z kolei TVP.

W opublikowanym na stronach internetowych TVP orzeczeniu Komisja stwierdziła, że nie udało jej się ustalić, czy zarzuty Słapka były prawdziwe. Komisja orzekła natomiast, że "sformułowanie 'utrata zaufania' ma charakter tak ogólny i niekonkretny, iż nie jest dostatecznym uzasadnieniem zwolnienia z pracy". "Utrata zaufania powinna być udokumentowana, a red. Ł. Słapkowi nie przedstawiono na piśmie konkretnych zarzutów" - podkreśliła Komisja.

Media opisywały też sprawę nieprzedłużenia umowy reporterowi "Panoramy" Piotrowi Glicnerowi. Według nieoficjalnych doniesień, powodem rozstania z Glicnerem miał być materiał o katalogach IPN, w którym przypomniał on "sprawę lojalki podpisanej przez prezesa Urbańskiego" (sam prezes TVP zaprzecza, by podpisał lojalkę).

W tej sprawie Komisja ustaliła, że w październiku 2007 r. skończyła się umowa Glicnera i negocjował on jej przedłużenie na kolejny rok na lepszych warunkach finansowych, a nowa umowa została sporządzona przed 19 listopada.

Według orzeczenia Komisji 23 listopada dyr. P. Kotecka poinformowała red. P. Glicnera, że umowa z nim nie będzie jednak przedłużona, co miało miejsce po wyemitowaniu 19 listopada (w wieczornej "Panoramie") materiału o IPN.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości